E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
Moderator: Moderatorzy
-
MichałTDSiak
- Świeżak

- Posty: 8
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 9:48
- Seria: E36
- Nadwozie: Compact/Hatchback
- Model: 318tds
- Rocznik: 1996
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Dolnośląskie
E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
Witam, chcialem na wstepie powiedziec, ze pierwszy raz postuje cos tutaj (bo poprostu opadaja mi juz rece), chociaz od dluzszego czasu poczytuje sobie w tym kantonie wiedzy o Beemowskich Dieslach.
Już od jakiegoś czasu miałem takie stuki w silniku, jakby cos przeskakiwalo. Auto zbieralo sie jak nalezy, spalanie cykl mieszany 6l/100km, oleju brało w normie (jedyne co sie moglo nie podobac to przewod turbo do intercoolera byl uwalony w oleju od zewnatrz), odpalanie na zimnym od kopa na cieplym 1-2 sekudny, kopcil jak to dieslek przy mocniejszym przygazowaniu. A więc sobie tak jezdzilem jakies 10 miesiecy od zauwazenia tego stuku po raz pierwszy.
Przyszedl okres wakacyjny, odłozylem wieksze pieniazki, i postanowilem wziąśc się za Beatke. Mechanik -> diaganoza stuków -> rozciagniety lancuszek rozrzadu. Robota wykonana, przy okazji podczas szukania przyczyny stuku, mechanior ponoc (poniewaz niestety nie kontrolowalem jego pracy) ogladnal panewki, korbowod i stwierdzil ze one sa GIT, także ponoc powymienial oringi ktore widzial podczas tej pracy i uwazal za zuzyte.Efekt: Stuk znikl, auto zaczelo lepiej odpalac na cieplym.
Pojechałem na urlop, trasa 600 km, wszystko OK. W dzien powrotu zauwazylem ze plyn chlodniczy jest czarny, a pod autem zebrala sie plama oleju. Telefon do mechaniora, i na drugi dzien bylem u niego. Diagnoza -> poci sie chlodniczka oleju, a płyn sie poprostu obrudził podczas wymiany rozrzadu (po spuszczenieu faktycznie był zielony) -> wymiana wraz z oringami -> problem nie ustal. Następnie czekałem 1,5 tygodnia na dalsza diagnoze -> obudowa filtra oleju jest nieszczelna. Odebrałem auto, lekko zażenowany jak długo musiałem czekac na diagnoze i postanowilem podzialac sam. Sam w 15 minut stwierdzilem ze olej faktycznie pojawia sie na obudowie ale jest on wypluwany przez dziurke odpowietrzenia na bagnecie, dzieje sie to powyzej 3k obrotow. Olej jest wypluwany w takim stopniu, ze jesli chcialbym jezdzic Betka to musialbym wlac 1l/100 km. Stwierdzilem ze w silniku musi sie zbierac nadcisnienie, dostaje sie do miski, i wywala przez bagnet. Przeczyscilem odme, niestety problem nie ustal. Auto po ostrzejszym przejezdzie 10 km, zostawia potem plame 15-20 cm na postoju.
Dodatkowe rzeczy ktore mnie niepokoja i ktore zaczely sie od tej trasy urlopowej to:
-Plyn chlodniczy nadal brudny ( bagnet i korek wlewu nie ma "majonezu", wiec jakby uszczelka głowicowa OK)
-Spalanie 7,5l/100 km !!
-Po odpaleniu wieeelka smuga białego dymu z rury, zapach spalanego oleju
-kopci na czarno niesamowice, wczesniej kopcil jak normalny dieselek, teraz to juz napewno nie w normie
-Olej w kolektorze ssącym (jest go tylko troche), patrzać na zaworki przez otwory od kolektora, zauwazylem ze sa pokryte jakbym olejem-smarem (czyżby plujące turbo ?!)
-Stukaja bardzo glosno hydrauliczne popychacze zaworów.
Dodam jeszcze ze silnik odpala na zimym i na cieplym WZOROWO i zbiera sie także WZOROWO. (mam nowy aku, swiece, przewod masowy)
-Moje pierwsze podejerzenie to ze pierscienie w silniku przepuszczaja, stad nadcisnienie, z tym, że wydaje mi sie ze wtedy nie byloby kompresji i silnik by ciezko odpalal na zimnym, wiec komprecha chyba jest.
