Strona 1 z 2

(e39) 530d

: 28 lip 2010, 0:15
autor: endzik
Witam

Od paru dni intensywnie myślę nad zakupem:

http://moto.allegro.pl/item1160366097_b ... dbany.html

Jestem już po oględzinach, auto robi pozytywne wrażenie - oglądałem już kilka e36 i ten egzemplarz sprawia największe wrażenie bezwypadkowego.

Rudej nigdzie nie widać, wszystkie szczeliny identyczne, auto wygląda prosto i solidnie. Silnik suchy, pracuje równo, obroty nie falują, turbinka delikatnie słyszalna po przegazowaniu. Wrażenia z jazdy również pozytywne, zbiera się przyzwoicie jak na 115km, biegi wchodzą lekko i bez zgrzytów. Nawet przy mocnym przegazowaniu auto nie puszcza niepokojących dymów. Zastrzeżenia mam do zapalania - trzeba z 3-4s kręcić, po czym natychmiastowo odpala. Jest tak zarówno na zimnym jak i na ciepłym silniku. W silniku raczej nic nie kombinowane - i raczej dawno nic nie wymieniane, obecny właściciel twierdzi że filtr paliwa (jedyna rzecz jaką rzekomo wymieniał w aucie) był z 97r.

Jeśli chodzi o wnętrze to tapicerka nigdzie nie jest powycierana, choć mam podejrzenia że całe wnętrze było przekładane (można się doszukać np dziwnych śrubek w mocowaniu boczków drzwi). Wyjechana jest zaś kierownica i gałka zmiany biegów.

W auto na początek na pewno byłoby do wrzucenia około 2 - 2,5k:
- rejestracja
- pęknięta przednia szyba
- dający o sobie znak łączniki stabilizatora prawy przód
- słabe amory przednie
- standardowy przegląd (filtry, płyny oleje blabla)
- jakieś pierdoły typu niedziałający obrotomierz, czy przepalone żarówki od podświetlenia

Na początku właściciel chciał 5k, dziś cena jak widać już zmalała - rzekomo spowodowane jest to wyjazdem do pracy na początku sierpnia. W ogłoszeniu są 2 błędy, auto ma 115kucy a nie 130 i jest z 94r a nie 95go.

I jeszcze takie końcowe pytanie, obecny właściciel sciągną go pół roku temu - do tej pory nim jeździ bez rejestrowania, a teoretycznie miał 30dni na rejestracje. Czy ja kupując ten pojazd będę miał z tego powodu jakieś problemy?

Proszę pomóżcie.

Pozdrawiam

(E36) 2,5 td prośba o ocenę

: 28 lip 2010, 8:16
autor: raven_1983
Śmierdzące auto... inaczej określić tego nie potrafię.

Jeżeli auta nie przerejestrował to nie ma dowodu, w jaki sposób udowodni posiadanie auta i bycie jego właścicielem?
Chyba, że oficjalnie auto zostanie kupione od Niemca... tym bardziej bym omijał.

Auto niby "nie dłubane"... jednak auto twierdzi co innego:
-końcówka wydechu
-dość interesujący wężyk między filtrem paliwa a pompą wtryskową
-przewód masy pociągnięty do kielicha
-jakaś dziwaczna instalacja pod radio
-niedawno dolewany olej lub bardzo duże przedmuchy

Technicznie i prawnie - auto "z jajami".

(E36) 2,5 td prośba o ocenę

: 28 lip 2010, 8:23
autor: endzik
Ok, dzięki za odpowiedz

Jedynie nie mogę dopatrzeć się gdzie zauważyłeś, że niedawno był dolewany olej ew bardzo duże przedmuchy?

Instalacja pod radio jest standardowa - tylko po prostu go nie ma, końcówka wydechu i nowe światła to dodatki obecnego właściciela

(E36) 2,5 td prośba o ocenę

: 28 lip 2010, 8:53
autor: Jawor
endzik pisze:Ok, dzięki za odpowiedz

Jedynie nie mogę dopatrzeć się gdzie zauważyłeś, że niedawno był dolewany olej ew bardzo duże przedmuchy?

Instalacja pod radio jest standardowa - tylko po prostu go nie ma, końcówka wydechu i nowe światła to dodatki obecnego właściciela
Wystarczy spojrzeć na ta czarna plamę pod korkiem wlewu oleju.

