Strona 1 z 3
Wyciek z chłodnicy klimatyzacji
: 27 kwie 2009, 10:34
autor: Ryba83
Witam!
Nie dawno po napełnieniu klimatyzacji zauważyłem wycieki w lewym dolnym rogu chłodnicy. Gaz wyciekł mi już chyba tamtędy całkowicie. Mam namiar na warsztat w Katowicach gdzie zajmują się lutowaniem (łataniem) chłodnic. Tylko, że trzeba im zanieść samą wymontowaną chłodnice. Pytanie teraz czy wymontowanie chłodnicy klimatyzacji w E36 jest bardzo skomplikowane i czy jestem w stanie wymontować ją sam? Czy może lepiej pojechać do warsztatu gdzie zajmują się klimatyzacją i chłodzeniem? ale tam prawdopodobnie jedyną opcją będzie wymiana całej chłodnicy (koszt używanej od 150zł), gdzie nie bardzo mi się to uśmiecha. Na wszelki wypadek może ktoś zna jakiś dobry i nie za drogi punkt naprawy klimatyzacji w Katowicach i okolicach?
Z góry wielkie dzięki
Pozdrawiam!
: 27 kwie 2009, 15:23
autor: Deacon
mam ten sam problem - dziurawa chlodniczka klimy.
ale ja bede wymienial na nowa - koszt ok 340zl + wymiana
nie wiem jak w E36 ale pewnie bedzie podobnie jak w E34. zeby wyjac chlodnice klimy musisz wyjac tez chlodnice wody.
: 27 kwie 2009, 17:02
autor: kwiatek
Tak jak piszecie koledzy!!!! tez mam ten sam problem o 2 lat

ale teraz sie za nia wezmę , dziś właśnie dzwoniłem i nowa chłodnica a raczej skraplacz BEHR to koszt 370zl a jakaś duńska firma to koszt 460zł . Żeby wymienic trzeba wyciągnąć chlodnice wody nieestety i zderzak w celu odkręcenia przyłączy skraplacza.
: 27 kwie 2009, 17:08
autor: Deacon
jakbym mial kupowac to wlasnie BEHR'a. niestety mam inne wydatki - amory z przodu. robi sie coraz cieplej i klima by sie przydala ale coz, trzeba sie jeszcze pomeczyc

: 27 kwie 2009, 20:17
autor: Eskimos
kwiatek pisze:mam ten sam problem o 2 lat
Oj, po 2 latach to sama wymiana chłodniczki może nie pomóc. Jest ogromna szansa, że nieruszany od 2 lat kompresor zacznie puszczać na dławnicy. No, ale póki nie założysz, to się nie przekonasz. Na poczatek nabij jednak azotem na jakiś tydzień i sprawdź, czy nie cieknie. Azot jest tańszy niz czynnik.
Jak po tygodniu azotu będzie + - tyle co zostało nabite, to wtedy nabijaj czynnikiem.
: 27 kwie 2009, 20:26
autor: kwiatek
od 2 lat , z tym tylko ,że zimą ją uruchomiłem i działała przez miesiąc i padła chłodnica oczywiscie u zywka i teraz dlatego tylko nowa wchodzi w gre !!!! a jeśli chodzi o azot to masz racje jest tani 50kg cos ok. 60zł

pracuje w chłodnictwie a szewc w podartych butach chodzi

: 28 kwie 2009, 2:25
autor: rexman
Trzeba pamiętać, że jeśli klima nieszczelna od dłuższego czasu, to do wymiany jest także osuszacz
powietrza. Nowy jest zabezpieczony korkami, aby powietrze do niego z zewnątrz nie dochodziło.
Nie wiem jak nazwać tych, co na Allegro używki sprzedają!
Druga sprawa. Klimatyzacja w e34 i e32 była ta sama. Słabym ich punktem był właśnie skraplacz. Jest to poprawna nazwa tej chłodniczki.

