Strona 1 z 1

e36 325td - mimo skończenia się mrozów nie pali - rozwiązany

: 15 lut 2012, 19:17
autor: draiver22
Zacznę od początku. Jakiś czas temu Becia zaczęła mi się mulić, więc wymieniłem pompę paliwa (tę w baku) na nówkę. Przeszło jak ręką odjął, cud-miód. Do czasu aż przyszły mrozy... przy -5 zapalała opornie, za 2, 3 razem (jest garażowana). Jak przyszło -15, -20 to już w ogóle. Aku sprawdziłem, sprawny. Udało mi się go odpalić na "plaku" (kryzysowa sytuacja :wink: ) i raz na "pych". Ale wtedy zaczęły się dziać dziwne rzeczy, tzn. np po odpaleniu gasł raz po kilku sekundach, a czasem wcale nie gasł. Miałem poluzowany przewód od filtra do pompy wtryskowej z obu stron. Naprawiłem. Wymieniłem filtr paliwa- cały pełen brunatnego syfu i jakieś czarnej gęstej mazi (mimo że wymieniałem go latem). Do baku dałem trochę benzyny i denatu.
Czytałem że może to być zapowietrzenie i żeby zrobić zaworek zwrotny, myślałem też o świecach bo mam Becię 4 lata i nigdy ich nie wymieniałem, poprzedni właściciel- też nie mam pojęcia... A na ciepłym pali idealnie...
Poradźcie co to może być, różnych opinii się nasłuchałem i boje się troche znowu plakiem go odpalać....
Z góry dzięki za help :D

Re: 325td mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali:(((((

: 15 lut 2012, 19:25
autor: niebo
Pytasz co masz zrobić... sam sobie odpowiedziałeś na to pytanie -na początek wymienić świece żarowe...

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 15 lut 2012, 20:32
autor: siudek
draiver22 pisze: myślałem też o świecach bo mam Becię 4 lata i nigdy ich nie wymieniałem, poprzedni właściciel- też nie mam pojęcia... A na ciepłym pali idealnie...
...

Czy Jezus mówił "pytajcie a znajdziecie"?
http://bmw-diesel.pl/forum/viewtopic.ph ... =40#p57486
http://bmw-diesel.pl/forum/viewtopic.ph ... 100#p56667

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 15 lut 2012, 20:49
autor: patryk1981
świece panie kolego ,i przypadkiem nie miernikiem czy innym pieroństwem ,jedyny i słuszny argument to wymontowanie świeci bezpośrednio pod aku ,jak tak zrobiłem kupiłem nowe po czym sprawdziłem je czy aby na pewno działają " aku " i zamontowałem ,i fura pali ,miałem problemy przy -20 i więcej ,no raz nawet raz czy dwa zdarzyło mi się przy większej temp. ale takie -10 i podobne czytaj do -15 nie robi żadnej różnicy ,tak więc pobierz naukę z mojego przypadku i będzie Git :)
http://bmw-diesel.pl/forum/viewtopic.php?f=12&t=1884

a zobacz jacy ludzie mi to radzili ,sama elita :wink: pozdro i powodzonka :D

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 15 lut 2012, 20:59
autor: draiver22
dzięki za podpowiedzi, też tak myślę że to na 90% świece. "bąbelki" były tylko jak ten przewód był obluzowany, teraz już nie.. czy ten syf który był w filtrze paliwa mógł mieć jakiś wpływ na świece? bo paliwo trochę nieciekawie wyglądało wtedy w przewodzie... aku oczywiście sprawdzony dokładnie.

jest jeszcze jedna kwestia która mnie nurtuje, mianowicie pompka chodzi bardzo długo, buczy nawet kilka minut i nie chce przestać i słychać coś jakby "siorbanie". jest prawie nowa, ma miesiąc więc wątpię żeby była popsuta... ale troche mnie to martwi :(

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 15 lut 2012, 22:07
autor: patryk1981
a parafina może ,no nie wiem mnie to uleczyło czytaj świece ,ani to trudne ani skomplikowane ,ja kasy mało mam i dałem meyly choc dobe sa beru ,to tak ode mnie .Powodzonka proszę abyś pamiętałaby dokończyć temat jeśli naprawisz ,bo są tacy co olewają a to jest mało pomocne dla potomności . Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Żle już było, będzie tylko lepiej .

