[E34] Katalizator a Turbina

Tematy dotyczące mechanizmu doładowania i turbiny.

Moderator: Moderatorzy

AK-81
Świeżak
Świeżak
Posty: 9
Rejestracja: 26 lip 2009, 12:52
Lokalizacja: Tychy/Mikołów

[E34] Katalizator a Turbina

Post autor: AK-81 »

Witam, postaram się w tak zwany "chłopski rozum" opisać jaki mam problem - otóż od 2 lat poruszam się E34 TDS w automacie i od pewnego czasu zaobserwowałem iż w trakcie jazdy gdy chce przyspieszyć lub nawet utrzymać stalą prędkość czuje jakby coś zblokowało moc (może to dziwne określenie), porostu muszę mocno przyciskać aby autko jechało a raczej tak nie powinno być.W samochodzie w zeszłym roku jesienią wyczyściłem sobie Intercooler oraz oddałem na uszczelnienie pompy wtryskowej, teraz w trakcie mrozów tych 5 czy 20 stopniowych samochód zapala bezproblemowo jednak wciąż czuje dyskomfort odnośnie jazdy.

Podciśnienia tj. wężyki wymienione i na swoich miejscach - dlatego analizując wszystkie podzespoły jedyne co przyszło mi jeszcze do głowy to zatkany katalizator (wg licznika jest juz w samochodzie 180 tys km) i zbyt duża temperatura spalin w turbo. Jest taka możliwość ?? :?:
Awatar użytkownika
lucasdj
Bywalec
Posty: 221
Rejestracja: 10 maja 2009, 2:42
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1993
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

[E34] Katalizator a Turbina

Post autor: lucasdj »

A nie dmucha Ci w okolicach kolektora dolotowego?
Kopci z rury czy nie?
Sprawdzałeś już czujnik temperatury w kolektorze dolotu?
Sprzęgło kiedy wymieniane? W jakim stanie jest dwumas?
Ja mam katalizator (albo raczej to co z niego zostało do tej pory) od przynajmniej 250 tys. km i dalej jeżdżę normalnie. A to co wyżej opisałem w pytaniach było u mnie kiedyś, ale ja ambitnie szukałem problemu w pompie, bo wszyscy mówili, że takie objawy to tylko ona winna.
AK-81
Świeżak
Świeżak
Posty: 9
Rejestracja: 26 lip 2009, 12:52
Lokalizacja: Tychy/Mikołów

[E34] Katalizator a Turbina

Post autor: AK-81 »

Uszczelki pod kolektorem dolotowym wymienione na nowe, dymka z wydechu nie wypuści, nie wiem jeszcze jak ma się sprawa z kołem dwu masowym - coraz bardziej skłaniam się ku temu aby podjechać na hamownie i zobaczyć co wyjdzie, chyba ze komputer umiałby sprawdzić co i jak ?? :(
Awatar użytkownika
Lucius
Bywalec
Posty: 67
Rejestracja: 30 gru 2007, 17:33
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1995
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

[E34] Katalizator a Turbina

Post autor: Lucius »

W automacie nie ma koła dwumasowego więc o to nie musisz się martwić :P
Wycięcie katalizatora w niczym nie zaszkodzi , w jego miejsce przelot i ten problem też będziesz miał z głowy ale zanim coś zrobisz jedź do tłumikarza a on zrobi dziurkę w katalizatorze i powie Ci czy jest zapchany , po co się zastanawiać skoro sprawdzenie zajmie ci tyle co dojazd do fachowca :roll:
Obrazek
Awatar użytkownika
pikofm
Bywalec
Posty: 127
Rejestracja: 09 kwie 2010, 11:57
Seria: E34
Nadwozie: Sedan/Limuzyna
Model: 525tds
Rocznik: 1994
Skrzynia biegów: Automatyczna
Województwo: Warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Kętrzyn / Gdańsk

Re: [E34] Katalizator a Turbina

Post autor: pikofm »

Automat ma taki tryb ekonomiczny. Zapina 1500obr/min przy 100km/h. To jest normalne. Aby przyspieszyć musi zredukować na 4 lub 5 stopień.
Awatar użytkownika
gilmor
Bywalec
Posty: 86
Rejestracja: 28 kwie 2012, 15:02
Seria: E34
Nadwozie: Touring/Kombi
Model: 525tds
Rocznik: 1995
Skrzynia biegów: Manualna
Województwo: Łódzkie
Lokalizacja: Ksawerów k/Łodzi

Re: [E34] Katalizator a Turbina

Post autor: gilmor »

Hej! odgrzewam nieco kotleta bo trochę mnie ten problem z racji nabycia auta z oryginalnym wydechem nurtuje:)
Otóż akcja była taka zasadniczo jak poskłądałem furę celem przejechania sią (w trakcie zakupu nie było możliwości tego zrobić bo się wszystkie poduszki od silnika i skrzyni urwały i silnik był n a chłodnicy) wogóle auto licho jakoś kręciło się jak już temp wskoczyła na pion zredukowałęm odpowiednio i w pedał za mną zrobiła się noc ciemna szara listopadowa noc od tego momentu zaczął jakby lepiej chodzić takie mam uczucie jakby poprzedni właściciele używali zakresu obrotów do 1700:) dopiero po tej chmurze z rury jest lepiej jadę teraz nią pod holenderską granicę więc będzie miałą nieco stałej jazdy z autostradowymi prędkościami więc myślę,że tam się nieco przewietrzy ale do sedna.
Jaką trwałość ma taki kat? I czy ktoś z uprzejmych Panów co ogarniają ten temat mogą mi wytłumaczyć co to jest za kat w sensie czym się różni od tego benzynowego?
ODPOWIEDZ