Strona 1 z 1

[ inne] łączniki stabilizatora, stabilizator - problem

: 11 mar 2009, 14:55
autor: dj_tygrys
Witam jestem po zamontowaniu łączników trzeci dzień i dziś rano jak jechałem do pracy zaczęły sie one odzywać ... niemożliwe by nowe łączniki mayle HD w ciągu dwóch dni się popsuły, ale dojechalem do pracy biore kluczyk 17 i dokręcam było troszeczke luzu jak wracałem już jest cisza ale nurtują mnie dwie rzeczy.

1. możliwe że stabilizator jest zużyty ponieważ prawy łącznik nie wchodzi w otwór prosto (tak jak lewy) tylko musialem jego "główkę" skierować bardziej w strone chłodnicy wtedy wszedł i zakręciłem śrubke do oporu, z lewym nie miałem problemu wszedł ładnie i prosto ... czyżbyt się "odkształcił" stabilizator ? dodam że przez 2 miesiące jezdziłem z jednym łącznikiem i to jeszcze popsutym ... nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ?

2. z łącznikami dostałem nakrętki takie (chyba samo-kontrujące) z plastkikiem w środku i zakręciłem te łączniki w taki sposób że ten plastik w środku nakrętki jest na zewnątrz (czyli nie dotyka stabilizatora) i tutaj nie wiem czy nie strzeliłem babola ... http://www.adler.net.pl/admin/library/x ... TUJACA.jpg taka to nakrętka i ten okrągły rancik nie dolega do stabilizatora tylko jest na zewnątrz tak ma byc ? czy może tutaj błąd zrobiłem

boję się żeby mi się one co 2 dni nie luzowały ...

proszę o pomoc pozdrawiam

: 11 mar 2009, 18:56
autor: kifiu
ten plastik po porzadnym dokreceniu nakretki zabezpiecza przed samoczynnym odkrecaniem sie nakretek. skoro stabilizator jest wyrobiony to mozesz sprobowac zaspawac dziure i nawiercic nowy otwor.jak nie to wymiana stabilizatora.

: 13 mar 2009, 13:53
autor: dj_tygrys
dokręcałem już te łączniki drugi raz i pojezdzilem 1 dzień nie stukało ... wczoraj o 20 znów zaczelo stukać i dalej stuka jakie to głupie uczucie ehhhhhhhhhhhh

patrzyłem na gumy stabilizatora ale są dobre ale to nei od tego bo jak je mocno dokrece to niecały 1 dzien mam spokój ...

ale to chyba nie o to chodzi żeby po każdej przejazdzce pod autem siedziec to nei syrenka grrrrr

dobijają mnie takie pierdoły ... dziśpoprosze szwagra by rzucił okiem co to sie dzieje jak on nie znajdzie rozwiązania to czekam do czerwca i sprzedaje to ... i kupie e38 ... może z nim nie bedzie problemów ...

: 17 mar 2009, 23:05
autor: marcellchen
dj_tygrys, no e38 jest bez problemowe .... tylko 2 razy drozsze w utrzymaniu i pelne elektroniki, ktora jak ze to uwielbia jak przy niej elektryk dlubie ... poza tem ... przejscie z e36 na e38 to jak z motrowki na prom ....