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 15 lut 2012, 22:17
autor: siudek
Zobacz sobie jak wygląda świeca żarowa i na jakiej zasadzie działa. A później sam sobie odpowiedz, czy jakikolwiek brud możliwy do uzyskania w komorze spalania może jej "zaszkodzić". Świece zazwyczaj psują się w dwóch wypadkach - jak są stare i jak są wadliwe. I raczej tyle - jeśli sam stwierdzasz, że mają 4-5 lat, to nie wiadomo ile mają tak naprawdę i kto je ostatnio wymieniał. Świece żarowe to zwykłe materiały eksploatacyjne, tak jak opony, oleje, filtry, wycieraczki. Zdarzają się ludzie, którzy całe 10 lat mają jedne wycieraczki... no ale o cudach już za dużo w tym wątku było.

Jeśli paliwo wyglądało nieciekawie w przewodzie, to zajrzyj jak wygląda w baku i na sitku pompy. Dobrze by było przepłukać układ (lub jeśli nie chcesz wydawać pieniędzy to po prostu zalać jakieś V-Power do pełna i pojeździć nieco ostrzej na jakimś najtańszym filtrze paliwa, następnie zmienić na porządny KNECHT/MANN). Co do pompki - jakiej firmy pompkę kupiłeś? Czy na pewno nie ma nieszczelności gdzieś? Jaki jest stan paliwa? Kiedy przestaje już pracować (lub burczeć, zależy co wtedy robi ;] )? Tak czy inaczej polecam zajrzeć do baku, może rozwiejesz swoje wątpliwości (żeby się nie okazało, że właśnie załatwiasz sobie syfem drugą pompkę).

Pzdr.

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 15 lut 2012, 23:28
autor: draiver22
firmy pompki nie pamiętam, jakiś zamiennik za 400zł z zaufanego sklepu. póki było na plusie to wszystko było super. jak go odpaliłem na plaku przy mrozie to trochę się mulił więc po przejażdżce wyjąłem pompkę i to co zobaczyłem w zbiorniku nie będę opisywał... natychmiast pojechałem po nowy filtr paliwa, dolałem uszlachetniacza, i zatankowałem Golda na Statoil. Przegoniłem go trochę i paliwko już leci ładne.
To że tak długo chodzi dopiero teraz zaobserwowałem bo przy mrozie dłużej grzałem świece z nadzieją że to coś da- normalnie tylko kilka sekund grzałem świece i odpalałem.

No właśnie, ależ ze mnie geniusz :x przecież poprzedni właściciel zrobił świece "na krótko" więc praktycznie za każdym razem je grzeję :roll:
prawdopodobieństwo że się zużyły jest.... no właśnie :o

jak tylko skołuje kase to wymienię i napiszę. DZIĘKÓWKA :D pozdro

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 16 lut 2012, 9:25
autor: siudek
Za 400zł to może już VDO/SIEMENS, czyli to co w oryginale, może tak wyła bo mieszała parafinę zamiast ON, dobrze ją wyczyść. Pytałem, bo przerabialiśmy z kumplami 2 takie pompki chińskie za 150zł, obie do wymiany po kilku miesiącach niestety (w jednej była próba gwarancji, ale nie przyjęta i w końcu kolega odpuścił, szkoda). Pompka tylko oryginał, albo używana po sprawdzeniu (w końcu to tylko zwykła pompka elektryczna). Bak też dobrze by było wyczyścić z pozostałości tego szlamu, bo zalegnie Ci na dole gdzieś i zaciągniesz na rezerwie.

