Od stacji odjechał ok 5-8km po czym nagle auto mu zgasło, nie było żadnych objawów typu , szarpanie silnika , przerywanie itp. Po prostu zgasł.Chwilkę go pokręcił - bez skutku żadnego i zawołał kumpla by go zaholował . W domu , spuściliśmy całe paliwo - ile się dało myślę że zostało ok może max 5l tego mixa. . Po wykręceniu filtra paliwowego i przekręceniu zapłonu pompka paliwowa w zbiorniku nie pracuje - nie podaje paliwa na filtr , nic nie leci (zalany do pełna ropą) . Po rozkręceniu i wymontowaniu jej z baku, podłączyliśmy ją na krótko - pracuje i pompuje paliwo tak jak powinno. Myślę , że jeżeli to wszystko stało się nagle to może jakiś sterownik / komputer odciął podawanie napięcia na pompkę w baku i przy okazji odciął/zamknął elektromagnetyczny zawór na pompie wtryskowej.
Może ktoś wie o co chodzi? i jak to rozgryźć ?
Może ktoś miał podobny problem ?
Jeżeli temat nie tu to proszę bardzo o przeniesienie.
Pozdro duzy6666