Strona 1 z 1
[E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
: 14 lis 2011, 13:04
autor: dober
Witam, wczoraj jadąc wskazówka temperatury wskoczyła na czerwone pole i spod maski zaczęła wydobywać się para, odkręcam korek i tam zero płynu, odczekałem kilka chwil i przejechałem kilkaset metrów i wyłączyłem silnik i poszedłem w poszukiwaniu płynu do chłodnicy, kupiłem go na stacji benzynowej, dolałem około litra przejechałem kilka km i wskazówka znów zaczęła iść ostro w górę więc go zgasiłem i zaczęliśmy pchać go do domu, jak już trochę temperatura się unormowała wlałem resztę płynu i ruszyłem w drogę około 1km, potem wskazówka znów skoczyła na ostatnią kreskę ale nie na czerwone pole i zgasiłem go i dopchaliśmy go do domu, czy mogą być tego jakieś konsekwencje w postaci zatarcia silnika, lub innych rzeczy? mam mechanika około 1km od domu, czy można dojechać do niego bez płynu w chłodnicy? czy raczej brać go na hol?
PS. Dodam też że po tym jak wskazówka doszła do czerwonego pola samochód stracił moc, 20 km to max i obroty tylko 2 tysiące. Po wystygnięciu silnika nie sprawdzałem czy obroty mogą być wyższe niż 2tysiące bo do domu wracałem z prędkością 20 km/h Proszę o pomoc co mogło nawalić i jakie są tego konsekwencje.
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
: 14 lis 2011, 15:13
autor: siudek
Witaj.
Po pierwsze zapraszam do lektury tego działu - jest tu naprawdę sporo takich tematów, nie ma sensu w kółko ich powtarzać. Naprawdę zachęcam, bo tematy długie, treściwe i bogate w różne przypadki, tylko korzystać. Twoje zainteresowanie powinno oscylować wokół całego układu chłodzenia, bo nie podałeś żadnych innych szczegółów - może być przytkana chłodnica, uszkodzona pompa wody (rozpadł się wirnik, zatarła ośka, poszły uszczelnienia), uszczelka pod głowicą ma przedmuch albo któryś z węży. Takie wróżenie - pytanie czy płyn Ci wyparował, wylał się czy spalił, jak wygląda olej pod korkiem, czy mocno dymi i tak dalej. Powodzenia w zbieraniu informacji.
Po drugie nie rozumiem dlaczego jeździsz bez płynu - skoro w układzie sucho, to trzeba kupić płyn i dolać jeśli już MUSISZ jechać (gdzieś dojechać). Dolałeś litr płynu, gdzie w układzie jest go 10l. Z oszczędności czy tylko tyle brakowało czy śpieszyłeś się i nie miałeś czasu czekać - bo nie rozumiem? Płyn nie smaruje silnika tylko go chłodzi (smaruje to olej) - zatem nie zatrzesz silnika, tylko go przegrzejesz. Skutki? Zazwyczaj są bardzo podobne jeśli chodzi o koszty, czyli drogie. Nie zrozum mnie źle, ale skoro masz ok. kilometra do mechanika a uszkodzenie może polegać np. na pompie wody czy przytkanej chłodnicy, to czy warto w ogóle zastanawiać się i ryzykować wymianą głowicy lub dalej? Czy to jakiś problem poprosić kogoś o hol do warsztatu? Przynajmniej będziesz miał spokojniejsze sumienie, bo jeśli do tej pory miałeś szczęście i udało się nie przegrzać silnika - to po co kusić los.
Prostą i logiczną zasadą jest to, że jeśli silnik się przegrzewa to nie testujemy jakie obroty jest w stanie osiągnąć i w miarę możliwości nie jeździmy nigdzie (najlepiej w ogóle nie odpalać silnika zanim nie będziemy wiedzieć gdzie jest problem). Konsekwencje - jak to przegrzanie, zależy co jest przyczyną. Jeśli to jednak nie głowica, a nie pojechałeś tak zbyt daleko i silnik nie pracował za długo bez odpowiedniego chłodzenia to jest szansa, że nic się nie stało. W innym wypadku - wiadomo, kwestia rozebrania i sprawdzenia, inaczej nie da się "wymyślić". Oddaj auto do mechanika, nie jeździj nim już - zaholuj.
Pozdrawiam.
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
: 14 lis 2011, 20:26
autor: carl0s
1. Jeżeli wywala Ci płyn w tak gwałtowny sposób, to albo pompa zmarła, albo wydmuchało uszczelkę spod głowicy.
2. W obu przypadkach jazda takim silnikiem może skończyć się jego przegrzaniem, jednakże nie następuje to od ręki, to musi chwilę potrwać.
3. Było to już opisywane, ale w przypadku stwierdzenia nadmiernej temperatury sterownik DDE obcina paliwo do poziomu który uważa za "bezpieczny" - stąd właśnie tylko 20 km/h / 2000 rpm. I to jest akurat normalne.
4. Nie ryzykowałbym jazdy bez płynu, nawet kilometra. Skoro mechanik jest raptem kilometr od Ciebie, to jak chce zarobić, to niech ruszy się i Cię ściągnie. Pierwszym do sprawdzenia jest pompa wody - jeśli okaże się to, to wymienić, zalać płyn i jazda, jeśli nie - no to możesz zaczać się martwić.
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
: 15 lis 2011, 8:27
autor: raven_1983
Chyba nikt tego nie napisał... ale na litość chociaż wodą destylowaną zalej układ... (tylko nie kranową/ze strumyka!)
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
: 15 lis 2011, 10:34
autor: siudek
raven_1983 pisze:ze strumyka!

Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
: 15 lis 2011, 11:46
autor: raven_1983
W warunkach skrajnych zdarzyło się już raz zalewałem samochód (nie TDS

) wodą z "pobliskiej" rzeczki... taki efekt uboczny pęknięcia węża przy chłodnicy
Kilka warstw gazy opatrunkowej robiło za filtr... najgorsze było to, że:
pobliski oznaczało kilka kilometrów spaceru

z... kanistrem troszkę ponad 20L...

... oczywiście metalowym...
aby lżej było...

Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
: 15 lis 2011, 19:48
autor: dober
Po drugie nie rozumiem dlaczego jeździsz bez płynu - skoro w układzie sucho, to trzeba kupić płyn i dolać jeśli już MUSISZ jechać (gdzieś dojechać). Dolałeś litr płynu, gdzie w układzie jest go 10l. Z oszczędności czy tylko tyle brakowało czy śpieszyłeś się i nie miałeś czasu czekać - bo nie rozumiem
Płyn miałem cały czas, ale po tym przegrzaniu wywaliło go cały i się chyba spalił, a wlałem 2l bo tyle miałem kasy a chciałem dojechać jakoś do domu.
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
: 15 lis 2011, 23:31
autor: raven_1983
Dober - doceniam próbę poprawy naszego humoru...
Płyn jak płyn... w szczególności woda... nie ma w zwyczaju się palić.
Po prostu ciśnienie wyrzuciło ci sporo płynu z układu - te dwa litry być może wystarczyły aby zamoczyć układ, jednak obiegu na tym nie uzyskasz.
Jeśli chciałeś po taniości to należało kupić wodę destylowaną - tak mała ilość płynu to było nic więcej jak zmarnowanie pieniędzy.
Trzymam kciuki abyś nie zrzucał niebawem głowicy - niestety najczęściej w taki sposób TDS uczy rozwagi przy eksploatacji

Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
: 16 lis 2011, 9:34
autor: siudek
Jak miałem raz wyciek na trasie, złapało mnie we Włoszech. Kupiłem litr płynu za 14euro...

Jak zauważyłem, że wyciek jest poważniejszy i nie dojadę, to kupiłem 2 butelki wody źródlanej po 1,5l (bo destylowanej nihuhu jakoś nie mieli, a jak mieli to w cenie tej samej co płyn

). Zatem pieniądze tu nie mają nic do rzeczy - za tą butelkę płynu miałbyś kilka litrów wody destylowanej i spokojnie dojechałbyś do domu. Następnym razem nie oszczędzaj po rusku, bo możesz później po niemiecku płacić za błędy. Teraz możemy tylko trzymać kciuki, że nie przegrzałeś silnika.
Pzdr.
Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
: 16 lis 2011, 21:45
autor: mare36ks
siudek a ta woda nie byla gazowana

Re: [E36] 325 TDS - Wywaliło płyn z chłodnicy
: 17 lis 2011, 9:21
autor: siudek
Oczywiście, Ślicznotka chciała Sprite, ale nie było.

Nie, nie mineralna tylko źródlana i niegazowana (coś jak kranówa tylko czystsza). :] Mówimy o sytuacjach awaryjnych, nie dajmy się zwariować - układ chłodzić może swobodnie i na zwykłej wodzie (w sumie nawet lepiej, bo woda bardziej wydajna), destylowana dlatego żeby nie pozostawiła kamienia i osadu. Jeśli to kwestia dojazdu gdzieś tylko, to po co wyrzucać kasę na płyn żeby zaraz później i tak go wylać? Zwłaszcza jeśli mamy parę złotych to lepiej wlać COKOLWIEK w miarę czystego w układ na chwilę niż jechać na sucho... Pomijam kwestie mrozów, ale to już należy użyć głowy.
Pzdr.