Strona 1 z 17

jaki olej do e34 525 TDS?

: 02 sty 2008, 11:05
autor: ASCII
obecnie jezdze na Castrol Magnatec 10/40 ale po paru tysiacach olej wydaje sie byc ciut za gesty...

czy znacie jakies lepsze oleje? przebieg to 300 tys udokumentowany

Re: jaki olej do e34 525 TDS?

: 02 sty 2008, 11:54
autor: Łosiowy
ASCII pisze:obecnie jezdze na Castrol Magnatec 10/40 ale po paru tysiacach olej wydaje sie byc ciut za gesty...

czy znacie jakies lepsze oleje? przebieg to 300 tys udokumentowany
Witaj.
Zalewam ten sam olej Castrol Magnatec 10W40 do swojej.Od kupna wymieniałem już 4 razy i jest ok.Żadnych problemów z olejem.Na 10tys dolewaka 1l teraz ciut wiecej bo turbinka sie poci.Czemu uważasz że jest za gesty??

: 02 sty 2008, 12:06
autor: ASCII
Jest po prostu gestszy niz nowy ;) Nie wiem czy nie za bardzo...

Turbina troche puszcza ale nie ma duzego luzu

Slyszalem ze Valvoline Max life 10/40 jest dobry bo nie jest rozlewany w Polsce a u nas jak wiadomo nieraz olej jest podrabiany :/

: 02 sty 2008, 12:30
autor: sebos76
ja kupuje castrola magnateca diesel 10W40 na allegro w 5 l baniakach z niemiec- polecam.
zalewam tym obecną i zalewałem poprzednią bunie - wszystko ok
przebieg przeszło 300 tkm

: 02 sty 2008, 13:58
autor: lieder_r
Ja natomiast swojego TDS zalewam Castrol Magnatec Diesel 5W40. Zrobilem 2 przebiegi po 10 000 km i nie mam zadnych ubytkow (no moze o grubosc paznokcia na miarce ponizej MAX). Na liczniku mam 218000km.

Pozdrawiam

: 02 sty 2008, 14:29
autor: kifiu
ja ostatnio zalalem mobil1 15w40 i jest ok.

: 02 sty 2008, 14:31
autor: sebos76
tak troche off topic: rieder: masz skandalicznie małe spalanie... jak to robisz???? robisz trasy tylko czy jak???? ja takie spalanie miałem w 318 tds... :shock:

: 02 sty 2008, 14:36
autor: lieder_r
sebos76 pisze:tak troche off topic: rieder: masz skandalicznie małe spalanie... jak to robisz???? robisz trasy tylko czy jak???? ja takie spalanie miałem w 318 tds... :shock:
HEHE:) Zdrowy silnik, zdrowa turbina to podstawa. Nie mecze auta, rzadko kiedy przekraczam 120km/h (nie mowie ze nie wcisne czasami do 190 ;p i wtedy spalanie podchodzi do 8.0 L). Zjazd z wiekszych wzniesien pokonuje na "luzie", jesli sa tylko ku temu warunki, a silnika nie krece wysoko. Biegi zmieniam przy 2500-3000 obr/min.

Pozdrawiam

: 02 sty 2008, 20:44
autor: Pawik83
10W40 MOBIL 1 , gdy kupiłem auto było na pełnym syntetyku castrola

: 02 sty 2008, 23:35
autor: rexman
lieder_r pisze:
sebos76 pisze:tak troche off topic: rieder: masz skandalicznie małe spalanie... jak to robisz???? robisz trasy tylko czy jak???? ja takie spalanie miałem w 318 tds... :shock:
. Zjazd z wiekszych wzniesien pokonuje na "luzie",

Pozdrawiam
"Na luzie"??? :shock:

: 03 sty 2008, 10:55
autor: lieder_r
Tak, "na luzie". W manualu jak najbardziej wykonalne.

Pozdrawiam

: 03 sty 2008, 11:00
autor: Łosiowy
lieder_r pisze:Tak, "na luzie". W manualu jak najbardziej wykonalne.

Pozdrawiam
Jestem pełen podziwu dla spalania Twojej betki spalania :shock: .To pierwszy TDS z takim spalaniem o którym słyszałem. :D

: 03 sty 2008, 11:12
autor: lieder_r
Zeby nie byc goloslowny, prosze podaje kolejne przyklady zdrowych TDS :D Patrzac na apetyt mojego auta smiem twierdzic, ze ponizsze spalania sa jak najbardziej realne.


http://www.spritmonitor.de/en/detail/180497.html


http://www.spritmonitor.de/en/detail/181626.html

: 03 sty 2008, 11:48
autor: Łosiowy
Panowie aby nie robić zamieszania w temacie "jaki olej do e34 525 TDS?" to w sprawie spalania zapraszam tu http://bmw-diesel.pl/forum/viewtopic.php?t=32

Pozdrawiam

: 08 sty 2008, 9:57
autor: tomi5
Ja jak kupiłem auto jeździło na Castrol 15W40, zmieniając olej wlałem Castrol diesel 10W40 i jak na razie jest ok.

: 08 sty 2008, 14:32
autor: rexman
tomi5 pisze:Ja jak kupiłem auto jeździło na Castrol 15W40, zmieniając olej wlałem Castrol diesel 10W40 i jak na razie jest ok.
I będzie dobrze! :D

: 20 sty 2008, 23:07
autor: biernus
rexman pisze:
tomi5 pisze:Ja jak kupiłem auto jeździło na Castrol 15W40, zmieniając olej wlałem Castrol diesel 10W40 i jak na razie jest ok.
I będzie dobrze! :D
A branie oleju? Wyplukanie nagaru? rozszczelnienie silnika?
;D

: 21 sty 2008, 22:46
autor: rexman
Wiem to z własnego doswiadczenia.Auto"chodziło" na nie wiadomo jakim oleju.A,że jeżdziłem ciężarówką(Scania),to przeszedłem na taki olej(Shell mineralny) jak w ciężarówce.Odkąd znalazłem się na forum beemek i naczytałem się o przykrych doświadczeniach użytkowników z olejami,zmieniłem na półsynetyk.
Nigdy nie "wierzyłem" w zbawienny wpływ olejów na żywotność silników... lecz w materiały z którego jest wykonany np.(w tym przypadku) silnik.
No bo jak wytłumaczyć fakt,że ciężarówką "robiłem"na mineralnym oleju(od wymiany do wymiany) kilkadziesiąt tkm.a osobowym na półsyntetyku "grzechem" jest przekroczenie 10tkm!Ciężarówki pracują niekiedy w bardzo ciężkich warunkach i "robią"spokojnie "grubo"ponad milion km a dziś niektóre firmy gwarancję dają na 2mln.km.
Silniki tak w ogóle i niezależnie od marki(Alfę i jej podobne wynalazki pominę milczeniem) "robią"duże przebiegi.Przeszkodą dla długiej żywotności silnika jest zazwyczaj osprzęt(czujniki,stare lub wadliwe przewody,zawory,obsługi robione zbyt póżno lub wcale). :wink:
Pamiętam czasy,kiedy"LUX"był olejem uniwersalnym(do dwusuwuw i czterosuwuw) ale bardzo kiepskiej jakości(i się jeżdziło).Miałem najczęściej do czynienia z "dwusuwami".Często się "łapało"nagar na świecach,komory silników "zabite"czarną,niemal skamieniałą skorupą.
Pod koniec lat 70-tych pojawił się"MIXOL".Wtedy dwusuwy "odżyły"."Ciężko"było "złapać nagar na świecy,koniec z czarną skamieliną.Końcówka tłumika w moim motocyklu "MZ" pokryta była żółto-ceglastym proszkiem. :D
W latach 80-tych poznałem (już jako kierowca)olej"SUPEROL"do diesla i "SELEKTOL"do benzyniaków.W latach 90-tych na ich bazie powstało dużo ulepszonych,ale i pojawiły się mineralne tzw."płuczące"oleje.(Ja pamiętam SHELL).Ale i wkrótce poznałem też oleje syntetyczne. :idea:
I właśnie wtedy po raz pierwszy odważyłem się zmienić olej w swojej Ładzie na olej SHELLa ale chyba jeszcze nie syntetyk).Wiedziałem ile mam nagaru pod pokrywą "klawiatury" :evil:
Jakież było moje zdziwienie,że po wymianie oleju nic nie cieknie z silnika :wink:
Jeszcze większe było moje miłe zaskoczenie,kiedy regulując luz na zaworach(należało to do obsługi serwisoej co kilkanaście tkm),nagar znikł i pozostał tylko żółto-brązowy nalot gdzie niegdzie. :D
Być może,że część tego postu pasowała by do jakiegoś działu typu "Histora","Wspomnienia"albo "Inne" ale nie koniecznie,bo w końcu "chodzi"o oleje. :idea: :wink:

: 21 sty 2008, 23:39
autor: biernus
rexman pisze:Wiem to z własnego doswiadczenia. <ciach>
Łada, ładą...
Ciezko jest zaryzykowac zycie zadbanego TDS-a. Chociaz ja bym dal wiele aby smigac chociaz na polsyntetyku! 10W40

: 21 sty 2008, 23:45
autor: Jawor
Dokładnie. Mój TDS ma przejechane ponad 100 000km na mineralu i za nic w świecie nie zaryzykowałbym zmiany oleju na inny typ.