Utkwiłem przy demontażu mechanizmu spryskiwacza...
Na pytania w postach nikt nie odpowiedział, jak to zrobić do końca.
Tylko z jednego postu (nie odpowiedż) "coś nie coś"można było wywnioskować...
Zdjęcia może i "mówią"same za siebie, ale ja "coś" dodam.
Aby dostać się do nakrętki, która "trzyma" cały mechanizm pod "talerzykiem"w klapie, trzeba dostarczyć płyn (wodę) pod ciśnieniem do spryskiwacza.
Wykorzystałem do tego inną pompkę do spryskiwaczy i akumulator.
Zadziałał on (spryskiwacz) wtedy tak jak to się dzieje przy normalnej eksploatacji, czyli uniósł się w górę ("talerzyk-przykrywka" w którym "siedzą" dwie dysze spryskiwacza) i chwyciłem go palcami.
Na zdjęciu widać, jak odkręcam nakrętkę szczypcami (powinny być troszkę inne).
Następnie "talerzyk" trzeba mocniej ścisnąć palcami (powiedzmy jak monetę-rewers i awers) i odkręcamy(w lewo).To wszystko.
Można też czymś podważyć ten "talerzyk", co nie uszkodzi lakieru.
Nie chciałem ryzykować a i tak zarysowałem.
Prawdę mówiąc klapa "idzie" i tak do malowania.




I niech mi nikt nie wmawia ze TDS jest zlym silnikiem!!!