-Drugie ze, moze to głowica, czy takie objawy moga wystapic przy uszkodzeniu głowicy ? Sama uszczelka jest chyba OK skoro nie ma majonezu, wszystko by mi pasowalo pod glowice oprocz tego plucia przez bagnet ;/ chyba ze to tez sie kwalifikuje
-Trzecie, czy jest mozliwe ze nieszczelne turbo spowodowalo by taki balagan, moj tok myslenia przy tej opcji to (turbo pluje -> kolektor ssacy -> olej siada na zaworkach tak ze mamy smar -> to wplywa na stan glowicy, co wplywa na stan silnika)
-Czwarte, głowica oraz pierscienie poszły
Jutro mam zamiar zrobić pomiar cisnienia sprezania, zakupilem manometr, wiec bedziemy wiedziec cos wiecej.
Poki co to rozwazam opcje wymiany silnika, oczywiscie na spokojnie szukajac egzemplarzu w dobrym stanie.
Najchętniej poszedlbym na naprawe zarowno glowicy jak i wymiane pierscieni z tym, ze w serwisie z autoryzacja gosciu krzyknal mi 2000 zł za SAMA DIAGNOZE (rozebranie silnika na czesci pierwsze, stwierdzenie co jest nie tak) a stwierdzil ze jesli juz cos wymieniac to robic kapitalke czyli jakies 7000-8000. Niestety nie mam zadnego zaufanego zwyklego warsztatu w okolicy,a po tym co sie dzieje ostatnio stracilem wiare w kompetencje chlopakow i panow w zwyklych warsztatach. Bylem zapewniany ze "jeszcze dojebanego TDS'a nie widzialem", gdy sie pytalem o stan ogolny silnika podczas robienia rozrzadu.
Wg mnie taka robota typu, głowica oraz wymiana pierscieni powinna kosztowac kolo 2000. Mowie o wymianie pierscieni, zakladajac ze sciany cylindra sa OK. Silnik plus wymiana tez cos kolo 2000, z tym ze wiadomo jak to jest z uzywanymi motorami. Niestety opcja kapitalka odpada (brak az takich funduszy).
Opadaja mi juz ręce, potrzebuje jakis podpowiedzi na co to Wam wyglada, zeby sie ukierunkowac, a takze polecany warsztat, gdzie pracuja ludzie kompetentni, ktorzy potrafili by zdiagnozowac sprawe, wyciagnać głowice, sprawdzic tłoki pierscienie (niestety sam nie mam na to mozliwosci). Nie chodzi mi oto ze oczekuje ze ktos mi to sprawdzi za 100 pln, ale mysle ze taka diagnoza to z tego co czytam na forum powinna wynosic ok. 500-700 pln max. Majac diagnoze moge podjac decyzje, z tym zeby ta diagnoza byla trafna, poniewaz czemu mam brac drugi silnik jesli np. w mojego wystarczy wlozyc 2000 i bedzie fruwal dalej. Jestem ze Świdnicy, lecz przejazd 50-70 km do DOBREGO fachowca nie jest dla mnie problemem. Prosze o rady, i tak jak juz mowilem na co to Wam wyglada, ze co tam siedzi. Zobowiazuje sie oczywiscie do uaktualniania tego wątku, az do rozwiazania sytuacji, co by nastepni mieli skąd czerpać wiedze.
Już od jakiegoś czasu miałem takie stuki w silniku, jakby cos przeskakiwalo. Auto zbieralo sie jak nalezy, spalanie cykl mieszany 6l/100km, oleju brało w normie (jedyne co sie moglo nie podobac to przewod turbo do intercoolera byl uwalony w oleju od zewnatrz), odpalanie na zimnym od kopa na cieplym 1-2 sekudny, kopcil jak to dieslek przy mocniejszym przygazowaniu. A więc sobie tak jezdzilem jakies 10 miesiecy od zauwazenia tego stuku po raz pierwszy.
