1.8 tds zupelnie sie nie zbiera
: 21 gru 2009, 18:24
Witam
Post pisze pod wplywem emocji, wiec prosze modków o wyrozumialosc.
Z soboty na niedziele zamarzlo mi auto (zapomnialem wstawic do garazu) - po odtajeniu wszystko w niedziele bylo dobrze.
Dzisiaj pojechalem do warsztatu i okazalo sie, ze co jakis czas zapalająca sie i gasnąca kontrolka oleju rzeczywiscie oznaczala jego niski poziom - w warsztacie okazalo sie, ze jezdzilem prawie zupelnie bez oleju (ale po dolaniu wszystko dziala)
Do czego zmierzam - dzis rano pojawil sie problem - mianowicie przy 1500obrotów az do 2100 auto wogole nie ciągnie, strasznie wolno wkręca sie wyzej - moge cisnac gaz do oporu a on dopiero od 2100ciagnie. Z tego co pobieznie sie dowiedzialem moze to byc zamarzniety/zasyfiony filtr paliwa, albo po prostu tds'y na zimnie (-10stopni) tak mogą miec; ja natomiast strasznie sie boje ze cos nie tak moze byc z turbiną, która jednak w sumie powyzej tych obrotów ciagnie tak jak powinna.
Wiem ze takie diagnozy to o kant d*** za przeproszeniem, ale czy moglibyscie podrzucic jakies pomysly, co sie moglo stac ? Az mną telepie na mysl o jakims kosztownym remoncie...
ps. dolacze jeszcze do tego - tempomat tez zupelnie nie dziala - a dzialal jak nie bylo mrozów.
Post pisze pod wplywem emocji, wiec prosze modków o wyrozumialosc.
Z soboty na niedziele zamarzlo mi auto (zapomnialem wstawic do garazu) - po odtajeniu wszystko w niedziele bylo dobrze.
Dzisiaj pojechalem do warsztatu i okazalo sie, ze co jakis czas zapalająca sie i gasnąca kontrolka oleju rzeczywiscie oznaczala jego niski poziom - w warsztacie okazalo sie, ze jezdzilem prawie zupelnie bez oleju (ale po dolaniu wszystko dziala)
Do czego zmierzam - dzis rano pojawil sie problem - mianowicie przy 1500obrotów az do 2100 auto wogole nie ciągnie, strasznie wolno wkręca sie wyzej - moge cisnac gaz do oporu a on dopiero od 2100ciagnie. Z tego co pobieznie sie dowiedzialem moze to byc zamarzniety/zasyfiony filtr paliwa, albo po prostu tds'y na zimnie (-10stopni) tak mogą miec; ja natomiast strasznie sie boje ze cos nie tak moze byc z turbiną, która jednak w sumie powyzej tych obrotów ciagnie tak jak powinna.
Wiem ze takie diagnozy to o kant d*** za przeproszeniem, ale czy moglibyscie podrzucic jakies pomysly, co sie moglo stac ? Az mną telepie na mysl o jakims kosztownym remoncie...
ps. dolacze jeszcze do tego - tempomat tez zupelnie nie dziala - a dzialal jak nie bylo mrozów.