Celowo nie edycja poprzedniego postu, aby ewentualni zainteresowani zauważyli nową treść.
Była w końcu odrobinka czasu więc deska została zdemontowana (brak zdjęć... albo robota... albo zdjęcia...).
Klapkę zgodnie z oczekiwaniami dało się wyjąć bez demontażu nagrzewnicy, jednak nie bez zdejmowania deski.
Ku wielkiej radości tak wyglądał winowajca braku ogrzewania na lewą połowę z środkowych nawiewów:
Niestety w między czasie gdzieś "zabezpieczyłem" części na zapas (klapki... popychacze... cięgna...) i są bardzo bezpieczne... nawet ja nie wiem gdzie leżą
Więc część zdjęciowa opisu poniżej będzie bardzo uboga... w oparciu to co mam pod ręką.
Po zdjęciu deski od góry widać widok podobny do poniższego:
Licząc od góry przy wszystkich klapkach w pozycji "dolnej" tj. zamkniętej... bliżej ziemi... poziomo... czy jak to jaśniej opisać...
1. klapkę zamykającą nawiew(na zdjęciu jest otwarta);
2. cienką wiotką klapkę domykającą przelot ciepłego powietrza (brak... przelot to otwór w na prawo od zielonej kreski... klapka mocuje się w malutkim otworku nad zielonym kółkiem);
3. właściwą klapkę sterującą ciepło/zimno (brak... widać pękniętą powyżej, jej dolna krawędź - tam gdzie pękła - siedzi w miejscu zielonej kreski, a "zawiasy" to otwory w zielonych kółkach);
4. sitko dyfuzora blokującego częściowo nawiew zimnego powietrza.
Na zdjęciu powyżej żółtym kółkiem oznaczono gdzie znajduje się popychacz klapki ciepło/zimno - wyciąga się go w stronę lewego boku auta, wychodzi i wchodzi na wcisk.
Sama klapka ciepło/zimno jest (po wyjęciu popychacza) wyjmowana jest metodą "na pociągnąć" a wsadzana metodą "na wcisk":
Teraz chyba najważniejsza uwaga dla osób z pękniętymi klapkami... klapka lewa i prawa są identyczne.
Można więc po wyjęciu klapki, wybraniu resztek, i sklejeniu włożyć je zamiennie tj. lewa na prawą stronę a prawa na lewą, i popychacze będą siedziały w kawałku plastiku nie zmęczonym mechanicznie.