Przyszedl okres wakacyjny, odłozylem wieksze pieniazki, i postanowilem wziąśc się za Beatke. Mechanik -> diaganoza stuków -> rozciagniety lancuszek rozrzadu. Robota wykonana, przy okazji podczas szukania przyczyny stuku, mechanior ponoc (poniewaz niestety nie kontrolowalem jego pracy) ogladnal panewki, korbowod i stwierdzil ze one sa GIT, także ponoc powymienial oringi ktore widzial podczas tej pracy i uwazal za zuzyte.Efekt: Stuk znikl, auto zaczelo lepiej odpalac na cieplym.
Pojechałem na urlop, trasa 600 km, wszystko OK. W dzien powrotu zauwazylem ze plyn chlodniczy jest czarny, a pod autem zebrala sie plama oleju. Telefon do mechaniora, i na drugi dzien bylem u niego. Diagnoza -> poci sie chlodniczka oleju, a płyn sie poprostu obrudził podczas wymiany rozrzadu (po spuszczenieu faktycznie był zielony) -> wymiana wraz z oringami -> problem nie ustal. Następnie czekałem 1,5 tygodnia na dalsza diagnoze -> obudowa filtra oleju jest nieszczelna. Odebrałem auto, lekko zażenowany jak długo musiałem czekac na diagnoze i postanowilem podzialac sam. Sam w 15 minut stwierdzilem ze olej faktycznie pojawia sie na obudowie ale jest on wypluwany przez dziurke odpowietrzenia na bagnecie, dzieje sie to powyzej 3k obrotow. Olej jest wypluwany w takim stopniu, ze jesli chcialbym jezdzic Betka to musialbym wlac 1l/100 km. Stwierdzilem ze w silniku musi sie zbierac nadcisnienie, dostaje sie do miski, i wywala przez bagnet. Przeczyscilem odme, niestety problem nie ustal. Auto po ostrzejszym przejezdzie 10 km, zostawia potem plame 15-20 cm na postoju.
Dodatkowe rzeczy ktore mnie niepokoja i ktore zaczely sie od tej trasy urlopowej to:
-Plyn chlodniczy nadal brudny ( bagnet i korek wlewu nie ma "majonezu", wiec jakby uszczelka głowicowa OK)
-Spalanie 7,5l/100 km !!
-Po odpaleniu wieeelka smuga białego dymu z rury, zapach spalanego oleju
-kopci na czarno niesamowice, wczesniej kopcil jak normalny dieselek, teraz to juz napewno nie w normie
-Olej w kolektorze ssącym (jest go tylko troche), patrzać na zaworki przez otwory od kolektora, zauwazylem ze sa pokryte jakbym olejem-smarem (czyżby plujące turbo ?!)
-Stukaja bardzo glosno hydrauliczne popychacze zaworów.
Dodam jeszcze ze silnik odpala na zimym i na cieplym WZOROWO i zbiera sie także WZOROWO. (mam nowy aku, swiece, przewod masowy)
-Moje pierwsze podejerzenie to ze pierscienie w silniku przepuszczaja, stad nadcisnienie, z tym, że wydaje mi sie ze wtedy nie byloby kompresji i silnik by ciezko odpalal na zimnym, wiec komprecha chyba jest.
-Drugie ze, moze to głowica, czy takie objawy moga wystapic przy uszkodzeniu głowicy ? Sama uszczelka jest chyba OK skoro nie ma majonezu, wszystko by mi pasowalo pod glowice oprocz tego plucia przez bagnet ;/ chyba ze to tez sie kwalifikuje
-Trzecie, czy jest mozliwe ze nieszczelne turbo spowodowalo by taki balagan, moj tok myslenia przy tej opcji to (turbo pluje -> kolektor ssacy -> olej siada na zaworkach tak ze mamy smar -> to wplywa na stan glowicy, co wplywa na stan silnika)
-Czwarte, głowica oraz pierscienie poszły
Jutro mam zamiar zrobić pomiar cisnienia sprezania, zakupilem manometr, wiec bedziemy wiedziec cos wiecej.
Poki co to rozwazam opcje wymiany silnika, oczywiscie na spokojnie szukajac egzemplarzu w dobrym stanie.
