[E34] Silnik sie przegrzewa - dość dziwnie
: 08 lis 2009, 22:18
Witam,
Mam BMW e34 525 tds z roku 92. Od pewnego czasu mam problemy z grzaniem się silnika.
Podczas jazdy przez dłuższy czas wszystko jest ok, wskazówka idealnie na środku, nie ważne czy jadę 40 czy 140km/h, czy mam 2000 czy 3000 obrotów, aż przychodzi moment kiedy wychyla się ona dosłownie o 1mm poza środek, a minute później wskazówka leci na czerwone pole. Jedyne co wtedy robię to zatrzymuję auto, sprawdzam przewód dochodzący do chłodnicy, zawsze jest twardy jak kamień, odkręcam korek (wiem że na ciepłym silniku nie powinienem ale nie znalazłem jeszcze innego sposobu), przy okazji wylewa mi się dość dużo płynu chłodniczego, czekam aż ciśnienie całkiem zejdzie (miękka rura), dolewam brakującą ilość płynu, naciskam ręką kilka razy na tą rurę, do momentu gdy poczuję że jest w niej płyn (z reguły po takiej 'akcji' go tam niema), zakręcam korek i jadę dalej.
I tak zataczam błędne koło, bo znowu po przejechaniu dłuższej trasy jednego dnia, silnik zaczyna się grzać.
Kiedyś zauważyłem pewną dziwną rzecz, otóż silnik zaczął mi się grzać, a że nie miałem w zapasie płynu chłodniczego i byłem blisko domu, byłem zmuszony kilka razy zatrzymać auto i poczekać aż temperatura spadnie. Po ostatnim zatrzymaniu i włączeniu auta, wskazówka znowu zaczęła wędrować na czerwone pole, ale ku mojemu zdziwieniu, w pewnym momencie wskazówka zaczęła sama opadać i doszła do poziomu ½, 2mm wychylona była po stronie czerwonej, było to dość dziwne, bo chwile temu jadąc 40km/h przy minimalnych obrotach silnik się grzał, a że byłem już przy domu,zacząłem go lekko przegazowywać, ale wskazówka cały czas stała w miejscu.
Niemam pojęcia co o tym myśleć, może ktoś z was wie co może być przyczyną?
Mam BMW e34 525 tds z roku 92. Od pewnego czasu mam problemy z grzaniem się silnika.
Podczas jazdy przez dłuższy czas wszystko jest ok, wskazówka idealnie na środku, nie ważne czy jadę 40 czy 140km/h, czy mam 2000 czy 3000 obrotów, aż przychodzi moment kiedy wychyla się ona dosłownie o 1mm poza środek, a minute później wskazówka leci na czerwone pole. Jedyne co wtedy robię to zatrzymuję auto, sprawdzam przewód dochodzący do chłodnicy, zawsze jest twardy jak kamień, odkręcam korek (wiem że na ciepłym silniku nie powinienem ale nie znalazłem jeszcze innego sposobu), przy okazji wylewa mi się dość dużo płynu chłodniczego, czekam aż ciśnienie całkiem zejdzie (miękka rura), dolewam brakującą ilość płynu, naciskam ręką kilka razy na tą rurę, do momentu gdy poczuję że jest w niej płyn (z reguły po takiej 'akcji' go tam niema), zakręcam korek i jadę dalej.
I tak zataczam błędne koło, bo znowu po przejechaniu dłuższej trasy jednego dnia, silnik zaczyna się grzać.
Kiedyś zauważyłem pewną dziwną rzecz, otóż silnik zaczął mi się grzać, a że nie miałem w zapasie płynu chłodniczego i byłem blisko domu, byłem zmuszony kilka razy zatrzymać auto i poczekać aż temperatura spadnie. Po ostatnim zatrzymaniu i włączeniu auta, wskazówka znowu zaczęła wędrować na czerwone pole, ale ku mojemu zdziwieniu, w pewnym momencie wskazówka zaczęła sama opadać i doszła do poziomu ½, 2mm wychylona była po stronie czerwonej, było to dość dziwne, bo chwile temu jadąc 40km/h przy minimalnych obrotach silnik się grzał, a że byłem już przy domu,zacząłem go lekko przegazowywać, ale wskazówka cały czas stała w miejscu.
Niemam pojęcia co o tym myśleć, może ktoś z was wie co może być przyczyną?