[E46] 330xd M57N, stuki w silniku?
: 24 kwie 2012, 8:49
Witam was serdecznie,
pytanie dotyczy: BMW 330xd 2003 (M57N), automat, 224tys przebiegu
(auto mam ok. 3 lata).
Przeglądałem forum przed zadaniem pytania.
Przy zimnym silniku (po nocy, po odpaleniu) z okolic silnika słychać lekko metaliczne postukiwanie
(na zewnątrz) oraz dość głośne stukanie po odkręceniu korka oleju.
Jak silnik się nagrzeje - po przejechaniu kilku km - odgłosy cichną niemal do zera.
Zauważyłem tylko, że często silnik robi się gorący nawet podczas dość spokojnej jazdy
(aczkolwiek temp. cieczy zawsze na środku podziałki).
Nagrałem krótki filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=iIBNUAzyNk8
I teraz ->
- przy podobnych problemach ludzie wskazują na pompę podciśnienia;
POMPA ZOSTAŁA WYMIENIONA NA NOWĄ (PIERBURG), a stukanie nie zniknęło
- kolejne strzały jakie przychodzą mi do głowy to:
-- niskie ciśnienie oleju (pompa olejowa)
-- popychacze
Z racji tego że to dość kosztowne zabawy prosiłbym o wasze komentarze.
Tematem zajmuje się zaprzyjaźniony mechanik - staram się go wspierać 'duchowo'
pozdro,
Wojtek
pytanie dotyczy: BMW 330xd 2003 (M57N), automat, 224tys przebiegu
(auto mam ok. 3 lata).
Przeglądałem forum przed zadaniem pytania.
Przy zimnym silniku (po nocy, po odpaleniu) z okolic silnika słychać lekko metaliczne postukiwanie
(na zewnątrz) oraz dość głośne stukanie po odkręceniu korka oleju.
Jak silnik się nagrzeje - po przejechaniu kilku km - odgłosy cichną niemal do zera.
Zauważyłem tylko, że często silnik robi się gorący nawet podczas dość spokojnej jazdy
(aczkolwiek temp. cieczy zawsze na środku podziałki).
Nagrałem krótki filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=iIBNUAzyNk8
I teraz ->
- przy podobnych problemach ludzie wskazują na pompę podciśnienia;
POMPA ZOSTAŁA WYMIENIONA NA NOWĄ (PIERBURG), a stukanie nie zniknęło
- kolejne strzały jakie przychodzą mi do głowy to:
-- niskie ciśnienie oleju (pompa olejowa)
-- popychacze
Z racji tego że to dość kosztowne zabawy prosiłbym o wasze komentarze.
Tematem zajmuje się zaprzyjaźniony mechanik - staram się go wspierać 'duchowo'
pozdro,
Wojtek