Najchętniej poszedlbym na naprawe zarowno glowicy jak i wymiane pierscieni z tym, ze w serwisie z autoryzacja gosciu krzyknal mi 2000 zł za SAMA DIAGNOZE (rozebranie silnika na czesci pierwsze, stwierdzenie co jest nie tak) a stwierdzil ze jesli juz cos wymieniac to robic kapitalke czyli jakies 7000-8000. Niestety nie mam zadnego zaufanego zwyklego warsztatu w okolicy,a po tym co sie dzieje ostatnio stracilem wiare w kompetencje chlopakow i panow w zwyklych warsztatach. Bylem zapewniany ze "jeszcze dojebanego TDS'a nie widzialem", gdy sie pytalem o stan ogolny silnika podczas robienia rozrzadu.
Wg mnie taka robota typu, głowica oraz wymiana pierscieni powinna kosztowac kolo 2000. Mowie o wymianie pierscieni, zakladajac ze sciany cylindra sa OK. Silnik plus wymiana tez cos kolo 2000, z tym ze wiadomo jak to jest z uzywanymi motorami. Niestety opcja kapitalka odpada (brak az takich funduszy).
Opadaja mi juz ręce, potrzebuje jakis podpowiedzi na co to Wam wyglada, zeby sie ukierunkowac, a takze polecany warsztat, gdzie pracuja ludzie kompetentni, ktorzy potrafili by zdiagnozowac sprawe, wyciagnać głowice, sprawdzic tłoki pierscienie (niestety sam nie mam na to mozliwosci). Nie chodzi mi oto ze oczekuje ze ktos mi to sprawdzi za 100 pln, ale mysle ze taka diagnoza to z tego co czytam na forum powinna wynosic ok. 500-700 pln max. Majac diagnoze moge podjac decyzje, z tym zeby ta diagnoza byla trafna, poniewaz czemu mam brac drugi silnik jesli np. w mojego wystarczy wlozyc 2000 i bedzie fruwal dalej. Jestem ze Świdnicy, lecz przejazd 50-70 km do DOBREGO fachowca nie jest dla mnie problemem. Prosze o rady, i tak jak juz mowilem na co to Wam wyglada, ze co tam siedzi. Zobowiazuje sie oczywiscie do uaktualniania tego wątku, az do rozwiazania sytuacji, co by nastepni mieli skąd czerpać wiedze.
- 123mlody
- Bywalec
- Posty: 59
- Rejestracja: 20 cze 2009, 22:21
- Seria: E39
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 530d
- Rocznik: 1999
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Śląskie
- Lokalizacja: Jaworzno
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
Przeważnie plujący olej z bagnetu wskazuje na zużyte pierścienie, dziwna sprawa z tym olejem w płynie możliwe że dwie sprawy nakładają się na siebie. Jest jeszcze taka teoria że uszczelka pierdykła tak, że ciśnienie sprężania dostaje sie na kanał olejowy(spływowy) i dlatego to ciśnienie w skrzyni korbowej, ale to tylko gdybanie. Zmierz kompresje, zrób przy tym próbe olejową i bedziesz widział czy to pierścienie.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
-
N2O
- Bywalec Wyjadacz
- Posty: 779
- Rejestracja: 13 lip 2009, 20:34
- Seria: E38
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 725tds
- Rocznik: 1996
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Mazowieckie
- Lokalizacja: Truskaw
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
Jeśli w 318tds dekiel przedni jest tak rozwiazany jak w 2,5, to możliwe, że uszczelka pod głowicą została uszkodzona podczas wymiany rozrządu.
RANGE ROVER P38A 2.5 DSE
BMW 725 TDS
BMW 725 TDS
-
MichałTDSiak
- Świeżak

- Posty: 8
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 9:48
- Seria: E36
- Nadwozie: Compact/Hatchback
- Model: 318tds
- Rocznik: 1996
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Dolnośląskie
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
Dzieki za feedback, jutro rano sprawdze kompresje i zrobie probe olejowa.
Tez to rozwazalem, mechanior robil technikom bez sciagania glowicy. Z tym ze sytuacja jest taka, ze juz okolo 800 km zrobione, a charakterystycznego "masełka" badz "majonezu" nie mia. Plyn chlodniczy w zbiorniczku jest poprostu czarny, jak spuszcze z jakiegos weza, np. tego co wchodzi w silnik powyzej swiecy zarowej ma on barwe normalna zielona. (moze to faktycznie jakies zabrudzenie tylko)N2O pisze:Jeśli w 318tds dekiel przedni jest tak rozwiazany jak w 2,5, to możliwe, że uszczelka pod głowicą została uszkodzona podczas wymiany rozrządu.
