Strona 1 z 1

[e34] relingi dachowe - jak je ściągnąć ???

: 13 lut 2008, 17:57
autor: Bociek
Witam, mam taki problem że z relingów a zwłaszcza jednego łuszczy mi się ta czarna okleina czy co to tam jest, brzydko to wygląda i chętnie bym to wyczyścił i pomalował na nowo, tylko jak je bezboleśnie zdjąć i czy da radę bez sciągani podsufitki bo jak nie to chyba zrobię tą operacje na aucie

: 18 lut 2008, 9:37
autor: Paweel
nie wiem jak jest u Ciebie ale w może podobnie jak u mnie w e36.
ja mam u siebie relingi przykręcone wkrętami z końcówką torx. wkręty znajdują się pod gumowymi zaślepkami od spodu relingów. jeżeli masz u siebie zatyczki gumowe na relingach, spróbuj podważyć delikatnie gumę, pod spodem powinieneś mieć wkręty torx, ostrożnie je odkręć (aby nie porysować dachu). Moja uwaga: lepiej od razu zaopatrz się w dobry klucz z hartowaną końcówką bo jak u siebie rozbierałem relingi to śruby były dobrze zapieczone.
a co do tego łuszczenia się relingów to standard w bmw. u siebie też malowałem, dlatego ściągałem relingi.

ps.

nie sądzę żeby relingi odkręcały się pod podsufitką. inżynierowie bmw to mądrzy ludzie i nie bardzo pchali by się w takie rozwiązanie.

: 18 lut 2008, 13:09
autor: Bociek
dzięki za poradę teraz wiem jak sięzabrać do rzeczy, a czym malowałeś i jaki podkład na to położyć??

: 22 lut 2008, 8:30
autor: Paweel
ja malowałem zwykłą farbą w sprayu / na tamtą chwilę nie miałem innej możliwości/. najpierw czarny kolor /baza/ a po wyschnięciu bezbarwny akryl dla wzmocnienia powłoki i nadania połysku. oczywiście przed malowaniem wyczyściłem stary lakier i wżery w aluminium.

Ale teraz zrobiłbym to lepiej. jak będziesz chciał i masz trochę smykałki do tego typu prac to kilka rad:
do usunięcia starego lakieru szczotka druciana, tarcza szlifierska lub tego typu narzędzia nie są za dobre ponieważ aluminium jest miękkie i łatwo je porysujesz. W sklepach jest do dostania taki preparat w spreyu ściągający powłokę lakierniczą /farbę/. Działa on tak że pryskasz na lakier a preparat rozpuszcza go w jakieś 15min. i farba robi się jak guma i ładnie schodzi. Testowałem to na stali wielokrotnie i wyniki są rewelacyjne, ale tu mam uwagę: NIE TESTOWAŁEM TEGO NA ALUMINIUM I NIE WIEM JAK SIĘ ZACHOWA SAMO ALUMINIUM POD WPŁYWEM TEGO ŚRODKA. Ale chyba nic nie powinno się stać. /jak coś to dopytaj się w sklepie.
I NAJWAŻNIEJSZA UWAGA: Z TYM PREPARATEM ZDALEKA OD SAMOCHODU BO WYŻRE LAKIER DO BLACHY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Co do malowania najlepsze efekty uzyskasz malując areografem /mały pistolecik do malowania modeli samolotów/ jest tego pełno na allegro, wystarczy taki za 30-50 PLN.
Areograf to kosmiczna technologia w porównaniu ze sprayem, a efekty przewyższają spray kilkukrotnie. Powierzchnia malowana po areografie jest równa i jednolita, co po sprayu nie zawsze wychodzi /chyba że ktoś ma pewną rękę i już malował kiedyś sprayem/.
Do areografu musisz mieć lakier i bazę /kolor/ oraz rozpuszczalnik do bazy i utwardzacz do lakieru.
Potrzebne materiały kupisz tam gdzie dorabiają /mieszają/ lakiery samochodowe. na pomalowanie całych relingów nie potrzeba ci więcej jak 100ml lakieru i bazy. Koszt około 50 pln za wszystko.

co do malowania to areografem jest prościej jak sprayem. tylko przy areografie musisz mieć sprężarkę lub pojemnik ze sprężonym powietrzem /do kupienia w sklepie z farbami/

podsumowując:
spray tani ale efekty w przypadku kogoś kto nie malował za dużo mogą być gorsze /ale nie muszą/
areograf droższy ale efekty jak po profesjonalnym lakierniku.

ja u siebie mam malowane sprayem i jest ok. ale chyba teraz zdecydował bym się na areograf.

co do różnic to profesjonalne farby i lakiery które dobierze ci ktoś do areografu są lepszej jakości niż spray.

mam nadzieję że pomogłem /albo bardziej namieszałem/ :grin:

: 28 maja 2008, 4:15
autor: rexman
Niebawem zamieszczę zdjęcia z malowania relingów dachowych.
Relingi przy e34 nie są aluminiowe,tylko z tworzywa sztucznego(mieszanka włókna szklanego i żywicy).
Mocowane są 4 śrubami(a nakrętkami "13" od spodu).Proponuję klucz rurkowy,zwłaszcza do tych w części bagażnika,bo równoczenie przez te same otwory "idą"dreny gumowe i miejsca zostaje mało.Trzeba zdjąć podsufitkę. :cry:
Nie chcę się rozpisywać,bo po demontażu mamy wszystko jak na dłoni. :wink:
Szkoda,że nie wiedziałem,że w sklepach już jest spray do usuwania starej farby.To by znacznie przyspieszyło prace.
Przy malowaniu nie obejdzie się bez podkładu.(wiem coś o tym).
Na koniec zastosowałem jakąś farbę wykończeniową(oczywiście w sprayu)czarny mat.Zobaczymy jak zda egzamin "na dalszą metę" :cool:
W sprayu wychodzi bardzo dużo farby a i pewna ręka jest niezbędna,bo inaczej spray"pluje".
Nie mniej jednak po wyschnięciu tego nie widać. :grin:
Montaż też jest nie "za ciekawy",bo gumy(podłużne usczelnienia) pod listwami się"kurczą"i nie chcą "leżeć"na swoim miejscu.Trzeba je naciągać. Na samych końcach pod listwami(i gumami)przy demontażu zauważyłem mnóstwo brudu.Te miejsca oczyściłem i nałożyłem cieniutką warstwę silikonu uszczelniającego.Samodzielny montaż listew na auto jest raczej nie wykonalny. :???:
Powodzenia przy tym przedsięwzięciu życzę!
Efekt pięknie pomalowanych listew wynagrodzi nam nasz trud. :cool:
Zapraszam do działu "Sam naprawiam". :idea:

[ Dodano: Sro Cze 04, 2008 12:48 am ]
Cały opis "walki z relingami" wraz ze zdjęciami zamieściłem w dziale Sam naprawiam