Strona 1 z 2
[E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 18 gru 2012, 9:21
autor: zun
Od początku mojej przygody z m51 okresowo silnik zachowywał się na ciepłym tak jakby nie pracował na wszystkie cylindry. Ostatnio przerodziło się to w ciągła pracę na ciepłym podobną do takiej bez jednego gara. Aczkolwiek odłączanie poszczególnych wtrysków daje efekt , czyli nie można z całą pewnością określić , który wtrysk nie chodzi - tak jakby któryś z nich po rozgrzaniu chodził gorzej , ale jednak coś tam pracował - oczywiście może to nie być wtrysk tylko jakiś inny błąd , może bardziej mechaniczny.
Na pierwszy ogień z dwa tygodnie temu poszła pompa , a właściwie nastawnik - ten czysty w środku , bez opiłków. Poszła kolej na wtryski. Wszystkie wyciągnięte , dwa z nich (w tym sterujący) okresowo zamiast mgiełki posikiwały (sterujący nawet dość często) tak jakby się iglica końcówki przycinała. Strasznie zasyfione były w środku wszystkie . Rozkręciłem te dwa , poczyściłem w środku zaczęły (na maszynie) chodzić elegancko , cały czas mgiełka , czas otwarcia na wszystkich sześciu taki jak ma być. Wtryski założone z powrotem , pół godziny odpowietrzania (strasznie ciężko to szło , szczególnie właśnie te dwa nie chciały za bardzo puścić) ale gdy silnik się rozgrzeje dalej to samo - silnik nie pracuje równo - ale wystarczy dodać delikatnie gazu ,m tak żeby wskazówka stanęła na 1000 - 1100 rpm i silniczek mruczy jak marzenie , chodzi równiutko. Poniżej nie dość , że chodzi strasznie twardo to jeszcze na ciepłym gubi rytm . I teraz pytanie - wtryski zostawić i szukać dalej niedomagania czy też na podstawie tego , że dwa z nich po wyciągnięciu nie rozpylały prawidłowo wymieniać końcówki . Dodam , że końcówki wyglądały elegancko , po oczyszczeniu iglica sama pod własnym ciężarem przemieszczała się w pełnym zakresie. Jedyne co mi się nie podobało we wtryskiwaczach (ale może te tak mają mieć) to to , że zamknięcie nad sprężynką luźno siedzi - to znaczy jeżeli wtrysk rozkręcimy i wyjmiemy końcówkę ale zostawimy to zamknięcie nad sprężyną to ta sobie luźno lata w środku. Zazwyczaj to zamknięcie jednak minimalnie naciska na sprężynę. Teoretycznie nie ma to znaczenia bo po skręceniu iglica naciska na sprężynę. Jedyne co jeszcze zostało to nieszczelne przelewy (dzisiaj zakupie i wymienie) , które jeszce jak nie dawno patrzałem to były ok , a teraz przy wyjmowaniu wtrysków zauważyłem , że zaczęło się z nich lać , ale one przecież nie mogą być powodem kulenia . Myślicie , że zająć się teraz wtryskami , czy jednak dalej szukać przyczyn kulenia i założyć z góry m, że to nie z powodu wtrysków. Folkomory wypalone ładnie .
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 18 gru 2012, 10:38
autor: @ctiv
sprawdziles to co mogles sprawdzic bez komputera, przydalo by sie gdzies podpiac i znac kat wtrysku i dawke na zimnym i cieplym silniku. wpiecie w komputer wiele powinno rozjasnic w Twojej sprawie.
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 18 gru 2012, 21:36
autor: N2O
Jak już jesteś w temacie wtrysków, to przy okazji sprawdź kompresję na rozgrzanym silniku.
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 18 gru 2012, 23:10
autor: zun
@ctiv pisze:sprawdziles to co mogles sprawdzic bez komputera, przydalo by sie gdzies podpiac i znac kat wtrysku i dawke na zimnym i cieplym silniku. wpiecie w komputer wiele powinno rozjasnic w Twojej sprawie.
Kolego , zanim wytargałem wtryski to pojazd został prześwietlony wszerz i wzdłuż DISem