- Markiej
- Bywalec
- Posty: 191
- Rejestracja: 19 sty 2011, 12:00
- Seria: E28
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525td
- Rocznik: 1986
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Podkarpackie
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
ściągałem u siebie dekiel przy wymianie rozrządu i do dziś się zastanawiam jak to można zrobić bez uszkodzenia uszczelki pod głowicą. No chyba że odkręcić miskę i wtedy by się udało?
-
MichałTDSiak
- Świeżak

- Posty: 8
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 9:48
- Seria: E36
- Nadwozie: Compact/Hatchback
- Model: 318tds
- Rocznik: 1996
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Dolnośląskie
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
tak mechanior twierdzil wlasnie ze zabral sie do tego od dolu. jest gdzie na jakims forum instrukcja wymiany lancuszka w 2.5 TDS, sa opisane wlasnie dwie techniki, jedna bez demontazu dekla, druga z demontazem.Markiej pisze:ściągałem u siebie dekiel przy wymianie rozrządu i do dziś się zastanawiam jak to można zrobić bez uszkodzenia uszczelki pod głowicą. No chyba że odkręcić miskę i wtedy by się udało?
-
N2O
- Bywalec Wyjadacz
- Posty: 779
- Rejestracja: 13 lip 2009, 20:34
- Seria: E38
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 725tds
- Rocznik: 1996
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Mazowieckie
- Lokalizacja: Truskaw
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
Może mechanik jest ginekologiem i zrobił to przez rurę wydechową.

RANGE ROVER P38A 2.5 DSE
BMW 725 TDS
BMW 725 TDS
-
MichałTDSiak
- Świeżak

- Posty: 8
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 9:48
- Seria: E36
- Nadwozie: Compact/Hatchback
- Model: 318tds
- Rocznik: 1996
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Dolnośląskie
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
Moze
problem w tym ze nie kontrolowalem jego pracy, tylko mu zaufałem, byl polecony.
-
Morti
- Bywalec
- Posty: 58
- Rejestracja: 12 kwie 2008, 0:32
- Seria: E39
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1997
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Małopolskie
- Lokalizacja: Kraków
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
Dziwi mnie tylko ten dym czarny :] Pierscienie jakby padly to by raczej siwo bylo a nie czarno :/
Ja mam troche inną wizję na ten problem i myślę że warto się nad tym zastanowić.
Ja przy takich objawach jak opisujesz bym sie zastanowil nad zdjeciem czapki ... i wymiana uszczelniaczy zaworowych ... bo w takim scenariuszu z uszkodzonymi uszczelniaczami moze tylko troche przykopcic na starcie na siwo a potem turbina przez uszczeniacze bedzie robila cisnienie w misce i bedzie wypierdzielalo olej bagnetem (bo tu latwiej wypchnac) i odma (stad olej w rurze od turbiny). Dlatego powyzej 3 tys obrotow bo turbina juz wtedy dobrze dmucha.
W razie czego mam silnik do sprzedania i jest jeszcze w aucie, jezeli chcialbys go obadac to daj znac dzisiaj, to nie bede wyciagal zebys mogl sprawdzic w jakim jest stanie jeszcze w aucie. Planowałęm dziś zacząć demontować przód zeby w weekend wyjmować go.
Silnik faktycznie ma okolo 200tkm, auto było mojej zony od conajmniej 7 lat i przebieg jest autentyczny, a wyjmuje tylko dlatego bo żona ma juz nowe auto, a do tego wkladam 2,5tds :-]
W razie jakby Ci rece i cycki opadly w walce z tym problemem daj cynka ile chcesz za auto w tym stanie co jest, choc życze Ci zeby sie udało szybko i niedrogo naprawić, bo nie chce mi się jechać po auto na dolny śląsk
Ja mam troche inną wizję na ten problem i myślę że warto się nad tym zastanowić.
