[E39] Stukanie silnika
: 29 mar 2009, 22:58
Witam jestem nowy na forum.
Mam problem z moją BMW E39 525 TDS 96r.
Kupiłem ją w styczniu i byłem zadowolony z zakupu, gdyż auto spisywało się Super 0 stuków nie hałasował (Znajomi mylili go z Benzyną tak cicho chodziła jak się rozgrzała) 0 kopcenia nic. Niestety po pewnym czasie użytkowania zauważyłem, że spod samochodu kapie olej, więc natychmiast pojechałem do znajomego mechanika, który „zbadał” go i stwierdził że to simering wału, powiedział że to nie droga sprawa i ogólnie jest OK. Pojechałem do innego mechanika (wszyscy z okolicy chwalili go), który miał lepsze warunki do wymiany tego simeringu i zostawiłem tam bmke, w nadziei, że jest w dobrych rękach. Na następny dzień dzwoni mechanik i mówi że zauważył zużycie się pasków klinowych, rolek itd. Koszt takiej „przyjemności” (cały komplet) 500 zł OK. Jeśli mówił że to konieczne to trudno kazałem to zrobić. Na 2 dzień jadę odebrać moje maleństwo szczęśliwy że wszystko już dobrze. Wsiadam i zapalam a tu tragedia chodzi gorzej niż URSUS terkocze, kopci, moc spadła o 50% zacząłem wyzywać
-Co wy zrobiliście ona tak nie chodziła!
-My nic nie zrobiliśmy oprócz tego simeringu i tych pasków itd.
Słysząc coś takiego roześmiałem się i wyszedłem.
Pojechałem do elektronika (taki grzebała) powiedziałem żeby podłączył i sprawdził co to może być a on mówi że zna dobrego fachowca od TDS(więc nie podłączałem pod kompa tylko od razu ruszyłem do fachowca) i podał adres pojechałem popatrzał, posłuchał mówi to nie mechanika to coś z elektroniką wysłał mnie powrotem do elektronika podłączył pod kompa 1 błąd Wtrysk sterujący padł. Kupiłem. Znajomy mechanik założył no i było dobrze ale nie tak jak wtedy tzn. moc wróciła przestał kopcić i trochę ciszej klekotał ale nadal klekotał mówi że nie wie co to jest osłuchał i uważa że wtryski, ten fachowiec od TDS myśli że możliwe że coś z kołem zamachowym mówi że chciał by go zabrać na 2-3 dni to sprawdzi go ale niemiał czasu i nadal niema przyznał że boi się go zabrać bo to dla niego „mina” i że zapcha to mu kanał na 2-3 dni a ma kupę roboty no dobra trudno nie jest tragicznie, gdyż bmka ma moc i trochę ciszej chodzi da się jeździć lecz mechanik cały czas odwleka a ja z każdym dniem coraz bardziej się boję jeździć, gdyż coś może zaraz walnąć i po silniku dlatego staram się to zlokalizować sam i tu moje pytania.
Czy to możliwe że przy wymianie simeringu mogli coś uszkodzić? (koło zamachowe, wał itp.) czy może przy tych rolkach?
Czy ktoś spotkał się z tego typu sprawą i wie co ewentualnie może być zepsute?
Jedna wskazówka po wyjechaniu od tego „dobrego mechanika” znalazłem opiłki metalu może coś to da wam do myślenia.
Konkretne objawy:
Stukanie przyspieszające wraz z wzrastaniem obrotów.(na ciepłym trochę lepiej tak nie stuka)
Lekkie przykopcenie jak dużo gazu się da.
Przy prędkości 120- 130km/h 5 bieg szarpie nim.
Mam nadzieję że ktoś mi pomoże bo samochód jest wspaniały ma nastukane 177 tys km przebieg oryginalny(tak wynika z książki serwisowej).
Proszę wybaczyć za takie „opisywanie” ale chciałem opisać całe to zdarzenie. Czekam na odpowiedzi mam nadzieję że pozytywne pozdrawiam wszystkich.