Co do świec, jeśli ktoś modyfikował układ grzania, to widocznie miał ku temu powody - a to może oznaczać kłopoty z odpalaniem na ciepłym, czyli uszkodzona pompa wtryskowa. Pytanie jak bardzo był on zapobiegliwy, a jak bardzo zdesperowany (innymi słowy w jakim stanie jest pompa). Jeśli nie masz żadnych objawów nieszczelności układu, to możesz liczyć się z tym, że po zmianie sposobu działania świec na prawidłowy będziesz miał problemy z odpalaniem ciepłego silnika dla odmiany. Poczytaj na forum o problemach z pompą, czujniku temperatury paliwa, tłokorozdzielaczu, uszczelnianiu - zanim zaczniesz się denerwować "że znowu coś". To się właśnie nazywa dobrodziejstwo poprzedniego właściciela.

Pzdr.

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 16 lut 2012, 12:23
autor: draiver22
świece tylko wymienię na nowe, przy tym module na razie nie będę grzebał. z pompą już miałem problemy, była uszczelniana, przestawiana dawka i różne cuda, m.i. ten kabel od nastawnika o którym pisałem w pierwszym swoim temacie ale to już dość dawno. jak jest ciepły i go zgaszę tylko na kilka minut to pali normalnie bez świec, ale jak na dłużej to chociaż pare sekund grzać trzeba. zdarzało się, choć rzadko, że na wolnych obrotach czasem lekko zafalował ale odkąd zmieniłem tę pompkę w baku, może to zbieg okoliczności , ale przeszło mu to i na wolnych cały czas chodził równo i ładnie, zwłaszcza jak się rozgrzał. tzn mam na mysli sytuację sprzed mrozów bo teraz to się wszystko pochrzaniło i jak już go cudem (plakiem) odpalę to pochodzi chwilę i gaśnie, odpalę (ale już bez plaka)- i znowu to samo, dopiero jak się porządnie rozgrzeje to właśnie przestaje i zaczyna się normalnie zachowywać... zostawiłem go w garażu i po 3godzinach z oporem ale odpalił, ale na drugi dzień już nie. no i tak stoi sobie teraz w garażu aż coś wymyślę :D od tych świec trza bedzie zacząć... 2 lata temu NIBY mechanik je sprzwdzał, ale sprawdzał chyba tylko ogólnie, jak pisałeś Siudek o tej "herbacie" :D

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 16 lut 2012, 12:51
autor: patryk1981
draiver22 pisze:od tych świec trza bedzie zacząć... 2 lata temu NIBY mechanik je sprzwdzał, ale sprawdzał chyba tylko ogólnie, jak pisałeś Siudek o tej "herbacie" :D
no ja też miałem sprawdzane " niby " ale po wymontowaniu zobacz co miałem 4 beru i dwie gratis od VW ,historia jaka była z tym podałem Ci w poprzednim poście :wink: jeśli przeczytałeś to wiesz :D

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 19 lut 2012, 10:28
autor: draiver22
żeby nie było że olałem sprawę i nie dałem znać co 5 , dam na pewno niestety z okoliczności finansowych :evil: wymienię je dopiero na wypłatę póki co stoi w monster garage :lol:
ps. jak go odpaliłem na plaka ostatnio (miałem trasę w ramach fuchy :lol: ) to jak go przegoniłem na Vpowerze 300km i nieźle dałem jej w rurę to cholera jedna przestała wreszcie gasnąć nawet jak ją postawiłem aż ostygła do zimnego to też tylko zaraz po odpaleniu trochę wariowała a potem już luzik więc to niemal na pewno tylko świece. pzdr

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 19 lut 2012, 10:56
autor: siudek
No to niestety nie ma co męczyć silnika, tylko odżałować parę groszy z tej "fuchy" i zmienić te świece, a później sprawdzić jak się sprawy mają (i kontrolnie sprawdzić szczelność układu oraz na DIS dawkę paliwa i czy wartość kąta wyprzedzenia wtrysku nie skacze). Poza tym cieplej się zrobiło - wziąłeś pod uwagę tą okoliczność, oprócz cudownego V-Power? ;]