(słabo zabezpieczony antykorozyjnie).
: 28 kwie 2009, 11:55
autor: Deacon
nawet mnie nie strasz, ze bede musial jeszcze osuszacz wymienic.
: 28 kwie 2009, 15:22
autor: Ryba83
Wielkie dzięki wszystkim za pomocne uwagi. Telefonicznie dowiedziałem się, że takie stare chłodnice (E36 95r.) jednak nie nadają się do lutowania, ponieważ materiał jest już zbyt utleniony i nawet gdyby ją połatali to obok łaty wyszłaby następna szczelina itd. Wchodzi więc tylko w grę wymiana na nową. Z tego co się narzazie dowiedziałem sama wymiana chłodnicy klimatyzacji to koszt 120zł.
Pytanie do rexman'a: Po czym poznać że osuszacz powietrza jest również do wymiany? Mam nieszczelną klimę od jakichś paru, 4-5 miesięcy ale mało jej używałem.
: 28 kwie 2009, 15:30
autor: Eskimos
Ryba83 pisze:Z tego co się narzazie dowiedziałem sama wymiana chłodnicy klimatyzacji to koszt 120zł.
Sama wymiana może i 120. Plus 300-400 zł skraplacz (chłodnica), plus nabicie czynnikiem 100-200zł

: 28 kwie 2009, 15:43
autor: Ryba83
Jeśli chodzi o cenę chłodnicy to i owszem 300-400zł. Jeśli chodzi o gaz na szczęście mam dostęp do nabicia za 50zł

ale nie zmienia to faktu że całość jest kosztowna.
Zawsze sobie wtedy tłumacze, że za komfort trzeba płacić, a jak teraz zrobię to będę miał spokój znowu na jakiś dłuższy czas. Niestety tak to jest jak jeździ się 14-to letnimi używanymi samochodami. Przed przemijaniem i starzeniem żadna marka nie się nie uchroni.
: 28 kwie 2009, 15:48
autor: Eskimos
Ryba83 pisze:Niestety tak to jest jak jeździ się 14-to letnimi używanymi samochodami. Przed przemijaniem i starzeniem żadna marka nie się nie uchroni.
Sama prawda.
: 29 kwie 2009, 2:51
autor: rexman
Ryba83 pisze:Wielkie dzięki wszystkim za pomocne uwagi. Telefonicznie dowiedziałem się, że takie stare chłodnice (E36 95r.) jednak nie nadają się do lutowania, ponieważ materiał jest już zbyt utleniony i nawet gdyby ją połatali to obok łaty wyszłaby następna szczelina itd. Wchodzi więc tylko w grę wymiana na nową. Z tego co się narzazie dowiedziałem sama wymiana chłodnicy klimatyzacji to koszt 120zł.
Pytanie do rexman'a: Po czym poznać że osuszacz powietrza jest również do wymiany? Mam nieszczelną klimę od jakichś paru, 4-5 miesięcy ale mało jej używałem.
W zeszłym roku wymieniałem skraplacz na nowy. (Brałem udział w wymianie) Nie wyjmowaliśmy (z serwisantem) chłodnicy głównej. Najlepszy dostęp jest z przodu.Po zdemontowaniu zderzaka, dają się zauważyć przewody od klimatyzacji, które łączą się z samym skraplaczem. (ciężko się odkręcały)
Od drugiej strony jednak też kilka rzeczy trzeba zdemontować (osłony, uchwyty od chłodnicy głównej, i chłodnicą trzeba też będzie pomanewrować).Szczegółów już niestety nie pamiętam.
Nie powiem Ci po czym poznać, że osuszacz jest do wymiany. Ja nie wymieniłem osuszacza, bo nie miałem. Dowiedziałem się o tym przy montażu skraplacza (skraplacz ściągałem z PL) Jeżdziłem z "dziurawą" klimatyzacją też jakieś 3-4 miechy, ale to nie ma znaczenia, bo powietrze i tak "dochodzi". Po prostu układ nie jest już szczelny.
Póki co ,klima "śmiga" bez zarzutu. Już zapomniałem o tym fakcie, ale przy najbliższej okazji zamówię nowy osuszacz.

: 10 maja 2009, 21:42
autor: miki100o
Deacon pisze:nie wiem jak w E36 ale pewnie bedzie podobnie jak w E34. zeby wyjac chlodnice klimy musisz wyjac tez chlodnice wody.
Deacon wymieniales juz ta chlodnice?i czy naprawde trzeba wyjac przy wymianie chlodnice wody?gdzies tu juz ktos pisal o wymianie chlodniczki klimy bez wyjmowania tej wodnej...czeka mnie wymiana i nie chce sobie narobic roboty..

