Strona 1 z 1

318 TDS stanął na trasie

: 15 sie 2010, 10:28
autor: swiezak
Witam! Byłem już tylko 30km od domu, kiedy to nagle temperatura podskoczyła na czerwone pole. Pomyślałem więc, że po prostu stanę i go ostudzę. Już jednak jak jechałem to było widać taki delikatny biały dymek z rury. Stanąłem, spod maski poszły delikatne kłęby dymku. Otworzyłem maskę i tam zobaczyłem jak spod korka chłodnicy delikatnie kipi i płyn. Wisko kręciło tak jak powinno. Poszedłem po wodę, dolałem i zacząłem jechać dalej. Silnik delikatnie ostygł, ale w jednym momencie stracił moc, spod maski zaczął dochodzić taki zgrzyt co jakiś czas, a z rury kłęby i to potężne białego dymu. Nie dojechałem koniec końców do domu już, tylko auto zostawiłem. Co może być przyczyną? Uszczelka pod głowica? Turbo się zepsuło? Jestem w temacie niemalże zielony. Czy jak uszczelka pod głowicą poszła i do cylundrów zaczęła dostawać się woda to znaczy, że już jest silnik kaput?

318 TDS stanął na trasie

: 15 sie 2010, 10:48
autor: Vindix
Wydaje mi sie ze silnik do wymiany...

318 TDS stanął na trasie

: 15 sie 2010, 11:12
autor: pietrek525
Gratuluje koledze dolac zimna wode na gotujacy sie silnik,cudowny sposob na zarzniecie silnika.

318 TDS stanął na trasie

: 15 sie 2010, 12:20
autor: raven_1983
Pewnie nie poszła uszczelka pod głowicą tylko głowica.

Jak się zagotował to trzeba było czekać z podniesioną maską aż będziesz mógł spokojnie oprzeć się o silnik - tj. ostygnie do temperatury otoczenia i dopiero zalewać.

318 TDS stanął na trasie

: 15 sie 2010, 13:53
autor: Mamamuszi
i tuleja na dokładkę

318 TDS stanął na trasie

: 15 sie 2010, 14:11
autor: swiezak
Czyli silnik do zmiany?

318 TDS stanął na trasie

: 15 sie 2010, 14:22
autor: raven_1983
Przez internet stawiać diagnozę równie skutecznie co typować wyniki losowania totolotka.

Ale jeśli nasze przypuszczenia są słuszne to silnik do wymiany lub do kapitalnego remontu (ciężko powiedzieć co lepsze... drugi silnik będzie tańszy... ale i tak należało by mu zrobić kapitałkę, żeby później się z tym nie dłubać jak by co...).

318 TDS stanął na trasie

: 15 sie 2010, 14:43
autor: swiezak
Wszędzie mówią, że to tylko głowica będzie do zrobienia. Za cenę remontu motoru kupiłbym drugi taki sam silnik, albo nawet i auto. Jest jeden silnik w Łodzi, jeśli będzie trzeba to się po niego pojedzie...

318 TDS stanął na trasie

: 15 sie 2010, 14:59
autor: raven_1983
Delikatnie zapytam - a skąd wiesz w jakim stanie jest ten "drugi" silnik?

Chyba jednak wolał bym robić silnik który znam i wiedzieć, że wszystko jest zrobione na 100% niż kupować kota w worku.

Tak czy inaczej będą koszta - niedopatrzenia w TDS jak i każdym innym silniku kosztują.

318 TDS stanął na trasie

: 19 sie 2010, 15:16
autor: ANDRU
Nie do konca jest tak ze kupujac drugi silnik zaraz padnie jak poprzedni-a z tego co piszecie tak to wlasnie wynika.Zakup takiego 1,8 to prawie groszowe sprawy a remont w zaleznosci od stanu tego uszkodzonego silnika ktory kolega juz posiada moze byc zakup drugiego razy dwa.A po drugie jesli poszla glowica to spawanie jej jest tak samo pewne jak zakup drugiej glowicy bo rownie dobrze moze strzelic.Wiec moim zdaniem najlepsze rozszyfrowanie waszych rad to zakup new silnika w ASO.
Koledze zakladajacemu temat radze rozebranie silnika i dokladne ogledziny a potem zmechanikiem ustalenie co bedzie najlepiej dalej zrobic.A jesli glowica poszla to moze byc ze poszla wlasnie od zalania zimna woda no chyba ze lales wrzatek to nic sie stac nie powinno.

318 TDS stanął na trasie

: 19 sie 2010, 16:52
autor: emilvip82
ANDRU pisze:Wiec moim zdaniem najlepsze rozszyfrowanie waszych rad to zakup new silnika w ASO.
Już raczej takiego w ASO nie kupi 8) Nie produkują już tds'a, nawet na zamówienie :lol:
Btw, kupowanie używanego silnika od starego, zajechanego autka (z którego został już tylko silnik, bo cała reszta pewnie jest na szrocie albo jeździ w setce innych beemek) może się okazać wielkim niewypałem. Jakoś nie wierze, że w używanym motorze będzie drzemać 90 świeżych kucy. Reaktywacja obecnego motoru będzie na pewno droższa, ale przynajmniej wiesz, że będzie sprawny. Nie ma co bujać kosztów z używanym silnikiem, no chyba że chcesz z dwóch zrobić jeden :shock: takie moje zdanie :) pozdro

318 TDS stanął na trasie

: 19 sie 2010, 19:15
autor: ANDRU
Ale jesli padla glowica to juz bedziesz skladal silnik z dwuch no chyba ze spawniesz glowice ale to i tak caly silnik jest tak samo pewny silnik jak przed awarią a wiec cala Twoja teoria lega w gruzach.

318 TDS stanął na trasie

: 19 sie 2010, 19:18
autor: raven_1983
Niestety mylisz się i to bardzo... chyba, że pierwszą rzeczą jaką zrobi kupujący używany silnik będzie rozebranie silnika, wymiana uszczelki pod głowicą i szlif głowicy (lub chociaż przegładzenie kamieniem).

Inaczej nie wie co kupił.

Gdy już się zwali głowicę to trzeba mieć niesamowite samozaparcie aby nie zrobić nic...

318 TDS stanął na trasie

: 19 sie 2010, 19:30
autor: ANDRU
A raven zapomnialem ze ty przed kazdym zakupem auta jesli nie znasz auta i jego historii to rozbierasz go na czynniki pierwsze :P Zrobisz silnik a i tak moze sie cos wywalic na plecy i na to nie ma rady no ale myle sie i przyznaje wam racje.

318 TDS stanął na trasie

: 19 sie 2010, 20:15
autor: raven_1983
Zrobisz i może się wywalić coś... nie zrobisz i może się wywalić wszystko - to jest ta drobna różnica.

Pracę mam taką a nie inną i poza urlopami muszę mieć samochód sprawny i w pełni gotowy.

Nie stać mnie na zastanawianie się co może zdechnąć.