E30 324 D Płyn w zbiorniczku pojawia się i znika
: 29 gru 2011, 17:20
Witam. Doradzono mi abym zapytał na forum o pewną kwestię. A działając w myśl zasady Jeden temat = jeden problem zdecydowałem, że założę nowy temat, o którym niestety nic nie znalazłem w dotychczasowych postach i chciałbym prosić o pomoc w miarę możliwości.
Zatem do meritum. Od pewnego czasu mam taki objaw: Przy odpaleniu silnika nagle spada poziom płynu w zbiorniku wyrównawczym o kilka nazwijmy to centymetrów. I stoi. Po wYłączeniu silnika płyn zaczyna powoli wracać do pierwotnego stanu. Bez znaczenia czy eksperymentuję na ciepłym, czy na zimnym silniku i czy korek/odpowietrznik jest zakręcony czy odkręcony objaw cały czas się powtarza. (Oczywiście na ciepłym poziom płynu jest odpowiednio wyższy, wiadomo - rozszerzalność cieplna). I dalej - po tym jak płyn zaczyna wracać do zbiornika zaczyna znikać z górnego węża chłodnicy aż robi się praktycznie pusty. I teraz myślę sobie tak: pompa wody zaczyna rozprowadzać płyn po układzie, więc ubywa go w zbiorniku wypełniając wszystkie "zakamarki" układu. Tylko dlaczego tak się dzieje, skoro wcześniej poziom się nie zmieniał, a wąż był stale zalany płynem? Przez ostatnie 2,5 roku wymieniałem termostat, węże, płyn i za każdym razem nie było najmniejszych problemów z odpowietrzeniem układy... Silnik się nie przegrzewa, płyn czysty, olej też (i na bagnecie i pod korkiem), nie kopci na biało (trochę na zimnym - norma), gejzera po odkręceniu korka też nie ma, ale jednocześnie odnoszę wrażenie, że MINIMALNIE ubywa płynu - jakieś 50 ml na dwa - trzy tygodnie. Aha, parę miesięcy temu uszczelniałem pompę wody u dość dobrego i cenionego mechanika w moich stronach, ale zastanawiam się czy przypadkiem nie dał jednak ciała. Czy przychodzi Wam coś do głowy? Bo ja jestem trochę zdezorientowany
Z góry dziękuję za odpowiedź koledzy!
Zatem do meritum. Od pewnego czasu mam taki objaw: Przy odpaleniu silnika nagle spada poziom płynu w zbiorniku wyrównawczym o kilka nazwijmy to centymetrów. I stoi. Po wYłączeniu silnika płyn zaczyna powoli wracać do pierwotnego stanu. Bez znaczenia czy eksperymentuję na ciepłym, czy na zimnym silniku i czy korek/odpowietrznik jest zakręcony czy odkręcony objaw cały czas się powtarza. (Oczywiście na ciepłym poziom płynu jest odpowiednio wyższy, wiadomo - rozszerzalność cieplna). I dalej - po tym jak płyn zaczyna wracać do zbiornika zaczyna znikać z górnego węża chłodnicy aż robi się praktycznie pusty. I teraz myślę sobie tak: pompa wody zaczyna rozprowadzać płyn po układzie, więc ubywa go w zbiorniku wypełniając wszystkie "zakamarki" układu. Tylko dlaczego tak się dzieje, skoro wcześniej poziom się nie zmieniał, a wąż był stale zalany płynem? Przez ostatnie 2,5 roku wymieniałem termostat, węże, płyn i za każdym razem nie było najmniejszych problemów z odpowietrzeniem układy... Silnik się nie przegrzewa, płyn czysty, olej też (i na bagnecie i pod korkiem), nie kopci na biało (trochę na zimnym - norma), gejzera po odkręceniu korka też nie ma, ale jednocześnie odnoszę wrażenie, że MINIMALNIE ubywa płynu - jakieś 50 ml na dwa - trzy tygodnie. Aha, parę miesięcy temu uszczelniałem pompę wody u dość dobrego i cenionego mechanika w moich stronach, ale zastanawiam się czy przypadkiem nie dał jednak ciała. Czy przychodzi Wam coś do głowy? Bo ja jestem trochę zdezorientowany