[ inne] [E39] 525 tds brak mocy, strasznie mułowaty
: 30 kwie 2009, 8:14
Zanim otworzyłem temat poczytałem trochę o usterkach przepływomierza ale nie upewniłem się czy to w 100% od niego mój tds nie ma mocy. Opiszę całą sytuację.
2 tygodnie temu samochód trafił do dieslowca gdzie została wymieniona pompa paliwa (w baku - nowa oryginalna), zregenerowana pompa wtryskowa, nastawnik wyregulowany, kąt wtryskowy też, wymieniony filtr paliwa i świece, przeczyszczony układ paliwowy. Przed tą wymianą samochód jeździł sprawnie i dynamicznie. Pewnego dnia zalałem bak kiepskiej jakości paliwem i rozwalił się cały układ (nie odpalał). Po naprawie wszystko odpala na jednym strzale na silniku ciepłym i zimnym, ale jest problem z mocą. I tu zaczynają się problemy. Podłączył go pod kompa i wykazało błąd przepływomierza odpiął go i samochód jeździł normalnie ale strasznie mułowato. Drugi mechanik wypiął przepływomierz przeczyścił go podłączył i auto jeździ lepiej ale też już nie ma tej mocy co wcześniej. Dopatrzyłem się też, że ułamana jest końcówka od czujnika przy chłodnicy i chłodnica cały czas chodzi. Może mieć to jakiś związek?
Pytam się o poradę fachowca dlatego, że w różnych postach przeczytałem, że jak przepływomierz jest uszkodzony to falują obroty, a u mnie jest normalnie wszystko chodzi ok tylko nie ma mocy i spalanie wzrosło o jakieś 5-7 litrów.
Jeśli byłby to przepływomierz to lepiej poszukać używki czy kupić nowy. Cena nowego to ok 950zł a używany 250-350zł. Wiem, że używany to loteria dlatego może ktoś miałby pewny za rozsądną cenę?
2 tygodnie temu samochód trafił do dieslowca gdzie została wymieniona pompa paliwa (w baku - nowa oryginalna), zregenerowana pompa wtryskowa, nastawnik wyregulowany, kąt wtryskowy też, wymieniony filtr paliwa i świece, przeczyszczony układ paliwowy. Przed tą wymianą samochód jeździł sprawnie i dynamicznie. Pewnego dnia zalałem bak kiepskiej jakości paliwem i rozwalił się cały układ (nie odpalał). Po naprawie wszystko odpala na jednym strzale na silniku ciepłym i zimnym, ale jest problem z mocą. I tu zaczynają się problemy. Podłączył go pod kompa i wykazało błąd przepływomierza odpiął go i samochód jeździł normalnie ale strasznie mułowato. Drugi mechanik wypiął przepływomierz przeczyścił go podłączył i auto jeździ lepiej ale też już nie ma tej mocy co wcześniej. Dopatrzyłem się też, że ułamana jest końcówka od czujnika przy chłodnicy i chłodnica cały czas chodzi. Może mieć to jakiś związek?
Pytam się o poradę fachowca dlatego, że w różnych postach przeczytałem, że jak przepływomierz jest uszkodzony to falują obroty, a u mnie jest normalnie wszystko chodzi ok tylko nie ma mocy i spalanie wzrosło o jakieś 5-7 litrów.
Jeśli byłby to przepływomierz to lepiej poszukać używki czy kupić nowy. Cena nowego to ok 950zł a używany 250-350zł. Wiem, że używany to loteria dlatego może ktoś miałby pewny za rozsądną cenę?