e34 525 TDS przegrzewa się!
: 04 lip 2012, 19:43
Witam!
Przedwczoraj podczas jazdy nagle odczułem spadek mocy oraz to iż silnik nie kręcił się powyżej 2 tyś. obr. Następnie zauważyłem że wskazówka temp. znajduje przed czerwonym polem za ostatnią białą kreską. Bez chwili namysłu zjechałem na pobocze. Otworzyłem maskę i spróbowałem odkręcić korek od zbiorniczka wyrównawczego, wiec jak było można się spodziewać woda była zagotowana. Poczekałem chwile aż się trochę silnik ostudzi, po czym pojechałem do domu. Myślałem że po nocy jak silnik porządnie ostudzi to nie będzie stwarzał problemu. Z rana jak musiałem pojechać gdzieś, to już bacznie zwracałem uwagę na temp. i zauważyłem że niezwykle szybko się nagrzewa doszła do połowy a jak zauważyłem tendencje do dążenia w kierunku czerwonej skali to postanowiłem przerwać jazdę. Poczekałem chwilę aż silnik ostygł i wróciłem pod dom. Następnie kupiłem termostat i nową pompę wody, ponieważ myślałem że to przez pompę lub termostat. Dzisiaj wymieniłem termostat pompę też próbowałem lecz wisko nie dało za wygraną i nie dałem rady go odkręcić. Pompę chciałem wymienić bez wyciągania chłodnicy. Po tym jak w samochodzie znajdował się już nowy termostat zalałem układ brakującym płynem a później odpowietrzyłem. Lecz jednak okazało się iż dużo to nie dało. Dodam iż podczas jazdy kiedy włączyłem ogrzewanie to temp. powietrza wcale nie wzrastała. Samochód dalej się grzeje. I tutaj tkwi moje pytanie, co może być tego przyczyną. Przypuszczam że pompa w samochodzie jest oryginalna i możliwe że ma plastikowy wirnik, a raczej już go nie ma
. Węże są twarde, tylko ten od strony pasażera jest zimny. Co co jeszcze może być przyczyną, na co powinienem zwrócić uwagę. Jutro i tak wezmę się za wymianę pompy tylko tym razem wyciągnę chłodnicę bo dostęp jest koszmarny.
Proszę o pomoc
Przedwczoraj podczas jazdy nagle odczułem spadek mocy oraz to iż silnik nie kręcił się powyżej 2 tyś. obr. Następnie zauważyłem że wskazówka temp. znajduje przed czerwonym polem za ostatnią białą kreską. Bez chwili namysłu zjechałem na pobocze. Otworzyłem maskę i spróbowałem odkręcić korek od zbiorniczka wyrównawczego, wiec jak było można się spodziewać woda była zagotowana. Poczekałem chwile aż się trochę silnik ostudzi, po czym pojechałem do domu. Myślałem że po nocy jak silnik porządnie ostudzi to nie będzie stwarzał problemu. Z rana jak musiałem pojechać gdzieś, to już bacznie zwracałem uwagę na temp. i zauważyłem że niezwykle szybko się nagrzewa doszła do połowy a jak zauważyłem tendencje do dążenia w kierunku czerwonej skali to postanowiłem przerwać jazdę. Poczekałem chwilę aż silnik ostygł i wróciłem pod dom. Następnie kupiłem termostat i nową pompę wody, ponieważ myślałem że to przez pompę lub termostat. Dzisiaj wymieniłem termostat pompę też próbowałem lecz wisko nie dało za wygraną i nie dałem rady go odkręcić. Pompę chciałem wymienić bez wyciągania chłodnicy. Po tym jak w samochodzie znajdował się już nowy termostat zalałem układ brakującym płynem a później odpowietrzyłem. Lecz jednak okazało się iż dużo to nie dało. Dodam iż podczas jazdy kiedy włączyłem ogrzewanie to temp. powietrza wcale nie wzrastała. Samochód dalej się grzeje. I tutaj tkwi moje pytanie, co może być tego przyczyną. Przypuszczam że pompa w samochodzie jest oryginalna i możliwe że ma plastikowy wirnik, a raczej już go nie ma
Proszę o pomoc