Jedynym hakiem jest to, że fotele z angielskiej wersji, czyli fotel wstawiony pod miejsce kierowcy, ma tylko trzy regulacje, nie cztery - brak bujania.
Najprostsze wyjście, to przełożyć na własny stelaż skórę, którą sciągniesz z angielskiego fotela.
Aby to załatwić, należy wyjąć stary fotel z samochodu, przygotować sobie trochę miejsca i narzędzia:
- cienkie długie szczypce
- śrubokręt torx do śrub trzymających boczne plastiki [taki sam torx trzyma największą dźwignię]
- nożyczki/nóż do tapet
- długi, płaski wkrętak
- w wypadku podłokietnika, płaskie 13, nasadka też da radę
- dla tych co mają delikatne ręce - gumowe rękawice wulkanizatora
Do dzieła. Zdejmujemy zagłówek, oraz tył oparcia fotela. Są na nim od dołu dwa metalowe klipsy, które należy wycisnąć, posługując się jakąś dźwignią - ja użyłem długiego wkrętaka. Od góry widać dwie wsuwki, także gdy tylko wyskoczy dół, można łatwo sciągnąć.

Tak wygląda opacie bez zaślepki:

Rozkładamy oparcie na maks płasko, jak się da. Regulację wysokości również na maks do góry.
Ja zacząłem od zdjęcia weluru z siedziska, nie trzeba odkręcać napinacza.
Siedzisko: cztery z tyłu, cztery z przodu, siedem po bokach. Są jeszcze dwa druciane haki na środku siedziska od spodu, bardzo łatwe do zdjęcia.
Najpierw traktujemy haczyki szczypcami, odginając je do góry, po trzy znajdują się także za napinaczem oraz wajchą regulacji wysokości/oparcia. Później ciągnąc ręcoma lub szczypcami za materię zdejmujemy ją z haków.

Później powoli odciągamy welur w przód, może stawiać lekki opór.
Luzem okładzina:

Naciągamy w odwrotnej kolejności. Najpierw wsuwamy przód, później tył, i teraz uwaga, w moim obiciu w fabryce źle je założono, mam nadzieję, że widać na zdjęciu, jak podwinęła się gąbka:

Chwila walki, i gąbka wskakuje na własne miejsce: [jaka róźnica koloru, tam gdzie gąbka była podwinięta

Z boku brakowało mi dziur na wtyczkę od pompowania oparcia, i na trzecią wajchę regulacji: wyciąłem nożycami krawieckimi:


Zaciskamy haki na miejsce, i gotowe:

Później
Oparcie:
Opcja z podłokietnikiem: wybijamy ćwiek, trzymający samą rączkę podłokietnika, uwalniając ją ze sworznia.

Następnie można odkręcić bazę podłokietnika - dwie śruby 13. Przekręcamy bazę do drugiego stelaża i ajmujemy się obiciem.
Sześć haków od góry, pięć po bokach i na dole. Ponownie odciągamy je szczypcami, dolne boczne haki trzymają materię z boku i dołu naraz, jedna na drugiej.

Sciągamy ciągnąc najpierw dół w kierunku od fotela, później do góry.
Cały stelaż luzem:

I teraz, miałem obgryzione prowadnice zagłówka:

Od dołu są przeciwstawne klipsy, wciskamy je i wysuwamy prowadnice, zakładamy wsuwając na miejsce - jest ząbek, nie da się założyć odwrotnie.

Naciągamy nowe obicie od góry, rozkminiając, aby boczne sztywne strony obicia założyć na odpowiednią mańkę stali stelaża.
Naciągamy okłądzinę na haki, zakleszczamy je, wstawiamy rączkę podłokietnika i zabijamy ćwieka.
Czas na zakręcenie wajchy wysokości/oparcia. Założenie plastikowych boków, tyłu oparcia, w odwrotnej kolejności do zdejmowania.
Powodzenia!
Ja teraz idę wyciągać chłodnicę klimy, mimo kupna nowej, ujrzałem w niej dziurę, po pół roku użytkowania!