cyp3k
Bywalec
Posty: 57
Rejestracja: 18 lis 2010, 13:33
Seria: Opel
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: Omega B
Rocznik: 1996
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Łódzkie
Lokalizacja: Lodz

[Exx] Pompa wtryskowa VP36 - regeneracja w domowym zaciszu

24 gru 2012, 0:19

Poniewaz postanowilem wykorzystac dni wolne od pracy w sposob maksymalnie pozyteczny... zajalem sie swoja pompa wtryskowa. Co prawda ja posiadam Opla Omege z blizniaczym silnikiem ale roznic w pompie pomiedzy BMW nie widze zadnych. Z wylaczeniem oczywiscie pomp typu MES (z nastawnikiem potencjometrycznym) ale to juz nie moja dzialka ;-)

Wiem ze wiele osob boryka sie w tym modelu z klopotami z odpalaniem na cieplym silniku, zapowietrzaniem sie itp.
Niektorzy mowia ze to "bolaczka" TDSa, ja w to nie wierze... to bolaczka wiekszosci silnikow Diesla. Bez wzgledu na marke, rok produkcji, kolor samochodu :lol:

Poniewaz szewc bez butow chodzi (sam naprawiam nastawniki) postanowilem zabrac sie za swoja pompe.
Rozpoczalem od wymontowania swojej pompy wtryskowej. Roboty przy tym... teoretycznie nie ma zbyt wiele, klopot jak zwykle moze sprawiac brak odpowiednich narzedzi oraz zimowa aura (jak w moim przypadku). Zaczynamy od odkrecenia srub od pompy przy bloku silnika (2x 12) oraz jednej od wspornika pompy (1x 13)
Nastepnie odkrecamy tulejke lapy napinacza paska wielorowkowego (imbus 17), wyjmujemy ja a tuz pod nia znajdziemy srube mocujaca walek do kola zembatego pompy. Odkrecamy ja, z umiarkowana sila !

W miedzyczasie odkrecamy sobie rurki od wtryskow ze strony pompy oraz samych wtryskow. Tutaj goraco polecam klucz oczkowy otwarty... niesamowicie ulatwia zadanie (6x17) !

Kiedy wszystko jest odkrecone, mozemy rozpoczac wyjmowanie pompy, najpierw trzeba zbic walek z kola zebatego.
Jedni uzywaja sciagacza... ja akurat uzylem dlugiego i grubego klucza ktorym odkrecalem dekielek tulejki napinacza. Nalezu go ostroznie przylozyc i stabilnie oprzec o sam walek. Kilka solidnych stukniec mlotka i pompa na wierzchu ! :)


Drugi etap to demontaż nastawnika - tego procesu opisywac nie bede bo wiele juz bylo pisane na ten temat.
Kiedy go zdemontujemy potrzebujemy porzadnej lutownicy, zestawu naprawczego nastawnika (2x uszczelki oraz czujnik temp. paliwa). Korzystajac w ogolno dostepnej instrukcji czyszczenia ow ustrojstwa rozpoczynamy proces regeneracji. Ja dodalbym tutaj kilka "niuansow" mianowicie, nalezy szalenie uwazac przy poluzowywaniu czujnika RSW ! Kiedy okaze sie ze w naszym nastawniku jest syf... niestety swiadczy to o wytarciu wew. elementow pompy... ale o tym pozniej.

Zeby nastawnik dzialal jak nalezy ja dodatkowo powierzchnie pomiedzy wirnikiem a magnesem przetarlem po oczyszczeniu bardzo drobno ziarnistym papierem sciernym P2500.

Do lutowania uzylem precyzyjnych szczypiec oraz pasty to lutowania C.O taka biala "pianka" nanoszona pedzelkiem. Super sprawa, fajnie trawi i nie ma problemu zimnych lutow. Ale nalezy sie przylozyc do tego !

Pozniej zmieniamy czujnik temperatury - odpowiada on za dobor popr. dawki paliwa oraz co bardzo wazne - KATA WTRYSKU !

Blaszki do ktorzych jest przykrecany mozemy takze delikatnie przetrzec papierem sciernym poniewaz lubia sie zanieczyszczac i utleniac (czarny nalot) podobnie jak przewody od cewki !

Trzecim etapem jest pompa... aby ja sprawnie i dokladnie uszczelnic nalezy przede wszystkim wykompac ja w nafcie/ropie i oczyscic z resztek ew. oleju/piasku/ mułu.

Przystepujemy do operacji wybebeszenia ze schematem w reku ! Tutaj celowo nie podaje linkow, warto troche poczytac bo mozna sie sporo nauczyc. Po za tym dalsza czesc jest dla na prawde inteligentnych ludzi ktorzy umieja poszukiwac wlasciwych informacji i wykorzystywac je w sposob adekwatny !

Zaczynamy od odkrecenia glowiczki/sekcji wys. cisnienia 4x Torx 30 odkrecamy na krzyz po to zeby nie popekaly elementy wew. w pompie ! Pompa musi byc w pozycji pionowej wtedy bedziecie rozbierac to etapami, i nie wysypie Wam sie wszystko na podloge na kupe ;-)

Tam musimy obadac stan tloczka oraz walka po ktorym sie porusza, czy sa jakies wzery, zarysowania, pekniecia czy oznaki przytarcia. Jesli jest okej, wykrecamy zaworki paliwowe z sekcji wys. cisnienia, bodajze klucz 14. Wypadna nam male zaworki ktore powoduja cofanie sie paliwa, szczegolnie po rozgrzaniu go ! Przez to pompa traci zdolnosci rozruchowe bo musi "nabic" paliwo do wtryskow po postoju. Rowniez powoduje to nierowna prace silnika kiedy jest nagrzany, poniewaz spada na nich cisnienie i pompa ponownie musi "dobic" paliwo do wtryskow, dzieje sie to w ulamku sekundy wiec de facto nawet tego nie zauwazymy, ale efekt "kulenia" spowodowany jest wlasnie tym spadkiem cisnienia w pewnej amplitudzie czasu.

Same zawory nalezy dotrzec bardzo precyzyjnie pasta do wykanczania gniazd zaworowych/zaworow. Z wyczuciem i zachowaniem sterylnej wrecz czystosci. Na koniec wszystko pluczemy w nafcie, przed wkreceniem koncowek wymieniamy miedziane podkladki w gniazdach głowiczki ! To zapewni 100% szczelnosc !

Kolejny etap to wymontowanie fali i ogledziny gladzi na poszczegolnych elementach w tym korpusu samej pompy, tradycyjnie szukamy oznak zatarcia czy pekniec. Jesli wsio okej, wycieramy pompe z resztek opilkow ktore golym okiem moga byc niewidoczne i skladamy glowiczke na swoje miejsce, szczegolnie zwracajac uwage na trzpienie ze sprezynami zeby weszly na swoje miejsce. Inaczej przy skrecaniu wszystko peknie ! W miedzyczasie wymieniamy slawetny oring glowiczki !

Walek rowniez musi "wpasc" na trzpien tarczki zbierakowej ! Jesli przeskoczy to nam go okreci i polowa bebechow pompy do wywalenia.

Nastepnymi elementami do regeneracji i uszczelnienia sa:
zawor N108 (elekt. zaw. przestawiacza kata wtrysku) - tutaj czyscimy koszyczek filtra wymieniamy 2 oringi oraz podpinamy napiecie 12V i sprawdzamy czy daje oznaki zycia, i czy gladz tloczka nie jest przytarta, jesli jest to mozemy prztrzec papierem scierny o gradacjach od 1500 - 3500 i wypolerowac w miare mozliwosci.

Dekielki przestawiacza kata wtrysku po bokach pompy - do wymiany 2x oringi. Tradycyjnie od strony sprezyny szukamy sladow przytarcia.

Sruba kontrolna po prawej stronie pompy nad glowiczka 13 (otwor kontrolny) - do wymiany podkladka miedziana/kwasowa

Zawor cisnienia wew. pompy - 2x oring do wymiany i oczyszczenia i przedmuchania !

Zaworek doprowadzajacy paliwo - 2x podkladki miedziane

Elektrozawor odcinajacy doplyw paliwa nad glowiczka - 1x uszczelka i oring.


Po zlozeniu goraco polecam wymienic klin walka pompy ! Kosztuje ok 20zł w ASO BMW a ulatwia prace montazowe. Moj byl sciety na kompletne 0 ! Przez to walek przeskoczyl nieznacznie na zebatce i kat wtrysku sie przestawil samoczynnie. Jesli wszystko inne jest sprawne i szczelne - gwarantuje ze po tym zabiegu zginie problem palenia na cieplo/zimno. Slabniecie auta po rozgrzaniu i inne glupie przypadlosci Diesli.

Ważne, kat wtrysku na 0,90mm +/- 0,02mm ! Imho na 0,93mm chodzi najlepiej. Dawka od 4,5-5,2 zależnie od pompy, stanu filtra, glowiczki, nastawnika i miliona innych czynnikow. Podstawa to sprawny rozrzad, dobry wtrysk sterujacy oraz drozny i nie zapowietrzajacy sie uklad paliwowy ! :) To tyle !




K

Awatar użytkownika
wojtek_blekitny
Moderator
Moderator
Posty: 921
Rejestracja: 06 wrz 2008, 23:51
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1994
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Wielkopolskie
Lokalizacja: okol. Poznania
Kontakt: AOL

Re: [Exx] Pompa wtryskowa VP36 - regeneracja w domowym zacis

24 gru 2012, 9:39

Przeniosłem do właściwego działu.
Co do regeneracji to mam uwagi tylko co do samego tłokorozdzielacza - rzędy wielkości typowego zużycia nie są widoczne gołym okiem (uszkodzenia to inny temat).
"Exercise your inner demons"
E34: "Ulep z samego serca Wielkopolski"

Wróć do „Sam naprawiam”