Auto na dzień dobry powinno być zdyskwalifikowane chociażby za ten filtr który jako jedyny został wymieniony przez pół roku.

Jak wspomniał kolega wcześniej, śliski temat z tym samochodem.

(E36) 2,5 td prośba o ocenę

: 28 lip 2010, 11:01
autor: raven_1983
Endzik - standardowe radio BMW ma JEDNĄ kostkę z tyłu radia, a nie konektory RCA.

Rozwinę jeszcze wypowiedź Jawora - jeśli rzeczywiście TYLKO filtr paliwa został wymieniony a cała reszta jeździ... jeździ i jeździ... to należy spodziewać się wymiany praktycznie wszystkiego:
- tarcze
- klocki
- wkłady amortyzatorów (+ odboje i ew. poduszki)
- silentblocki zawieszenia
- filtr oleju/olej
- płyn hamulcowy
- sprzęgło z dwumasą
- łącznik elastyczny wału napędowego
- układ wydechowy
- łączniki stabilizatorów
- końcówki drążków skrętnych / ew. całe drążki
- pompka w baku
- może być też do robienia przekładnia kierownicza (możliwość luzów na łożysku)

Jeszcze pytanie które pewnie przekreśli auto zupełnie - czy grzało świece na nagrzanym silniku?

Jeżeli twoja diagnoza dającego o sobie znać łącznika stab to stukanie przy drobnych nierównościach to diagnoza nie będzie wcale taka prosta i żeby się go pozbyć pewnie przerobisz całe zawieszenie i układ kierowniczy.
(coś o tym wiem... najpierw było pewne, że element X... wymieniony... było nieco lepiej... okazało się, że element Y... wymieniony... lepiej... ale nadal coś... i tak dalej :) )

(E36) 2,5 td prośba o ocenę

: 28 lip 2010, 16:45
autor: endzik
plama pod korkiem oleju wygląda na bardzo starą, gdyż jest b.mocno zaschnięta

nie grzało świec na nagrzanym silniku - nie było takiej potrzeby

Raven - Twoje podejście trzeba przyznać, jest mocno pesymistyczne - to że przez pół roku był wymieniony jeden filtr, nie oznacza że przez ostatnie lata nic innego nie było wymieniane. W Niemczech raczej nie ma takiej mentalności aby oszczędzać na samochodzie którym się porusza.

przekładnia luzów nie ma, jedynie kierownica jest przestawiona o 1-2 ząbki, układ wydechowy jak i sprzęgło jak najbardziej w porządku, wał nie daje niepokojących odgłosów nawet przy wyższych prędkościach a reszta to pierdoły

stukanie jest charakterystyczne dla łącznika/łączników

(E36) 2,5 td prośba o ocenę

: 28 lip 2010, 16:55
autor: Jawor
Kolego, widzę że uparłeś się na tego trupa i chcesz nam wmówić jakie to cudo jest.

Plama może być sucha bo w końcu panują tam wysokie temperatury.
A niemiec do którego się odwołujesz też raczej nie specjalnie dbał o samochód skoro ostatni raz wymieniał filtr w 97 roku. I nie ma co szukać usprawiedliwienia, że mógł po prostu kupić w 2009 taki filtr, ale to praktycznie niemożliwe.

To że sprzęgło czy wydech są w porządku nie ma znaczenia w tej chwili to najtańsze i najbardziej prozaiczne sprawy.

Jak tak bardzo jesteś pewien swego to sprawdź w nim jeszcze ciśnienie sprężania, jestem strasnzie ciekaw jakie wyjdzie :mrgreen:

(E36) 2,5 td prośba o ocenę

: 28 lip 2010, 17:12
autor: endzik
Uprzeć na pewno się nie uprałem, gdyż już rano podjąłem decyzję że tego auta nie kupie - po prostu nie lubie z góry zakładania najgorszego, bez większych podstaw do tego :lol:

(E36) 2,5 td prośba o ocenę

: 31 lip 2010, 12:51
autor: raven_1983
Endzik - nie jestem pesymistą tylko realistą.

A już nie jednego TDS widziałem który mimo absolutnego braku potrzeby grzania świec (bo przecież silnik mocno nagrzany), grzał świece... po odpięciu "regulatora" natychmiast pojawiały się ogromne problemy z odpaleniem gorącego silnika.

