Witam. Na poczatku tamtego tygodnia zauwazyłem ze moja betka zaczeła kopcic na biało sprawdziłem płyn chłodniczy i brakowało mi okolo 2 litrów tego płynu. Uzupełniłem braki od razu. Kilka dni poźniej temp podniosła sie na pierwsza kreske po prawej stronie. Silnik sie nie zagotował. Po tym incydencie musiałem dolac podobna ilość płynu chłodniczego. Sytuacja powtorzyła sie jeszcze raz. Ale tez sie silnik nie zagotowal ale temp podniosla sie tez od tej pierwszej kreski. I znowu musiałem dolac plynu. Wczoraj miałem spokuj z dymieniem ale dzisiaj od samego poczatku dnia problem z kopceniem znowu sie pojawil. Zapach spalin przypomina taka niespalaona nafte. Dolewałem rozowego plynu chlodniczego a kolor z zbiorniczku zmienil sie na taki ciemnijeszy. Od czasu tego pierwszego kopcenia wytepuja delikatne drgania silnika i to podczas nich z rury wydobywa sie ten biały dym. Jak przegazuje pojawia sie wiecej tego dymu. Pod korkiem od plynu nie ma masła. Jutro sprawdze jeszcze czy nie ma go tez pod korkiem od oleju. W oleju nie ma plynu. Moze wam uda sie cos wymyslec. Z gory dziekuje za kazda odpowiedz. Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 04 sie 2009, 21:41 przez baarts, łącznie zmieniany 1 raz.
kumpel miał identyczny problem co prawda nie w bmw ale wymienił uszczelkę pod głowicą i wszystko ok a korki też miał czyste. aha jeszcze jak uszczelka przepuszczała to bardzo ciężko zapalał rano
pewnie tylko rozebranie i sprawdzenie moze okreslic co sie naprawde stalo. a ile moze kosztowac wymiana uszczelki? i jak wyglada jazda takim samochodem? bo mam do przejechania do domu okolo 150 km bo mieszkam w innym miescie niz jestem zameldowany.
własnie chodzi o to ze tutaj gdzie teraz jestem nie znam nikogo i nie mam sie tez nigodo poradzic. musze jechac do domu zeby w ostatecznosci zostawic samochod do narpawy...
tak jak pisałem kumpel w peug 206 miał walniętą uszczelkę to jezdził chyba ze dwa tygodnie bo potrzebował auto do pracy a robi dziennie ponad 100km i jakoś przejezdził ale różnie to może być