Podejżewam że falują Ci obroty, a gdy położysz delikatnie nogę na gazie zwiększając je o ok. 100 to problem znika i śilnik pracuje równiutko.
Mam dokładnie to samo i jest to najprawdopodobniej wina nastawnika pompy wtryskowej, jako że nastawnika na dniach nie wymienie, bo musze na to uzbierać kapusty to również podwyższyłem sobie jałowe obroty, aby to falowanie nie denerwowało mnie na każdym skrzyżowaniu.
Zaczynasz od ściągnięcia plastikowej osłony nad pedałami (kilka śrubek), puźniej demontujesz tunel od nawiewu na nogi. Teraz masz dostęp do mechanizmów pedałów, od dzwigni gazu idzie pręt, najpierw pionowo a puźniej poziomo, na samym końcu tego prenta jest on zagienty znowu do pionu (mały kikutek)

.
Podczas wciskania gazu ten kikutek odgina się do góry a pod nim pojawia się mały wspornik, gdy puścimy gaz kikutek opiera się o ten wspornik.
U mnie w tym wsporniku był otwór ( nie wiem czy powinien być czy ktoś go zrobił), w ten otworek dałem śrubę 6-ke, a od spodu nakrętkę kontrującą, gdy kikutek opiera się o łeb śruby to tak jakbyśmy trzymali nogę na gazie, obroty regulujesz dodając lub ujmując podkładki pod śrubą (najlepiej mieć kilka o różnej gróbości).
Teraz obroty mam ustawione na ok 800-900, podczas uruchomienia silnika pracuje normalnie, gdy włącze światła i dmuchawę na maxa, jest jedno sarpnięcie obrotami i koniec, silnik pracuje równo niezależnie czy ponownie wyłącze i włącze światła czy dmuchawę.
Nie jest to może profesjonalna naprawa, ale do czasu wymiany nastawnika można przestać się przejmować falującymi obrotami
Jakie obroty jałowe macie ustawione w waszych TDS-ach?