Takie właśnie jak piszesz charakterystyczne dla łącznika stukanie może pochodzić z zupełnie innego miejsca, wybity łącznik tylko je bardziej uwidoczni.

Kupno TDS w którym na bieżąco było wszystko robione od osoby której się nie zna (zakładam, że robiła wymiany a nie tylko paragony) jest zakupem obarczonym pewnym ryzykiem.

Zakup od dobrze znanej osoby jest obarczony drobnym ryzykiem.

Kupno powyższego auta to 100% ryzyka i wmawianie sobie, że wkładając rękę do ognia może się ochłodzimy...

(E36) 2,5 td prośba o ocenę

: 31 lip 2010, 17:28
autor: endzik
Skoro określasz siebie mianem realisty - powinieneś zdawać sobie również sprawę, że kupno nastoletniego auta w każdym calu idealnego, w dodatku od dobrze znanej osoby, która posiada przy okazji pewną wiedzę techniczną graniczy z cudem.

A jeśli nawet istnieją takie oferty - to za kwotę często 2x wyższą niż wartość rynkowa samochodu. A ja niestety na ten samochód mogę przeznaczyć maksymalnie 8-9tyś i w tej kwocie takiego auta nie kupię. Choć nie ukrywam że bym chciał.

(E36) 2,5 td prośba o ocenę

: 31 lip 2010, 22:02
autor: raven_1983
Dla mnie "auto idealne" to auto które ma prawdziwą historię.

Zdaję sobie w pełni sprawę z wieku auta, ale oczekuję również rzetelności właściciela.

Jeden powie bezwypadkowe bo nie miało szkody całkowitej.

Inny tym samym mianem określi auto które miało wgniecenie na błotniku, jeszcze inny stwierdzi, że jak lampa zbita to wypadkowe.

Najważniejsza jest wiedza co z autem robił poprzedni właściciel - jak je użytkował, do czego, co wymieniał, jakie części wkładał, na jakim jeździł paliwie.

Co lepsze... tani kot w worku czy droższe auto gdzie wszystko na widoku?

W mojej ocenie to auto z aukcji jest troszkę kotem w worku - zbyt wiele rzeczy nie współgra ze sobą:
- spasowanie karoserii
- wyposażenie wnętrza (kierownica/fotele)
- stan silnika i jego osprzętu

(E36) 2,5 td prośba o ocenę

: 31 lip 2010, 22:41
autor: endzik
W takim razie dla Ciebie kupno samochodu jest możliwe tylko od wąskiego grona przyjaciół czy rodziny. Niestety nikt z mojego otoczenia takiego auta mi nie oferuje.

Stąd jeśli będę chciał czymś jeździć, muszę podjąć ryzyko i kupić auto z regularnego ogłoszenia.

(E36) 2,5 td prośba o ocenę

: 01 sie 2010, 9:56
autor: raven_1983
A to niby ja jestem pesymistą...

Jak najbardziej jest dla mnie możliwy zakup od kogoś kogo nie znam. Danej osobie daję się wypowiedzieć na temat stanu auta i jego "zalet".

Przy pierwszej niezgodności (najczęściej kwestia palącego właściciela i tego, że nigdy nie było w aucie palone) daję sprzedawcy chińskie ostrzeżenie, że przy następnej rozbieżności skreślam jego ofertę.

Jest tylko jedno "ale" - od razu na dzień dobry wykreślam ofert aut poniżej kosztu pojazdu, w szczególności te gdzie ktoś szybko sprzedaje bo "wyjeżdża" do pracy na "zachód".

(E36) 2,5 td prośba o ocenę

: 01 sie 2010, 13:29
autor: endzik
To że właściciel jest osobą palącą, nie oznacza wcale że musi palić w aucie. Więc przykład raczej chybiony - ale złapałem ideę "na cwaniaka"

Skoro jednak dopuszczasz kupno auta od niezaufanej osoby - w jaki sposób weryfikujesz tą wypowiedź "na temat stanu auta i jego zalet"?

I możesz przestać już nawiązywać do oferty z tematu, gdyż już parę dni temu napisałem, że mnie nie interesuje. (co po części jest również Waszą zasługą :) )

(E36) 2,5 td prośba o ocenę

: 01 sie 2010, 14:50
autor: raven_1983
Nudny ten temat się robi... życzę udanych zakupów bo wyraźnie nie masz pojęcia o czym piszę.