Ja przy takich objawach jak opisujesz bym sie zastanowil nad zdjeciem czapki ... i wymiana uszczelniaczy zaworowych ... bo w takim scenariuszu z uszkodzonymi uszczelniaczami moze tylko troche przykopcic na starcie na siwo a potem turbina przez uszczeniacze bedzie robila cisnienie w misce i bedzie wypierdzielalo olej bagnetem (bo tu latwiej wypchnac) i odma (stad olej w rurze od turbiny). Dlatego powyzej 3 tys obrotow bo turbina juz wtedy dobrze dmucha.
W razie czego mam silnik do sprzedania i jest jeszcze w aucie, jezeli chcialbys go obadac to daj znac dzisiaj, to nie bede wyciagal zebys mogl sprawdzic w jakim jest stanie jeszcze w aucie. Planowałęm dziś zacząć demontować przód zeby w weekend wyjmować go.
Silnik faktycznie ma okolo 200tkm, auto było mojej zony od conajmniej 7 lat i przebieg jest autentyczny, a wyjmuje tylko dlatego bo żona ma juz nowe auto, a do tego wkladam 2,5tds :-]
W razie jakby Ci rece i cycki opadly w walce z tym problemem daj cynka ile chcesz za auto w tym stanie co jest, choc życze Ci zeby sie udało szybko i niedrogo naprawić, bo nie chce mi się jechać po auto na dolny śląsk
-
MichałTDSiak
- Świeżak

- Posty: 8
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 9:48
- Seria: E36
- Nadwozie: Compact/Hatchback
- Model: 318tds
- Rocznik: 1996
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Dolnośląskie
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
Nie no sprzedaz raczej nie wchodzi w gre.
Zaraz sie biore za te pomiary, wiec wrzuce je za jakies 2,3 godzinki.
Teoria Morti tez wydaje mi sie prawdopodobna. Wlasnie dlatego pytam tutaj, bo jadac do mechanika uslysze "kapitalka" "remont" lub "wez to sprzedaj".
A co do tego silnika Morti, to dzisiaj raczej jeszcze nie podejme decyzji, wiec demontuj jeslu musisz, a jesli mozesz chwile poczekac, silnik jest pewny, i dasz mi pisemnna gwarancje chociaz na 2 tygodnie to poczekaj
bedziesz mial kupca odrazu 
Zaraz sie biore za te pomiary, wiec wrzuce je za jakies 2,3 godzinki.
Teoria Morti tez wydaje mi sie prawdopodobna. Wlasnie dlatego pytam tutaj, bo jadac do mechanika uslysze "kapitalka" "remont" lub "wez to sprzedaj".
A co do tego silnika Morti, to dzisiaj raczej jeszcze nie podejme decyzji, wiec demontuj jeslu musisz, a jesli mozesz chwile poczekac, silnik jest pewny, i dasz mi pisemnna gwarancje chociaz na 2 tygodnie to poczekaj
-
MichałTDSiak
- Świeżak

- Posty: 8
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 9:48
- Seria: E36
- Nadwozie: Compact/Hatchback
- Model: 318tds
- Rocznik: 1996
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Dolnośląskie
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
Proba sucha
1 - 19 bar
4 - 22 bar
3 - 24
Proba olejowa
4 - 24 bar
3 - 26 bar
1 - 25 bar tutaj od wlania oleju bylo jakies 3 minuty bo ciezke dojscie
Cylindru nr. 2 nie zrobilem, poniewaz robilem przez swiece i z moim manometrem nie dalo sie tam dojsc.
Nie skladalem jeszcze spowrotem, wiec jesli bd trzeba to zrobie 2 przez wtrysk.
Wydaje mi sie jednak ze to zbede, bo jak widac wyniki co najmniej tragiczne.
Wzrost cisnienia chyba oznacza ze uszczelnil on cylinder i tam trzeba szukac problemu
1 - 19 bar
4 - 22 bar
3 - 24
Proba olejowa
4 - 24 bar
3 - 26 bar
1 - 25 bar tutaj od wlania oleju bylo jakies 3 minuty bo ciezke dojscie
Cylindru nr. 2 nie zrobilem, poniewaz robilem przez swiece i z moim manometrem nie dalo sie tam dojsc.
