witam!
nie tak dawno bylem w serwisie w celu przygotowania klimy do sezonu. Zostal uzupelniony czynnik chlodzacy+ olej a takze odgrzybienie ozonem. Jednak po zakonczeniu wlaczylismy klime zeby ja sprawdzic i sie okazalo ze jest bardzo slabo wydajna (jeszcze gorzej niz przed uzupelnieniem). Mechanik zauwazyl ze cos nie gra z cisnieniem i na poczatku ze moze sprezarka padła. Jednak po chwili okazalo sie ze jest oki i zaleca zmienic osuszacz. Czy ktos mial podobny problem czy faktycznie ten osuszacz pomoze czy cos mi spierdzielili? W dodatku odgrzybienie nie pomoglo, smierdzi strasznie wiadomo czym.. i tu kolejne pytanie -rozwiązał ktos moze taki problem bo straszyli mnie mechanicznym czyszczeniem parownika =200zł w plecy.. moze jakies dobre srodki w sprayu?
z gory dzieki za odp
Łukasz, chyba mało lub wcale nie czytałeś tematów o klimie, bo ktoś właśnie wspominał tam o osuszaczu, a zwłaszcza o czujniku w nim. Ponoć jak z ciśnieniem nie halo, to czujnik "daje się we znaki", tzn. są problemy z chłodzeniem. Osuszacz warto wymienić profilaktycznie, ale TYLKO na nowy, bo używane już "naciągnęły" wilgoci z powietrza otaczającego. Jedyny pożytek z używanego osuszacza jest taki, że jeżeli jest w nim jeszcze czujnik, to na 99.9% dobry.