Mam problem z moim Tds-kiem a mianowićie przy skręcie w prawo jak i normalnej jezdzie!! Dochodzą dziwne dzwięki takie chrobotanie,syczenie z okolic turba. Dzieje się tak na jedynce, dwójce. Samochód ciągnie ładnie tylko boje się co to sie tam odzywa. Podczas normalnego uzytkowania nie ma żadnych odgłosów z okolic turba. Ale przy skrecie w prawo czuje jakby coś się tam przestawiało i wtedy dochodzi ten dziwny dzwięk ( oczywiście jak dodam jej ciut więcej gazu tak zeby turbine załączyć... Autko nie kopci i ma wygar dlatego nie wiem co jest... Czy to jakies oznaki padającego turba ? czy też może pokruszyły się tam jakies przewody ? Gdy jade na czwartym, piątym biegu i wcisne gaz do konca obroty dochodza do 2200, załącza się turbo i dziwne, wtedy tych dziwnych dzwiekow nie słychać ani nie czuć pod pedałem tak jak jest to na pierwszym drugim biegu .. Prosze o pomoc co może być przyczyna albo chociaz pokierujcie mnie gdzie tam zajrzec do niego ;p .. Jest to moj pierwszy silnik diesla i nie jestem obeznany co moze mu dolegac, ale wiem na pewno ze dzwieki wychodza z pod maski od strony pasazera...
Czy to mogą być uciekające gdzieś lewe spaliny ?
Gdzie szukać usterki ?
Proszę o pomoc was!!
drodzy Forumowicze ; ))
