Odpowietrza się... ale jest to banalne...
W zasadzie TDS sam się odpowietrza.
Ja zalewam zbiorniczek płynu lejąc płyn powoli aby sobie poleciał gdzie trzeba bez kieszeni powietrznych (i tak mało realne aby się utworzyły... ale chwilka czasu mnie nie zbawi).
i tak dolewam zbiorniczek do połowy, następnie ściskam węże pomiędzy chłodnicą a silnikiem aby naciągnąć płyn.
Uzupełniam ew. brak płynu i odpalam silnik, ogrzewanie na max i pompuję przewodem między chłodnicą a silnikiem (górnym), jak w zbiorniczku pojawia się strumyczek z węża przelewowego to wiadomo, że chłodnica jest już zalana i reszta układu też ma płyn.
Chwilkę trzymam silnik na nieco wyższych obrotach i kontroluję poziom płynu.
Czekam cierpliwie aż otworzy termostat i uzupełniam ew. braki płynu - tak zwana gotowość do dolewki
Jak w czasie działania jest cały czas strumyczek płynu z przewodu przelewowego a wszystkie przewody są gorące to silnik jest odpowietrzony.
Dla ułatwienia - ogrzewanie na max, ale wiatrak na zero żeby nie chłodzić płynu niepotrzebnie (tym samym wydłużając czas nagrzewania silnika).