Strona 1 z 2
Zmiana z Oleju mineralnego na półsyntetyk
: 12 paź 2009, 13:52
autor: andrzeyek2
Witam
Mam pewien dylemat i chciałbym się nieco poradzić.... Otóż poprzedni właściciel zalał Beatkę olejem mineralnym (Castrol), twierdził, ze nie wiedział na jakim oleju jeździło wcześniej autko.
Sprawa o tyle dziwna, ze sam je sobie przywiozł z Niemiec, ale nie w tym rzecz... Napiszczie mi proszę mądrzy ludzie, czy jest w ogole opcja powrotu do 10W40, dodam, że nie wiem ile już tkm jest zrobione na mineralu, ale auto jest dopiero 1.5 roku w kraju, więc zakładam że max 30 tkm. Co Wy na to? Czy jest w ogole sens przeprowadzać taką operację...
Z gory dzieki za pomoc
: 12 paź 2009, 14:01
autor: Jeta
andrzeyek2, a jaki przebieg ma auto ? Może właściciel zalał minerala z tego względu,że auto brało olej. Spróbować zawsze można,ale nikt z siedzących tutaj na forum nie da ci gwarancji,że będzie "dobrze".
: 12 paź 2009, 14:03
autor: marcellchen
andrzeyek2, ja swoim TD tez jezdze na Castrolu Magnatec 15w40 juz dobre ponad 3 lata, taki byl zalany jak go kupilem i tak jezdze, zmieniam srednio co 7500 - 8000 i jest ok, chcialem zmieniac na 10w40 .... ale darowalem sobie, jezeli Cie tak bardzo boli to zrob zmiane, wiele ludzi zmienia o klase do gory i wedlug nich jest ok, wiec pozostaje zaufac i sprawdzic.
Duzo mechanikow mowi ze lepszy jest dobry markowy mineral niz dziadowski polsyntetyk, ale kazdy robi jak chce .... najbardziej smieszy mnie jak widzialem na parkingu jak koles do swojej 3,0 D lal super dobry olej lotosa ... no tak, a potem pisze taki ze jezdzi na syntetyku
Twoj silnik, Twoj wybor!
: 12 paź 2009, 15:15
autor: andrzeyek2
Powiem tak...jesli chodzi o przebieg licznikowy to jest on z pozoru śmieszny...Ot całe 190 tkm

i normalnie w życiu bym w to nie uwierzył, bo jest to najzwyczajniej w świecie nierealne, ale gryzie i trapi mnie to, że ten samochód wizualnie jest w stanie niemalże idealnym, chodzi mi tu głównie o środek, aczkolwiek zewnętrznie na całym aucie są tylko 2 odpryski. Wracając do środka, skóra nie wykazuje żadnego zużycia, boczki, rączki, podłokietniki i inne newralgiczne miejsca są poprostu niepowycierane, kierownica też jedynie przytarta w miejscu tradycyjnego trzymania dłoni. Najgorsze jest to, że mam go dopiero miesiąc i jest to dla mnie póki co wielka niewiadoma. Taki kot w worku trochę. Kilka mankamentów wyłapałem, pojechałem profilaktycznie do dobrego w moim rejonie warsztatu od bmek - wpieli kompa, popatrzyli, powiedzieli, że nie często widać takiego przyzwoitego tdsa... ale to akurat traktuje z przymrużeniem oka, bo komputer to jedno a żywa mechanika to całkiem co innego. Jeśli chodzi o picie oleju to póki co trudno powiedzieć, bo autkiem zrobiłem ok 1500 km, a to za mało żeby coś sensownego stwierdzić, tak naprawdę nawet nie mam gdzie go przelitrażować, bo w tych korkach jakie nękają Katowice i okolice....Przydałby się jakiś dobry tds-owiec z okolicy, który by zerknął surowym okiem na to moje autko i coś stwierdził. Kiedyś tam miałem E34 tdsa, ale tamto auto to była 100% pomyłka...
: 12 paź 2009, 22:17
autor: ded
A ja bym zmienial na polsyntetyk. Ja mam to szczescie ze poprzedni wlasciciel jezdzil na pelnym syntetyku. Najwieksza zaleta jest to ze wyzsza cene (w porownaniu do mineralnego) rekompensuje to ze moge go zmienic po 15 tys a niektorzy lejacy longlife zmieniaja nawet po 20 tys. Czytalem ze polsyntetyk jest duzo lepszy dla turbiny. Jesli chodzi o wyplukiwanie nagaru to nie ma takiej masakry... Po to jest filtr zeby nic sie zlego nie stalo. Czytalem kiedys wypowiedz pana, ktory wbrew wszystkim zemienil mineral na polsyntetyk a pozniej na syntetyk. Mowil ze nic sie nie stalo a wrecz przeciwnie, silnik przestal spalac olej, chodzil cisze, nie chalasowal na zimnym itd. Same plusy, korzystal nawet ze specyfikow pluczacych dodawanych do oleju. Ow jegomosc korzystal z produktow valvoline, sa to oleje bardzo dobrej jakosci w przystepnej cenie. Sam zmienie na taki przy nejblizszej okazji. Podobno sa one malo agresywne dla elementow gumowych.
: 13 paź 2009, 0:11
autor: Eskimos
ded pisze:Czytalem kiedys wypowiedz pana, ktory wbrew wszystkim zemienil mineral na polsyntetyk a pozniej na syntetyk. Mowil ze nic sie nie stalo a wrecz przeciwnie, silnik przestal spalac olej, chodzil cisze, nie chalasowal na zimnym itd. Same plusy, korzystal nawet ze specyfikow pluczacych dodawanych do oleju.
O, to tak jak ja

