To u mnie tak,bo może ktoś ma podobnie,a na pewno ma :
Zimny pali na strzała wiadomo,ciepły jak mu sie zachce,czasem bez problemu,a czasem trza pokrecic dłużej lub poczekac i podgrzać i very good .
Oczywiście oszust świec zamontowany

(bez mojej wiedzy).
Na zimnym zdarza mu sie zgasnąć (coraz częściej) przy skręceniu kierownicą oraz na ciepłym potrafi tez zgasnać,czasem przy mocnym skręcie lub nagłym przerwaniem obrotów w czasie jazdy poprzez wciśnięcie sprzęgła (rzadziej ale jednak).
Dopóki się nie rozgrzeje wystepuje dławienie się silnika przy zmianie/redukcji biegów (to też nie zawsze).
Włączam światła silnikiem na chwilę szarpnie jakby był za duży spadek napięcia i odcinał zawór paliwa w pompie i tak samo jak włączę nadmuch na max (i w przypadku nadmuchu od razu załączonego na max potrafi zgasnąć).
Szczotki w alternatorze wymienione,ładowanie prawidłowe jeno komutator nie przetoczony,a miał już małe rowki no ale wsio ładuje ok .
Silnik ma kopyto,wkręca się ładnie (niestety już coraz bardziej ciągnie sprzęgło),turbinka ciągnie aż miło,nic nie szarpie i nie telepie się w sumie choć czasem mam wrażenie,że na jałowym czasem zatelepie ale nie wiem czy to nie moja nadwrażliwość oraz spowodowane hałasem z koła dwumasowego.
Uciążliwości te nabrały ostatnio częstszego wystepowania - niestety albo stety.
Co zrobiłem w celu eliminacji usterek:
Nowe świece żarowe BERU GN 013 ,filtr paliwa Bosch stary był w sumie ok,naprawiona pompa w zbiorniku,podokręcane wszelkie rurki itd,powymieniane przewody przelewowe i podcisnień w tym do map sensora bo był zajechany olejem i w samym sensorze był olej również (czy można np. z boku kolektora ssacego wmontować nowy dynks do podciśnienia by nie syfił olejem czy te miejsce pod kolektorem jest dla niego charakterystyczne i tak musi byc ? )
.
Założyłem także dodatkowo zaworek zwrotny i jakby ciut lepiej.
Co mam do zrobienia:
Do uszczelnienia cała pompa wtryskowa,przymierzam się niebawem i wtedy tez zamierzam wyczyścić nastawnik itd.,bo jak kumam to moja pompa powoli ma dosyć i będzie coraz gorzej
Wszystko raczej przy autach robie sam w celu ograniczenia kosztów (niestety kosztem mojego czasu ale za to jest satysfakcja,a czasem i wk**ienie

) oraz z zamiłowania i pasji,więc pseudo regeneracja pompy wtryskowej czy tez zmiana na serwisową nie wchodzi w grę,bo nie opłaca mi się ładowac tysiące w to auto.
I przy okazji wymiany sprzegła i dwumasu zregeneruje se rozrusznik tak na zapas.
Najlepsze,że jak kupiłem to auto to po miesiącu zaczęło to wszystko wyłazić :/
Morał taki:
Znów kupiłem tanio i znów mam co robić

ale ogólnie jestem zadowolony z tego auta i zawsze chciałem E34 w touringu,bo mi się po prostu podobała ,niekoniecznie i nie bardzo tds ale tak wyszło i w sumie jako przeciwnik dizli polubiłem ten motor i to auto mimo pewnych niedoskonałośći

.
Także życzcie mi powodzenie bym sie uporał z tym wszystkim w miarę szczęśliwie i nie zniechęcony został tu z wami na zawsze
Oczywiście po przeczytaniu tej lektury:
http://www.bmw-klub.pl/forum/viewtopic.php?t=44548
czuje się na siłach by podołac tej operacji
Pozdro.