Pisałem przecież , że wyjmowałem i czyściłem nastawnik - nie widzę możliwości aby to zrobić bez kompa. Po drugie wcześniej pisałem już o tym w innym temacie , dla tych co nieczytali :
-kąt idealny - 2.51 , nie skacze
-dawka dobra , ustawiana od 3.5 do 6 kilkunastokrotnie
-w zasadzie brak bledow - szczegolnie w momencie tak nierownej pracy
-wartosci na przeplywce w górnej granicy ale dobre
N2O pisze:Jak już jesteś w temacie wtrysków, to przy okazji sprawdź kompresję na rozgrzanym silniku.
Tak , chcialem to od razu zrobic , ale okazalo sie w moim serwisie nie mamy odpowiedniej przejściówki , żeby wkręcić w miejsce wtrysku . A świece ktoś tak kiedyś dokręcił , że nie chcą się wykręcić przy użyciu siły w granicach rozsądku - wiem , że kiedyś trzeba będzie je ruszyć ... ale to nie ten moment. Gdyby nie to zrobiłbym kompresje przez świece. Do tego zrobiłnym jeszcze tzw. luftdruck , mam dostać w przyszłym tygodniu odpowiednią przejściówkę i profilaktycznie wymienię jednak końcówki (nie są drogie , jedna jest podejrzana bo przebarwiona - może się przycina gdy się rozgrzeje ? na maszynie nie zasymuluje takich warunków.
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 19 gru 2012, 20:31
autor: krisztof2000
sprawdź najpierw ciśnienie. na świecę załóż nasadkę i potraktuj ja młotkiem powinny puścić.
jak ciśnienie ok to ja bym obstawiał pompę... nie spotkałem się jeszcze żeby w tds nawet lejące wtryski powodowały nierówną prace...
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 20 gru 2012, 0:52
autor: zun
krisztof2000 pisze:sprawdź najpierw ciśnienie. na świecę załóż nasadkę i potraktuj ja młotkiem powinny puścić.
jak ciśnienie ok to ja bym obstawiał pompę... nie spotkałem się jeszcze żeby w tds nawet lejące wtryski powodowały nierówną prace...
To nie tyle nierówna praca co gubienie cykliczne zapłonu na cylindrze . Pompy nie rozbierałem , zdejmowałem nastawnik - czysty jak mało który - wydaje mi się , że po tym można wnioskować iż pompa raczej sprawna - zużywająca się pompa to opiłki. Chyba , że któryś z zaworków , które są na króćcach nietrzyma ? Wtedy na wolnych obrotach właśnie nie będzie wystarczająca ciśnienia i taki efekt ? Nie wiem , trace już koncepcje. Zauważyłem jeszcze , ze nawet na wyższych obrotach przy obciążeniu (jazda pod górkę na tempomacie) pojawia się poszarpywanie
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 20 gru 2012, 14:24
autor: carl0s
Hm, ciekawa sprawa. Wiesz, objawy sugerowałyby jednak nastawnik - to, że nie był zaklejony lakierami / smołą, to nie oznacza, że między magnesem a cewką nie zebrały się opiłki utrudniające ruch ramienia nastawnika. Musiałbyś go głębiej zdemontować żeby to zobaczyć. Zawieszanie się iglicy wtryskiwacza też jest możliwe, jak najbardziej, zwłaszcza jeśli doszło do zatarcia lub np. zarysowania powierzchni iglicy i końcówki np. przez zanieczyszczenia, ale to uszkodzenie, pomimo zauważalnego wpływu na kulturę pracy silnika, raczej nie powodowałoby przerywanej pracy.
Mówisz, że nastawnik masz czysty, ale czy demontowałeś go do części pierwszych?
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 20 gru 2012, 22:11
autor: zun
carl0s pisze:Hm, ciekawa sprawa. Wiesz, objawy sugerowałyby jednak nastawnik - to, że nie był zaklejony lakierami / smołą, to nie oznacza, że między magnesem a cewką nie zebrały się opiłki utrudniające ruch ramienia nastawnika. Musiałbyś go głębiej zdemontować żeby to zobaczyć. Zawieszanie się iglicy wtryskiwacza też jest możliwe, jak najbardziej, zwłaszcza jeśli doszło do zatarcia lub np. zarysowania powierzchni iglicy i końcówki np. przez zanieczyszczenia, ale to uszkodzenie, pomimo zauważalnego wpływu na kulturę pracy silnika, raczej nie powodowałoby przerywanej pracy.
Mówisz, że nastawnik masz czysty, ale czy demontowałeś go do części pierwszych?
Tak , demontowałem go do części pierwszych - pisałem ci przecież , że magnesy były czyste i że miałem niezła zabawę ze zlutowaniem drucików do blaszek. Ale powtórzę - nastawnik rozebrany na części pierwsze , w zasadzie czyściutki - elektromagnesy bez grama opiłków , niewielka ilość opiłków na magnesiku przy wyjściu na dnie nastawnika (ale bardzo mało - w porównaniu ze zdjęciami w instrukcjach czyszczenia nastawnika to można powiedzieć , że w ogóle).
Dzisiaj podpinałem go kolejny raz do kompa - dwa błędy :
-przepływka - za mała masa powietrza sporadycznie - wydaje mi się , że może pokazywać gdy silnik gubi prace , ale nie jestem pewien - nie mam doświadczenia takiego przy tdsach
-wtrysk sterujacy - brak ruchu iglicy sporadycznie - i tu mis ie nasuwa taka myśl , że się okresowo przycina - ale z drugiej strony jeśłi pompa będzie działała niesprawnie - dla przykładu nie będzie w stanie utrzymać ciśnienia to też może sie pojawić. Wtrysk sterujący jako cewka myślę , że działa prawidłowo - wygląda dobrze , ma dobrą oporność ale najgorzej ze wszystkich wyglądał w środku - końcówka najbiedniejsza , wtrysk jak go zapiąłem na masyzne niechodzil prawie wogóle - otwierał przy blisko 100 barach i nie rozpylał tylko lał . Po rozebraniu i przeczyszczeniu całości na masyznie chodził dobrze , ale po włożeniu do silnika jak widać znowu zaczął się przycinać. I dalej - pompa może się sypać i syf osiada we wtryskach ,, stąd przycinanie się ich. Ale czemu tego samego syfu nie ma w nastawniku ?
No nic , od gadania się nie naprawi - zamówiłem sześć końcówek , może jutro dojdą - zdam od razu relacje. Wyeliminuje w ten sposób najtanszy i dosc podejrzany element . Mam na razie teorię , że przycina się końcówka wtrsyku sterującego , co powoduje nie dosc , że nie przyjemna prace silnika to wichrowanie odczytow modulu , ktory szaleje nastawnikiem . Ale dosc dziurawa ta toeria

