I stało się – paliwo jest za drogie, trzeba przestać mnożyć duże pojedyncze zyski i zacząć wypełniać rynek…
Już się przyzwyczailiśmy, że ceny paliw rosną, przyzwyczailiśmy się też do magicznej granicy 5zł. Ale na szczęście nie przyzwyczailiśmy się do przekraczania jej.
W ostatnich dniach ceny paliw na stacjach zaczęły nieznacznie spadać, utrzymują się poniżej naszej magicznej granicy… dobroć włodarzy? Nie, rynek. ;] A konkretnie znaczący spadek sprzedaży detalicznej w miesiącu styczniu tego roku – szacuje się, iż w styczniu kupiliśmy o 10% mniej benzyny i oleju napędowego niż w 2010 roku o tej samej porze (źródło: Dziennik Gazeta Prawna). Nieoficjalnie wiadomo również, że duże firmy transportowe z obawy przed nadciągającymi podwyżkami już w grudniu zaczęły magazynować zapasy paliwa po starych cenach. Niezależnie od tego czy odstawiliśmy auta do garaży, czy mniej jeździliśmy – odniosło to pewien skutek.
Pierwszy zareagował ORLEN, czyli nasz największy krajowy detalista – zaczął obniżać również paliwa premium, a więc VERVA DIESEL zatankujemy już znacznie taniej niż na początku roku – to samo na stacjach Bliska. W ślad za tymi posunięciami chcąc czy nie chcąc idzie również konkurencja, pomimo niesprzyjających do tego okoliczności – niestabilna sytuacja w Egipcie, windowanie hurtowych cen ropy i baryłki na światowym rynku! Sam ORLEN podniósł ceny hurtowe paliw, ale na swoich stacjach, franczyźnianych oraz Bliska ceny idą w dół, zwłaszcza paliwa premium (na które popyt spadł najwięcej, a różnica kosztów wytworzenia pomiędzy nimi nie jest taka znacząca, stąd łatwiej cenę obniżyć). Mimo wszystko tankujemy taniej…
Jak się tak patrzy na różnicę cenową pomiędzy ON a Pb dziś a, powiedzmy, 2 lata temu – włos się jeży na głowie, że jeszcze w naszych głowach tkwi przeświadczenie „diesel to oszczędność”. Nie mówię, że w kwestii paliw można zdziałać cuda, ale może jakbyśmy tak jednak mieli więcej świadomości kształtowania rynku przez nasze zachowania konsumenckie, to skoordynowane, a przynajmniej chociaż spójne działania ,przynosiły by i wymierne skutki, z korzyścią dla naszych portfeli.


Może by tak aktualizacja tematu
wczoraj 18.03.2011 na shellu V-power diesel kosztowała 5,47
Chętny do napisania nowej notki na blogu? ;]
Tymczasem polecam spróbować podpisać się pod petycją i zachęcić znajomych (co nam szkodzi?).
Petycja w sprawie obniżenia cen paliw w Polsce!
Witam! jakaś masakra z cenami paliw, ciekawe co powoduje taki wzrost cen? wojna w Libii, chyba ropę mamy z Rosyji
http://finanse.wp.pl/kat,104122,title,Szok-Diesel-zdrozeje-o-60-gr-na-litrze,wid,13306644,wiadomosc.html
super… nie wiem jak wy, ale ja sie juz rozgladam z benzynka z gazem…
Ostatnio tankowałem na statoil ropę tą droższą za 5.40, takiej kupy jeszcze nie miałem, nie dość że auto nie chciało przekroczyć 120km/h to jeszcze miałem taki przepał że poezja.Nie dość że cena paliwa jak na polskie realia jest przesadzona to jeszcze rąbią nas na jakości.Jak tak dalej pójdzie to rower zostanie jedyną opcją dojazdu do pracy,ale i wtedy wprowadzą opłatę za poruszanie się tym środkiem komunikacji.