Temat założony tylko po to żeby upewnić się że wszytko w moim aucie jest w miarę w porządku.
Ale zacznę od początku.
Mam chip od Bagora - to raczej ważna kwestia.
Moje stare turbo pompowało 0.9 - 0.95 i pluło olejem, a auto potrafiło mocno zadymić, więc je oddałem do regeneracji i wziąłem regenerowaną turbinę. Wsadziłem filtr powietrza K&N. Po złożeniu wszystkiego do kupy, wskaźnik doładowania pokazywał mi 0.7 bara, więc trochę mało, a auto i tak dymiło przy przegazówce, lub mocniejszym bucie w ruchu. Okazało się że wastgate był tak ustawiony żeby się otwierać przy tym ciśnieniu. Kupiłem MBC, podpiąłem, skręciłem na minimum i teraz wskaźnik pokazuje około 1.3 bara, przy mocnym bucie 1.4, a w peaku 1.45, auto przestało nadmiernie dymić i wszytko wygląda ok.
Pytanie brzmi, czy to wszytko wygląda dobrze? Chodzi mi o ciśnienia doładowania przede wszystkim. Nie wiem ile TDSy miały seryjnego doładowania dlatego też zastanawiam się do jakiego ciśnienia "jest jeszcze ok".
Czekam na jakieś wypowiedzi w tej kwestii