P.S. ...o jakiej "herbacie"? :D

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 19 lut 2012, 12:26
autor: draiver22
za szoferowanie zarobiłem tylko stówę więc na komplet Beru niestety nie starczy :( z tym że cieplej to faktycznie, ale odpala dalej nie za bardzo bez plaka nie da rady praktycznie . znaczy wczoraj wcześnie rano i tak upałów nie było;) chodziło mi o to że uspokoił się z tym gaśnięciem po tym przegonieniu, bo nie wiem czy świece mogą mieć wpływ na to że gasł mi po odpaleniu raz za razem :cry: i na zimnym i na ciepłym szaleństwo normalnie. a po tej przejażdżce uspokoił się i chodził już ślicznie... nawet jak ostygł to tylko raz zgasł, jak tylko przejechałem może z 2km to było już cacy. CZY ŚWIECE MOGĄ MIEĆ NA TO WPŁYW?? na takie akcje że mi co chwilę gasł??? nawet jak się rozgrzał to nie było dużo lepiej, dopiero jak mu solidnie dałem w rurę to się uspokoił i tak jak piszę, potem na zimnym tylko chwilkę "dochodził do siebie"
a z tą herbatą to czytałem w twoim poście że świece mogą działać, ale tak że nawet herbaty nie zaparzysz i myślę że tak jest właśnie w tym wypadku :D

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 19 lut 2012, 12:57
autor: Tomek 85
Świeczki mają wpływ tylko na palenie na zimnym, jeśli chodzi o gaśnięcie to temat rzeka....
Na początek sprawdź czy nie ma powietrza w wężyku od filtra do pompy, jesli są szukaj przyczyny-zwróć uwagę na stan przewodów nadmiarowych.
Sam filtr też może być przyczyną-zaklejony parafiną dopóki się nie nagrzeje jest lipa.

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 19 lut 2012, 13:02
autor: siudek
Ehhh...po kolei.

Im mniejszy mróz tym szybciej silnik się rozgrzewa, tym szybciej też rozbuja się samozapłon (dotyczy jedynie takiej sytuacji). Pomyśl, odpalasz nierozgrzany silnik, zimne komory i brak grzania świec. Diesel to silnik z samozapłonem, a do samozapłonu potrzebne są i sprężanie i temperatura - jeśli nie masz jednego czynnika, to wybuchu nie będzie, a to oznacza brak pracy tłoka. Jeśli odpalasz go "na plaka" to sztucznie uruchamiasz silnik, brak temperatury i odpowiedniej pracy wszystkich tłoków może skutkować przerwaniem pracy. Generalnie tego typu praktyki to nie są polecane przy "nowoczesnych" dieslach (czytaj: nowszych niż stare wojskowe ciężarówki :D).

Na forum jest sporo o świecach żarowych i ich pracy - świece rozgrzewają komory przed uruchomieniem i w niskich temperaturach pracują jeszcze przez jakiś czas (krótki, ale wystarczający dla silnika). Po uruchomieniu silnika i odczekania chwili, olej jest prawidłowo rozprowadzony, praca równa, a temperatura idzie w górę do roboczej, tak wygląda prawidłowe odpalenie diesla. Zanim zatem będziesz cokolwiek mógł podejrzewać i się martwić, należy w końcu wymienić świece wszystkie na nowe. Wtedy jeśli objawy nie znikną, będziesz mógł dalej diagnozować, bo obecnie jest to bezsensowne.

Poza tym wcześniej wspomniałeś o problemie z parafiną (syf w paliwie), wyczyściłeś wszystko i masz pewność o drożności układu paliwowego? Przecież przy zatkanym układzie gdziekolwiek (pompka, sitko, przewody, filtr, pompa) paliwo może nie dochodzić w odpowiedniej ilości, co może skutkować dławieniem lub gaszeniem silnika. Mówisz, że po ostrzejszej jeździe jest lepiej? No to zobacz co ja wcześniej pisałem:
siudek pisze:Dobrze by było przepłukać układ (lub jeśli nie chcesz wydawać pieniędzy to po prostu zalać jakieś V-Power do pełna i pojeździć nieco ostrzej na jakimś najtańszym filtrze paliwa, następnie zmienić na porządny KNECHT/MANN).
Piszesz też, że pompa była uszczelniana, miałeś kłopoty z nastawnikiem, ustawiane dawki etc. Pytanie na czym stanęło, dlaczego masz grzanie świec "na krótko" i czy układ paliwowy jest szczelny? No i diagnostyka DISem, ustawienie pompy wtryskowej tak jak wcześniej napisałem.