Każdy mój samochód i samochody najbliższej rodziny zawsze zalewam zaraz po kupnie pełnym syntetykiem i nie wnikam co było lane wcześniej. Z tym że ja się nie bawię w jakiekolwiek etapy przejściowe i semisyntetyki. Wlewam płukankę, zlewam szlam, leję synta i już. Robiłem tak już co najmniej kilkanaście razy, w tym nie raz i nie dwa lałem pełen syntetyk do silników zaklejonych mineralnym szlamem, z przebiegiem 200 czy 250kkm. Kolejne kilka silników potraktował w ten sam sposób mój dobry kolega i też pełen sukces.
Nigdy nic nie umarło, nie wybuchło i się nie zatarło

: 13 paź 2009, 0:22
autor: krzysiekm13
Z tego co wiem to chyba nawet mineralny nie jest dedykowany do tds'a ja bym zaraz zmienil na polsyntetyczny, zawsze to w zimie rzadszy i odrobine latwiejszy rozruch moze nie wiele, ale zawsze cos, a mineralny to do skonczonych silnikow i traktorow sie nadaje.
: 13 paź 2009, 0:41
autor: N2O
W naszym klimacie półsyntetyk to tego silnika jest ok, olej nie musi być najlepszy, ważne żeby zmieniać go tak jak fabryka nakazała co około 7-8tyś km. Miałem już taki przypadek, że właściciel nie zmieniał oleju w TDS'ie przez 50tyś km i nagle ciśnienie oleju zniknęło - zawór w pompie oleju się zawiesił od szlamu.
Minerał to się leje w ciepłym klimacie(południe europy, australia), choć są takie silniki w które nie ma sensu lać innego oleju niż mineralny, bo po prostu mają niskie wymagania.
Zresztą podobno 80% samochodów na świecie jeździ na oleju mineralnym.

: 14 paź 2009, 7:43
autor: ded
Co do ciagnikow i maszyn roliczych to wierz mi ze oni wszyscy jezdza na pelnym syntetyku. Tez sie zdziwilem ale znajomy kupuje tego duze ilosci (ale nie beczki) i do wszystkiego idzie ten sam syntetyk. Do silnika, skrzyni, mostu a nawet do autka

: 14 paź 2009, 22:39
autor: biernus
Informacje o "rozciekajacych sie silnikach na podjazdach po wyjezdzie z wymiany oleju o klase w gore" mozna sobie wsadzic ... miedzy Brzechwe a Tuwima.
Sam zmienilem z minerala na VALVOLINE MAXLIFE 10W-40 juz chyba 3cia wymiana. Co 8-10kkm i co.... nic. Zadnych wyciekow, zadnego wiekszego zuzycia, pelna norma. A na pewno silniczkowi troszke lzej szczegolnie przy mrozach.
Oczywiscie zawsze leje plukanke firmową typu valvoline lub liqui.
: 15 paź 2009, 22:08
autor: ded
No to zmieniaj na full syntetyk 5w40 i wymiana spokojnie co 15 tys. Czy warto robic te plukanki? Po porzednim wlascicielu to wiadomo, ale nie uwazasz ze przy kazdej zmianie to troche przesada? Tym bardziej ze valvoline to jeden z lepszych olei. Jak zlewasz ta plukanke to masz jakis wyrazny syf?
: 16 paź 2009, 19:51
autor: Eskimos
Przy każdej zmianie oczywiście nie, ale zaraz po kupnie samochodu, jak nie wiesz na czym jeździł wcześniej, to IMO warto. Kiedyś np. kupiłem u Niemca Fiestę 1.1. Zanim zabrałem się za zmianę oleju, postanowiłem zajrzeć do zaworów i ilość szlamu i osadu jaką zobaczyłem pod pokrywą przeszła moje najśmielsze oczekiwania