: 10 maja 2009, 21:52
autor: kwiatek
witam . Ja wymienialem skraplacz sam . więc od poczatku wystarczy odkręcic sam zderzak , pózniej dwie nakretki od skraplacza, pózniej popuscic zawleczki plastykowe od chlodnicy cieczy w celu jej odsunięcia od chłodnicy klimy[skraplacza] i to wszystko. Ale jak piszą przedmówcy wymieniam też osuszacz i powiem ,że niedurzy koszt ok 100zl

i klimę nabijam sobie sam i olej też dopuszcze jak cos proszę na pw mogę uzupelnic komuś ze Szczecina

: 10 maja 2009, 22:00
autor: miki100o
kwiatek pisze:witam . Ja wymienialem skraplacz sam . więc od poczatku wystarczy odkręcic sam zderzak , pózniej dwie nakretki od skraplacza, pózniej popuscic zawleczki plastykowe od chlodnicy cieczy w celu jej odsunięcia od chłodnicy klimy[skraplacza] i to wszystko. Ale jak piszą przedmówcy wymieniam też osuszacz i powiem ,że niedurzy koszt ok 100zl i klimę nabijam sobie sam i olej też dopuszcze jak cos proszę na pw mogę uzupelnic komuś ze Szczecina
ok dzieki bede probowal od strony zderzaka...
: 10 maja 2009, 23:03
autor: Akebono
Hej!
mnie jak nabijałem klime powiedzieli ze klimatyzacja nie powinna pracować na czynniku innym jak tem który przewidział producent, czyli nie wolno nabijać azotu do klimy bo kompresor szybko wyzionie ducha, czy ktoś nabijał azotem??
Pozdro
: 11 maja 2009, 0:43
autor: Eskimos
Tak, nabijał. Ale klima nie ma pracować na tym azocie! Przed wpuszczeniem azotu odsysa się z układu cały czynnik tak, żeby była próżnia. Azot jest gazem obojętnym i niczemu nie zaszkodzi. Nabija się go koło 30 barów (czyli nieco więcej niz maksymalne ciśnienie wytworzone przez sprężarkę), czeka się parę dni podczas których NIE WOLNO włączać klimy, a później się sprawdza ciśnienie. U mnie w ciągu tygodnia zeszło z 30 do 6 barów - jutro od rana stawiam samochód do klimiarza i będą szukać nieszczelności.
: 11 maja 2009, 1:54
autor: rexman
Eskimos pisze:Tak, nabijał. Ale klima nie ma pracować na tym azocie! Przed wpuszczeniem azotu odsysa się z układu cały czynnik tak, żeby była próżnia. Azot jest gazem obojętnym i niczemu nie zaszkodzi. Nabija się go koło 30 barów (czyli nieco więcej niz maksymalne ciśnienie wytworzone przez sprężarkę), czeka się parę dni podczas których NIE WOLNO włączać klimy, a później się sprawdza ciśnienie. U mnie w ciągu tygodnia zeszło z 30 do 6 barów - jutro od rana stawiam samochód do klimiarza i będą szukać nieszczelności.
Mnie napełniał jakimś czynnikiem i jeżdziłem z tym kilka dni. Przyjechałem wieczorem. Świecił chyba jakimś ultrafioletem po całej instalacji, aż wreszcie doszedł do skraplacza. Na skraplaczu "pięknie" było widać miejsca (kolor seledynowy), którymi ulotnił się czynnik.

: 11 maja 2009, 9:27
autor: Eskimos
Ale jakie ciśnienie? Bo często jak się nabije 6, 8 czy 10 barów, to wyciek się nie ujawni. Dopiero jak się włączy sprężarkę i ciśnienie wzrośnie do 20 i więcęj, to zaczyna puszczać.
Trzeba testowo nabić takie ciśnienie jak maksymalne wytwarzane przez sprężarkę - inaczej jest szansa, że niby będzie ok, nabiją czynnika, a jak zaczniesz używać, to będzie go pomału ubywało.