Jak widzisz sam, błądzisz w gęstej mgle. Na Twoje problemy mogą składać się równocześnie:
- niesprawne świece (brak grzania, duży problem z odpaleniem zimnego silnika)
- źle ustawiona pompa (dawka nie taka, kąt wyprzedzenia wtrysku nie taki, gaśnięcie, problemy z odpalaniem zimny/ciepły)
- uszkodzony czujnik temperatury paliwa (w nastawniku, problem z ustaleniem odpowiedniej dawki na zimnym silniku)
- nieszczelny układ (gdzieś dostaje się powietrze, krztusi się lub problemy z zapalaniem zimny/ciepły)
- syf z paliwa (jeśli nie przepłukałeś układu, to syf możesz nadal wozić w baku, wymieniasz filtr na nowy i radośnie zapychasz go ponownie)
- odpalanie "na plaka", które szkodzi Twojemu silnikowi
- uszkodzona pompa (tłokorozdzielacz do wymiany)

Zanim zatem cokolwiek zrobisz, należy wyeliminować oczywistą i prostą usterkę, czyli świece żarowe. Jeśli jeszcze nie wymieniałeś przewodów przelewowych, zrób to. Jak to będziesz miał za sobą, to należy upewnić się wpierw co do czystości układu paliwowego (pompka, sitko, filtr paliwa), później co do jego szczelności (czy nie dostaje się jakieś powietrze, test butelki etc.). Następnie sprawdziłbym dlaczego masz świece "na krótko" i zrobiłbym tak jak należy (o ile układ szczelny). Jak to wszystko ogarniesz, należy zalać porządne paliwo pod korek i na rozgrzanym silniku przegonić auto w jakąś trasę, nieco więcej mu dając popalić (ale bez przesady).

Na koniec należy podpiąć silnik pod DIS i sprawdzić, ewentualnie skorygować ustawienia pompy wtryskowej na takie jak trzeba. Wszelkie informacje potrzebne do tych wszystkich czynności są dostępne i szeroko omówione na forum - zapraszam do porządnej lektury (a nie coś gdzieś). Po takim zabiegu, jeśli wszystko to sumiennie wykonasz, będziesz miał pogląd na to, jak pracuje Twój silnik NAPRAWDĘ oraz będziesz przynajmniej miał pewność, że Twoje problemy nie wynikają z niedbalstwa i nieprawidłowej eksploatacji. Wtedy będziesz wiedział, czy masz problem z TDSem czy to TDS miał problem z Tobą.

Pzdr.

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 29 lut 2012, 2:37
autor: draiver22
wszystko gra, 5 świec było padniętych i nieszczelność na przewodzie od pompki. już jest git pali i chodzi jak trzeba. :lol:
dzieki bardzo wszystkim oficjalnie zamykam topic pozdro :D

Re: e36 325td - mimo skończenia się ostrych mrozów nie pali

: 29 lut 2012, 9:52
autor: siudek
Fajno, oby nie było skutków ubocznych "plaka". Jak widzimy znów kolejny temat z cyklu "nie odpala" i jak zwykle to samo - świece i nieszczelność. I tak w kółko na forum. Następnych zachęcam wpierw do lektury, następnie do samochodu, a później na forum jeśli coś nie wyszło. W takiej kolejności.

Kolego draiver22, wymień te przewody przelewowe, sprawdź jak zapala na ciepłym bez świec i podepnij pod DIS żeby zrobić porządną diagnostykę. Radzę Ci to zrobić, bo za jakiś czas ponownie wrócisz na forum i będziemy wałkować to od początku. Lepiej zapobiegać niż leczyć.

Pzdr.