Silnik był zaklejony totalnie. Wlałem płukankę, silnik pochodził bodaj 10 minut (zgodnie z instrukcją na opakowaniu), zlałem czarną, gęstą smołę. Uznałem, że jeszcze szkoda porządnego oleju, więc kupiłem bańkę najtańszego minerala z Lidla za bodaj 20zł + nowy filtr, pojeździłem na nim 2 dni, później kolejna płukanka, zlałem i dopiero zalałem syntetykiem + nowy filtr.
: 17 paź 2009, 14:42
autor: biernus
ded pisze:No to zmieniaj na full syntetyk 5w40 i wymiana spokojnie co 15 tys. Czy warto robic te plukanki? Po porzednim wlascicielu to wiadomo, ale nie uwazasz ze przy kazdej zmianie to troche przesada? Tym bardziej ze valvoline to jeden z lepszych olei. Jak zlewasz ta plukanke to masz jakis wyrazny syf?
Ja nie mam syfu. I wlasnie o to w tym wszystkim chodzi.
Jedno "oszczedzaja" kilka plnów na olej nizszej klasy - na ktorym silnik TEZ bedzie pracowal dobrze i TEZ zrobi przebieg rzedu setek tysiecy km. Drudzy wola to co lepsze, dobre, najlepsze dla autka ;D
: 17 paź 2009, 19:29
autor: ded
Z pewnosia masz racje i tez jestem zdania ze na markowych plynach eksploatacyjnych i podzespolach nie warto oszczedzac. Dziwi mnie natomiast ze przy kazdej zmianie oleju robisz plukanke. W koncu wlewasz ten sam ktory byl wczesniej, a syfu jak sam mowisz nie ma. Zawsze to kilka pln ktore mozna zaoszczedzic. Pamietaj ze nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu

: 18 paź 2009, 12:40
autor: biernus
Ded - gdybym chcial oszczedzac kupilbym sobie np. Lanosa z LPG i myłbym go 2x do roku (na swieta). I nie interesowal sie marką oleju (płynów) które co jakiś czas może bym wlewal ;D
: 18 paź 2009, 14:51
autor: Eskimos
Z tym myciem to się nie rozpędzaj. Też mam +- taką częstotliwość

No, mooże raz na kwartał.
: 18 paź 2009, 15:03
autor: Ermce
wy naprawde robicie plukanke co wymiana oleju?? wdg mnie nie potrzebnie az tak czesto.
ded pisze:nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu
popieram
: 19 paź 2009, 17:23
autor: ded
biernus pisze:Ded - gdybym chcial oszczedzac kupilbym sobie np. Lanosa z LPG i myłbym go 2x do roku (na swieta). I nie interesowal sie marką oleju (płynów) które co jakiś czas może bym wlewal ;D
To moze wymieniaj olej + wszystkie filtry co 2tys km... Na pewno bedzie to zdrowsze dla silnika niz wymiana zgodnie z ksiazka. Tylko po co? To Twoj samochod i robisz jak chcesz, nie watpie ze jest bardzo zadbany ale popadasz w skrajnosc. Jak dla mnie dobry olej (valvoline) wymieniany na czas to podstawa dbalosci o silnik. Wszystko poza tym to sposob zeby wyciagnac z Ciebie wiecej kasy niz powinienes zaplacic. Nie probuje zmieniac Twojego zdania na temat olejow tylko wyrazam swoje zdanie

Pozdrawiam
: 20 paź 2009, 8:09
autor: biernus
Ded nie unoś się kolego.
Gdzie ja napisalem o 2tys km? Ja wymieniam co 8-10kkm od zawsze w kazdym swoim autku. Mam znajomych, ktorzy wymieniaja co 15-20km (zgodnie ze wskazaniem komputera). Lecz moim zdaniem im starszy silnik wtedy nalezy o niego bardziej dbac bo prawdopodobienstwo jakiejs awarii jest niestety sporo sporo wieksze.
Nie jestem osobą, która przesadnie dba o samochod. Ale pewne "swoje własne" przemyślenia posiadam i wdrażam jest podczas eksploatacji "swojego samochodu".
Dla mnie to Ty mozesz w ogole nie wymieniac oleju, możesz kupować olej w biedronce za strzelam 35 pln za bańke niewiadomego producenta (pewnie na ulotce pisze ze wykonany w technologii CASTROL pewnie pisze tez ze w tej samej fabryce ;D) i wymieniać go co 40tys. Jest mi to zupełnie obojętne ;D
: 20 paź 2009, 19:36
autor: Ermce
panowie bo sie pozabijacie zaraz. Tak jak kolega
ded napisal, ze tak jak producent kaze tak sie powinno robic wymiany, a im czesciej to robisz to faktycznie dobrze dla silnika ale wcale nie lepiej jak zrobisz to zgodnie ze wskazaniami producenta moim zdaniem.
ale kazdy ma swoje auto i dba o nie jak chce i dobrze