Tak czy inaczej wymiana koncowek wtryskom nie zaszkodzi

Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 21 gru 2012, 7:42
autor: carl0s
Fakt, nie skumałem, że z Tobą o tym rozmawiałem. OK, skoro nastawnik mamy z głowy, to trzeba się skupić na tym, co mówisz. Króćców w pompie bym nie podejrzewał - zawory służą do utrzymania ciśnienia wewnątrz metalowego przewodu i samego wtrysku - i nie jest to ciśnienie otwarcia - chodzi raczej o to, żeby paliwo nie cofało się do pompy. To bym raczej odrzucił jako potencjalną przyczynę. Oczywiście demontaż i kąpiel w ultradźwiękach nie zaszkodzi im w żaden sposób. Jak wymienisz końcówki (a'propos jakie zamówiłeś? Jaka firma i typ konkretnie?) to czekamy na relację - obficie aktualizujesz walkę z problemem i to mi się podoba. Aha - jakie wartości pokazuje przepływomierz? Mówisz o błędach i granicach normy, czyli jakie wartości?
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 21 gru 2012, 11:20
autor: zun
Przeplywka gdy silnik pracuje na wszystkie gary pokazuje bez egr 400 - 405 (norma to 380 - 400) a z egr 370 (norma to 360-380) . Nie sprawdzałem ile pokazuje gdy silnik przestaje pracowac na nie wszystkie gary , ale wychodzi na to , że poniżej normy - co zresztą wydaje mi się dość oczywiste.
Końcówki zamówiłem podobno porządne - znajomy ma duży sklep na śląsku istniejący od kilkunastu lat , wcześniej prowadził warsztat w którym robił dużo diesli . Nie ma reklamacji na te końcówki , ale szczerze mówiąc nie pamiętam nazwy - jakaś taka na trzy litery . Chciałem wziąść wuzetemy , ale odradził - mówił , że jak jeszcze pracował na tym to gdy wymieniał w tdikach koncowki to bral zawsze osiem wuzetemow i sprawdzal wszystkie pokolei - wychodzilo zazwyczaj tak , ze cztery z nich byly superowe , a pozostale to różnie

. Zobaczymy. Oczywiście relacja będzie szeroka - uważam , że takie relacje na forum są bardzo ważne - nie raz zamiast kopać tygodniami dochodziłem do prawidłowej diagnozy w kilka godzin dzieki wskazówkom z takich forum - jeśli moja udręka z tdsem komuś pomoże to już jest sukces i warta droga przez mękę