Typowy schemat jest taki, że sprzedawca twierdzi, że w aucie NIGDY nie było palone:
1. wyciągam popielniczkę - ślady po zagaszeniach papierosów
2. wyciągam zapalniczkę - ledwo spiralkę widać
3. słupku dziwne szare ślady... rzekomo od deszczu.

Już pomijam auta gdzie nie było nigdy a nigdy palone a mają wypalone dziury w tapicerce...

Mówię gościowi wprost, że dostaje chińskie ostrzeżenie i następnego nie będzie, już nie wspomina ani słowem o tym, że w aucie nikt nie palił jak i magicznie przypomina sobie kilka innych usterek w okolicach którym się uważnie przyglądałem.

Idąc twoim dziwnym tokiem rozumowania jak sprzedający nie pali (bo np. w dzień targowy mu się nie chce) to w aucie nigdy nikt nie palił...

Aha - popielniczki i zapalniczki da się wymienić na czyste... dalej już kwestia sprytu kupującego, jak zresztą przy wszystkim. Jedna osoba zauważy wszystko, inna przyjmie, że wszystko jest jak jest bo tak ma być.

(E36) 2,5 td prośba o ocenę

: 01 sie 2010, 17:19
autor: endzik
Dobra to żeby nie było nudno, bo troszkę się pozmieniało:

jednak będę poszukiwał e39 z trzylitrowym dieslem do kwoty ok 20-22tyś, raczej w sedanie i w manualu - ale nie jest to żelazne założenie

Słyszałem że pierwsze wersje tych silników (184km) były dość awaryjne, a dopiero te późniejsze (193km - i powyżej 200km) udoskonalono, prawda to?

Na początek jutro obejrzę:

http://otomoto.pl/bmw-530-m-technik-C14406443.html

(e39) 530d

: 01 sie 2010, 22:42
autor: adam-bmw
mój ojciec ma e39 530d z 1999 czyli 184km, i złego słowa na ten samochód powiedzieć nie możemy, mamy go ponad 3 lata i jedyną rzeczą awaryjną było łożysko a raczej zębnik ABS-u popsuty zresztą przez czujnik który pękł, a tak to czysta eksploatacja oleje, filtry, paski, klocki, tarcze. dlatego szczerze polecę tą jednostkę.



co do awaryjności to musiałeś coś źle zrozumieć, nowsze jednostki miały usterkę a raczej wadę fabryczną a mianowicie urywające się klapki przepustniczki w kolektorze, a raczej nie trzeba pisać co się dzieje z silnikiem jak coś do niego wpadnie

Dodano: 01 Sie 2010 21:43

mój ojciec ma e39 530d z 1999 czyli 184km, i złego słowa na ten samochód powiedzieć nie możemy, mamy go ponad 3 lata i jedyną rzeczą awaryjną było łożysko a raczej zębnik ABS-u popsuty zresztą przez czujnik który pękł, a tak to czysta eksploatacja oleje, filtry, paski, klocki, tarcze. dlatego szczerze polecę tą jednostkę.



co do awaryjności to musiałeś coś źle zrozumieć, nowsze jednostki miały usterkę a raczej wadę fabryczną a mianowicie urywające się klapki przepustniczki w kolektorze, a raczej nie trzeba pisać co się dzieje z silnikiem jak coś do niego wpadnie

(e39) 530d

: 02 sie 2010, 15:00
autor: endzik
Ok dzięki

Na jakim poziomie oscyluje spalanie? miasto/trasa? jazda dynamiczna/oszczędna?

W automacie ma ojciec?

(e39) 530d

: 03 sie 2010, 16:49
autor: adam-bmw
skrzynia ręczna, buda kombi

co do spalania to naprawdę wiele zależy od stylu jazdy, miasto 7-9 zależy od nogi, trasa mój rekord 5,7 wg. wskazań komputera do max 100, za to rekord spalania jazda z przyczepą ok 1m wyższą niż auto dodatkowo pod wiatr praktycznie 3, 4 bieg tak trzymała plandeka to wyszło w granicach 10-11, a tak przy normalnej jeździe auto bardzo ekonowmiczne, dynamiczne, duże i bezpieczne

(e39) 530d

: 10 sie 2010, 22:29
autor: Davido
e39 w 30d to super motor,dynamika i umiarkowany apetyt na paliwko :lol: