Problem z TDS przy wysokiej temperaturze otoczenia
: 03 maja 2010, 19:15
Witam,
Mam nadzieję, że otwieranie nowego tematu z takim pytaniem nie jest nieuzasadnione, ale jeśli jest inaczej to z góry przepraszam - to mój pierwszy kontakt z tym forum.
Jestem posiadaczem BMW e39 525tds i wydaje mi się, że mam dość dziwny problem. Być może ktoś z Was spotkał się już jednak z taką sytuacją i będzie w stanie mi pomóc. Otóż w samochodzie dobre kilka miesięcy temu wymieniany był bodajże nastawnik pompy wtrysku (piszę bodajże, bo nie jestem specem w tej tematyce) i samochód spisywał się bez zarzutu. Łatwo odpala, utrzymuje równo obroty na biegu jałowym i ma odpowiednią moc. Niestety kilka razy pojawił się bardzo poważny problem, a mianowicie samochód przy wyższej temperaturze otoczenia (np. takiej jak w ostatni piątek) stracił moc i ciężko odpalał. Sytuacja pojawia się tylko i wyłącznie przy wyższej temperaturze powietrza. Przykładowo, gdy na dworze jest 15-18 stopni samochód jeździ bez najmniejszego zarzutu.
Problem jest do tego stopnia uciążliwy, że samochód zanim osiągnie obroty, przy których włącza się turbina praktycznie nie jedzie w ogóle, a kłopot sprawia nawet lekka górka na drugim biegu, nie mówiąc już o trzecim. Dopiero od około 2 tysięcy obrotów samochód przyspiesza, ale jednak też nie tak jak powinien. To trudne do opisania jak ten sam samochód zmienia się proporcjonalnie do temperatury powietrza. Zdaję sobie sprawę, że silnik jaki posiada mój samochód nie jest może zbyt elastyczny, a i turbodziura jest niemała, ale mam ten samochód już kilka lat i wiem, jak powinien się zachowywać. Rozumiem, że musi minąć kilka sekund do pokonania obrotów od 1000 do 2000 na czwartym biegu, ale nie na drugim. Powiem więcej, podczas ciepłego lub upalnego dnia trzeba naprawdę umiejętnie ruszać, przytrzymując dłużej sprzęgło i wciskając więcej gazu. To uciążliwe i chyba niedobre dla samochodu, a przecież teraz będzie już tylko cieplej.
Dodam jeszcze, że samochód w te ciepłe dni ciężko odpala i kręci chwilę dłużej (normalnie odpala od strzału), a w piątek zdarzyła mi się taka sytuacja, że po przejechaniu kilku odcinków w ruchu miejskim i którymś z kolei gaszeniem auta, próbowałem odpalić samochód, ten odpalił bardzo ciężko i nie reagował na gaz mimo wciśniętego do końca pedału gazu, zareagował dopiero po upływie kilku sekund.
Jak napisałem już wcześniej, nie znam się zbytnio na mechanice, ale może komputer dostaje na przykład złą informację odnośnie temperatury powietrza i dostarczana jest zbyt mała dawka paliwa? (chociaż chyba powinna tu mieć znaczenie temperatura silnika, a nie otoczenia) Dla mnie to dziwny i niezrozumiały problem, ale liczę na Waszą pomoc. Za każdą radę serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam.
Mam nadzieję, że otwieranie nowego tematu z takim pytaniem nie jest nieuzasadnione, ale jeśli jest inaczej to z góry przepraszam - to mój pierwszy kontakt z tym forum.
Jestem posiadaczem BMW e39 525tds i wydaje mi się, że mam dość dziwny problem. Być może ktoś z Was spotkał się już jednak z taką sytuacją i będzie w stanie mi pomóc. Otóż w samochodzie dobre kilka miesięcy temu wymieniany był bodajże nastawnik pompy wtrysku (piszę bodajże, bo nie jestem specem w tej tematyce) i samochód spisywał się bez zarzutu. Łatwo odpala, utrzymuje równo obroty na biegu jałowym i ma odpowiednią moc. Niestety kilka razy pojawił się bardzo poważny problem, a mianowicie samochód przy wyższej temperaturze otoczenia (np. takiej jak w ostatni piątek) stracił moc i ciężko odpalał. Sytuacja pojawia się tylko i wyłącznie przy wyższej temperaturze powietrza. Przykładowo, gdy na dworze jest 15-18 stopni samochód jeździ bez najmniejszego zarzutu.
Problem jest do tego stopnia uciążliwy, że samochód zanim osiągnie obroty, przy których włącza się turbina praktycznie nie jedzie w ogóle, a kłopot sprawia nawet lekka górka na drugim biegu, nie mówiąc już o trzecim. Dopiero od około 2 tysięcy obrotów samochód przyspiesza, ale jednak też nie tak jak powinien. To trudne do opisania jak ten sam samochód zmienia się proporcjonalnie do temperatury powietrza. Zdaję sobie sprawę, że silnik jaki posiada mój samochód nie jest może zbyt elastyczny, a i turbodziura jest niemała, ale mam ten samochód już kilka lat i wiem, jak powinien się zachowywać. Rozumiem, że musi minąć kilka sekund do pokonania obrotów od 1000 do 2000 na czwartym biegu, ale nie na drugim. Powiem więcej, podczas ciepłego lub upalnego dnia trzeba naprawdę umiejętnie ruszać, przytrzymując dłużej sprzęgło i wciskając więcej gazu. To uciążliwe i chyba niedobre dla samochodu, a przecież teraz będzie już tylko cieplej.
Dodam jeszcze, że samochód w te ciepłe dni ciężko odpala i kręci chwilę dłużej (normalnie odpala od strzału), a w piątek zdarzyła mi się taka sytuacja, że po przejechaniu kilku odcinków w ruchu miejskim i którymś z kolei gaszeniem auta, próbowałem odpalić samochód, ten odpalił bardzo ciężko i nie reagował na gaz mimo wciśniętego do końca pedału gazu, zareagował dopiero po upływie kilku sekund.
Jak napisałem już wcześniej, nie znam się zbytnio na mechanice, ale może komputer dostaje na przykład złą informację odnośnie temperatury powietrza i dostarczana jest zbyt mała dawka paliwa? (chociaż chyba powinna tu mieć znaczenie temperatura silnika, a nie otoczenia) Dla mnie to dziwny i niezrozumiały problem, ale liczę na Waszą pomoc. Za każdą radę serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam.