Żyraf pisze:Przyznam szczerze, że ten olej wlałem bo taki akurat był, dedykowany do wysilonych silników diesla z doładowaniem w nowoczesnych maszynach rolniczych (bardzo proszę nie cisnąć od buraków, zupełnie nie tak się u mnie znalazł).
Nie jestem na bieżąco, ale czy nowoczesne maszyny rolnicze są uturbione z IC i mają hydrauliczną samoregulację luzów zaworowych? Pytam poważnie. Jeśli wlałeś "cokolwiek, bo to akurat jest pod ręką i kolega mi powiedział, że będzie dobrze" to mogłeś napytać sobie biedy przez lekkomyślność (lub brak "myślności"). Nie wiem co to za olej i nie chce mi się szukać (jedynie marka jest mi znana jako całkiem dobra), jednak ja jeśli ten konkretny typ nie spełnia norm podanych dla silników diesla BMW to zwyczajnie bym tego nie zalał. Nie chodzi tu o jakieś specjalne ładne certyfikaty tylko o normy (zasadnicza różnica).
Na 200km zeszło Ci pół litra oleju i twierdzisz, iż auto nie kopci. Może jeszcze raz przyjrzyj się dobrze czy na pewno nie masz nigdzie wycieku (podstawa filtra oleju, miska, pokrywa rozrządu). Trochę dużo jak na 200km.
Żyraf pisze:Dodam że ojciec w M51 318 tds (silnik pół roku po remoncie) nie odnotował żadnych zmian poza cichszą pracą.
Nie istnieje taki silnik. M51 ma pojemność 2498cm3, a m41 1665cm3. A zalewając TDSa po remoncie (zakładając, że to prawdziwy remont) olejem mineralnym klasy SAE 15W40 zwyczajnie spapra się robotę, półsyntetykiem 10W40... cóż, szkoda trochę zachodu z remontem i turbiny.
Żyraf pisze:zużycie oleju spada, po następnych 100 km ubyło znacznie mniej niż 1/4 stanu,
Dlatego pytałem jak przebiegała wymiana. Możliwe że nie masz żadnego zużycia oleju - ile oleju wlałeś w silnik podczas wymiany?
Żyraf pisze:podejrzewam, że uszczelnienia i pierścienie z których został wypłukany nagar i wszelkie brudy (silnik ma ponad 350kkm bez tknięcia) po mału się budzą i na nowo układają.
...przeanalizuj to jeszcze raz. Zbliża się zima, obniżyła się temperatura, a Ty zalałeś silnik 10W40 półsyntetykiem - w jaki sposób Twoim zdaniem "wypłukałeś nagar"? Poza tym nie rozumiem z technicznego punktu widzenia jak "pierścienie się na nowo układają". Przybliżysz mi tą teorię?
Żyraf pisze:Aha, i dodam że na tym smarowidle zdecydowanie ciszej chodzi i generuje mniejsze wibracje, szczególnie na zimno.
Oby nie była to "cisza przed burzą". Lżejszy olej to lepiej, zwłaszcza na zimę. Wątki o olejach to 1/5 tego forum chyba, zatem zachęcam do lektury.
Żyraf pisze:ps. wyglądało normalnie, spuszczony olej na ciepłym świeży filtr i olej wlany.
Z tym, że w zamyśle po około 1500 km zrobię to jeszcze raz, by się pozbyć wymytych zanieczyszczeń.
Zapytam jeszcze raz - ile oleju weszło w układ? Poza tym użyłbym płukanki, dla mnie to obowiązkowa pozycja przy każdej wymianie, jednak przechodząc klasę uważam ją za nieodzowny wymóg. Nawet jeśli 3x będziesz robił wymianę to nie będzie efektu takiego jak po zastosowaniu preparatu do płukania silnika. Oczywiście polecam jedynie sprawdzone preparaty - bez wynalazków, bo szkoda silnika.
Pzdr.