Mam problem z moją BMW E39 525 TDS 96r.
Kupiłem ją w styczniu i byłem zadowolony z zakupu, gdyż auto spisywało się Super 0 stuków nie hałasował (Znajomi mylili go z Benzyną tak cicho chodziła jak się rozgrzała) 0 kopcenia nic. Niestety po pewnym czasie użytkowania zauważyłem, że spod samochodu kapie olej, więc natychmiast pojechałem do znajomego mechanika, który „zbadał” go i stwierdził że to simering wału, powiedział że to nie droga sprawa i ogólnie jest OK. Pojechałem do innego mechanika (wszyscy z okolicy chwalili go), który miał lepsze warunki do wymiany tego simeringu i zostawiłem tam bmke, w nadziei, że jest w dobrych rękach. Na następny dzień dzwoni mechanik i mówi że zauważył zużycie się pasków klinowych, rolek itd. Koszt takiej „przyjemności” (cały komplet) 500 zł OK. Jeśli mówił że to konieczne to trudno kazałem to zrobić. Na 2 dzień jadę odebrać moje maleństwo szczęśliwy że wszystko już dobrze. Wsiadam i zapalam a tu tragedia chodzi gorzej niż URSUS terkocze, kopci, moc spadła o 50% zacząłem wyzywać
-Co wy zrobiliście ona tak nie chodziła!
-My nic nie zrobiliśmy oprócz tego simeringu i tych pasków itd.
Słysząc coś takiego roześmiałem się i wyszedłem.
Pojechałem do elektronika (taki grzebała) powiedziałem żeby podłączył i sprawdził co to może być a on mówi że zna dobrego fachowca od TDS(więc nie podłączałem pod kompa tylko od razu ruszyłem do fachowca) i podał adres pojechałem popatrzał, posłuchał mówi to nie mechanika to coś z elektroniką wysłał mnie powrotem do elektronika podłączył pod kompa 1 błąd Wtrysk sterujący padł. Kupiłem. Znajomy mechanik założył no i było dobrze ale nie tak jak wtedy tzn. moc wróciła przestał kopcić i trochę ciszej klekotał ale nadal klekotał mówi że nie wie co to jest osłuchał i uważa że wtryski, ten fachowiec od TDS myśli że możliwe że coś z kołem zamachowym mówi że chciał by go zabrać na 2-3 dni to sprawdzi go ale niemiał czasu i nadal niema przyznał że boi się go zabrać bo to dla niego „mina” i że zapcha to mu kanał na 2-3 dni a ma kupę roboty no dobra trudno nie jest tragicznie, gdyż bmka ma moc i trochę ciszej chodzi da się jeździć lecz mechanik cały czas odwleka a ja z każdym dniem coraz bardziej się boję jeździć, gdyż coś może zaraz walnąć i po silniku dlatego staram się to zlokalizować sam i tu moje pytania.
Czy to możliwe że przy wymianie simeringu mogli coś uszkodzić? (koło zamachowe, wał itp.) czy może przy tych rolkach?
Czy ktoś spotkał się z tego typu sprawą i wie co ewentualnie może być zepsute?
Jedna wskazówka po wyjechaniu od tego „dobrego mechanika” znalazłem opiłki metalu może coś to da wam do myślenia.
Konkretne objawy:
Stukanie przyspieszające wraz z wzrastaniem obrotów.(na ciepłym trochę lepiej tak nie stuka)
Lekkie przykopcenie jak dużo gazu się da.
Przy prędkości 120- 130km/h 5 bieg szarpie nim.
Mam nadzieję że ktoś mi pomoże bo samochód jest wspaniały ma nastukane 177 tys km przebieg oryginalny(tak wynika z książki serwisowej).
Proszę wybaczyć za takie „opisywanie” ale chciałem opisać całe to zdarzenie. Czekam na odpowiedzi mam nadzieję że pozytywne pozdrawiam wszystkich.