Nie skladalem jeszcze spowrotem, wiec jesli bd trzeba to zrobie 2 przez wtrysk.
Wydaje mi sie jednak ze to zbede, bo jak widac wyniki co najmniej tragiczne.
Wzrost cisnienia chyba oznacza ze uszczelnil on cylinder i tam trzeba szukac problemu
- 123mlody
- Bywalec
- Posty: 59
- Rejestracja: 20 cze 2009, 22:21
- Seria: E39
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 530d
- Rocznik: 1999
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Śląskie
- Lokalizacja: Jaworzno
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
No niestety musze przyznać że tragedia... róznica w ciśnieniach miedzy cylindrami powinna wynosic max 10%, minimalne ciśnienie sprężania w 1.8tds to 20bar wiec 1 garnek nie domaga jak najbardziej. A próba olejowa jak najbardziej to potwierdza.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
-
MichałTDSiak
- Świeżak

- Posty: 8
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 9:48
- Seria: E36
- Nadwozie: Compact/Hatchback
- Model: 318tds
- Rocznik: 1996
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Dolnośląskie
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
Minimalne 20 ? Ale chyba powinno byc miedzy 28-32 bary w zdrowym M41 ?123mlody pisze:No niestety musze przyznać że tragedia... róznica w ciśnieniach miedzy cylindrami powinna wynosic max 10%, minimalne ciśnienie sprężania w 1.8tds to 20bar wiec 1 garnek nie domaga jak najbardziej. A próba olejowa jak najbardziej to potwierdza.
Pozdrawiam
- 123mlody
- Bywalec
- Posty: 59
- Rejestracja: 20 cze 2009, 22:21
- Seria: E39
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 530d
- Rocznik: 1999
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Śląskie
- Lokalizacja: Jaworzno
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
Niestety w programie mam tylko wartość minimalną i ona wynosi 20bar
-
Morti
- Bywalec
- Posty: 58
- Rejestracja: 12 kwie 2008, 0:32
- Seria: E39
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1997
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Małopolskie
- Lokalizacja: Kraków
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
Ile razy robiles probe sucha ? Może tylko źle wkreciles końcówkę manometru ? Poza tym 19 na pierwszym, powiedzmy sobie szczerze, nie stad wynikają te problemy !!! Ja się utwierdzam w wersji z uszczelniaczami, stad kopcwnie na czarno bo leje ropę normalnie a powietrza dostaje tylko część bo reszta idzie przez uszczelniacze zamiast na cylindry :-]
- 123mlody
- Bywalec
- Posty: 59
- Rejestracja: 20 cze 2009, 22:21
- Seria: E39
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 530d
- Rocznik: 1999
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Śląskie
- Lokalizacja: Jaworzno
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
[quote="Morti"]Dziwi mnie tylko ten dym czarny :] Pierscienie jakby padly to by raczej siwo bylo a nie czarno :/
Kopci na czarno bo mechanior jak wymieniał łańcuch to po całym zabiegu pewnie nie wyregulował kąta wtrysku i dlatego bedzie kopcić na taki kolor.
Kopci na czarno bo mechanior jak wymieniał łańcuch to po całym zabiegu pewnie nie wyregulował kąta wtrysku i dlatego bedzie kopcić na taki kolor.
-
MichałTDSiak
- Świeżak

- Posty: 8
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 9:48
- Seria: E36
- Nadwozie: Compact/Hatchback
- Model: 318tds
- Rocznik: 1996
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Dolnośląskie
Re: E36 318 TDS pluje olejem z bagnetu, może głowica ?
Morti pisze:Ile razy robiles probe sucha ? Może tylko źle wkreciles końcówkę manometru ? Poza tym 19 na pierwszym, powiedzmy sobie szczerze, nie stad wynikają te problemy !!! Ja się utwierdzam w wersji z uszczelniaczami, stad kopcwnie na czarno bo leje ropę normalnie a powietrza dostaje tylko część bo reszta idzie przez uszczelniacze zamiast na cylindry :-]
Raczej wszystko bylo wkrecone jak należy. Sprawdzalem dokladnie czy wszystko lezy jak trzeba.
Chyba raczej skonczy sie na wymianie serducha + regeneracji turba.