[E36] festiwal kontrolek, nie chce odpalic
: 11 kwie 2009, 16:55
Witam!
Odpalam dziś rano samochód, przekręcam kluczyk na pozycję "2" kontrolki świcą się prawidłowo, nie zauważam żadnych błędów i usterek, po zniknięciu kontrolki świec żarowych przekręcam kluczyk na pozycję "3" a tu nic, słychać jedynie pojedynczy stuk (chyba od elektrozaworu). Wyjmuję kluczyk i przekręcam ponownie i znowu nic (tylko ten pojedynczy stuk z okolic silnika). Odczekałem parę godzin, wsiadam i przekręcam kluczyk na pozycję "2" a tu nagle kontrolki (wiekszosc z nich) zaczynaja migac, przekrecam kluczyk na pozycje "3" kontrolki nadal migaja a beta jak nie odpalala tak nie odpala. Prosze pomozcie, co to za cholestwo.
Moze elektroniczna blokada rozruchu silnika padla?
Odpalam dziś rano samochód, przekręcam kluczyk na pozycję "2" kontrolki świcą się prawidłowo, nie zauważam żadnych błędów i usterek, po zniknięciu kontrolki świec żarowych przekręcam kluczyk na pozycję "3" a tu nic, słychać jedynie pojedynczy stuk (chyba od elektrozaworu). Wyjmuję kluczyk i przekręcam ponownie i znowu nic (tylko ten pojedynczy stuk z okolic silnika). Odczekałem parę godzin, wsiadam i przekręcam kluczyk na pozycję "2" a tu nagle kontrolki (wiekszosc z nich) zaczynaja migac, przekrecam kluczyk na pozycje "3" kontrolki nadal migaja a beta jak nie odpalala tak nie odpala. Prosze pomozcie, co to za cholestwo.
Moze elektroniczna blokada rozruchu silnika padla?