. A warsztatów , które chcą robić z tdsami jest jak na lekarstwo - nikomu się nie chce siedzieć przy starym szrocie bo wie , ze nie wyciagnie za to tyle kasy jak z nowego silnika common rail

w którym mając dobry sprzęt usterkę znajdziesz w mig

A dla mnie jest tak , że wole włożyć jak będzie trzeba nawet nie małe pieniądze , bo takich aut jak e39 już nie ma - wygodne , ładne i nie takie plastikowe w środku - to jeszcze takie auto z duszą , reszta to plastiki , nawet bmki. Za te pieniądze nic lepszego się nie znajdzie. Byle w końcu dojść do tego co go boli. Ze spalaniem się już pogodziłem (wydaje ponad 1000 pln miesiecznie na paliwo przy wcale nie wysokich zarobkach) ale silnik ma chodzic jak dzwon. I mysle ze jak zacznie tak chodzic to i spalanie sie unormuje.
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 29 gru 2012, 22:40
autor: zun
Końcówki wymienione. Cztery z nich wyglądały znacznie gorzej niż ostatnio czyli dwa tygodnie temu - całe czarne w środku. Nie jestem do końca przekonany , ale ten syf nie wyglądał metalicznie , raczej taki mega czarny. I teraz pytanie - to syf z pompy ? Jeśli tak , to czemu nie na wszystkich wtryskach ? Druga możliwość to taka , że to efekt nie wymienienia przy rozbieraniu wtrysków dwa tygodnie temu podkładek ogniowych - wg sztuki powinno sie je wymieniać za każdym razem - nie wymieniłem ich wtedy , bo te które zakupiłem były złe . Teraz przy okazji zakładania nowych końcówek założyłem oryginalne podkładki boscha (swoją drogą kosmicznie drogie - jak na podkładki

) . Zobaczymy efekt , nie odpalałem auta bo było już za późno - przy okazji wymiany końcówek wyciągnąłem pompę w celu wymiany oringu przy obudowie rozrządu - ciekł mi stamtąd olej. Okazało się , że powodem wycieku był brak oringu w ogóle

. Problem w tym , że z pracy zapomniałem wziąć zegara , nie wiem czy w ogóle fura odpali jak się za mocno kąt rozjechał. Będzie wtedy musiał czekać do poniedziałku . Spróbuje jednak ustalić kąt na podstawie inpy lub disa - tak sobie pomyślałem , że odpalę furę , zobaczę jaki kąt pokazuje i przekręcę pompę tak , aby kąt pokazywał dobry . Przy okazji okazało się , że pompa była przykręcona tylko na dwóch śrubach - w ogóle nie była przykręcona do tej blaszki od strony zaworków.Dorobiłem jakieś śrubki na imbusy w to miejsce , będzie trochę stabilniej siedziała. Popełniłem jednak przy składaniu dość duży błąd. Sugerując się tym , że śruba , którą przykręca się pompę do koła zębatego jest duża i dokręciłem dość dużym momentem. Potem dopiero wertując tabele z momentami okazało się , że tam trzeba tylko 50 Nm . Mam nadzieję , że nie uszkodziłem pompy w ten sposób

Myślicie , że mimo wszystko powinienem tą śrubę poluzować ? No i następny mankament - klin na wałku jak wyciągnąłem pompę okazał się zdrowo zmasakrowany - wydaje mi się , że mechanik poprzedniego właściciela go tak załatwił. Teoretycznie trzyma , ale na słowo honoru. Zastanawiam się czy nie wyciągnąć jeszcze raz i wymienić klin (chyba można taki kupić w boschu).
edit : fura odpalona , ale ustawienie kąta jest nierealne w takich warunkach. Poczekamy do jutra az zegar bedzie. Swoja droga wie ktos jakiego typu przejsciowka jest potrzebna do pompy do ustawienia kata ? Co najlepiej wsadzic do dziury przy kole zamachowym do zablokowania w odpowiednim punkcie ?
Na razie na nieodpowiednim kacie niepracowal na wszystkie cylindry na wolnych obrotach - na wyzszych lapal wszystkie i pracowal bardzo przyjemnie. Mam nadzieje , ze to sprawa kata i po ustawieniu odpowiedniego w koncu bedzie pracowal prawidlowo. Nie mniej jednak mam zle przeczucia
edit2: byłem dzisiaj przejazdem koło pracy więc wstąpiłem po zegar. I teraz mam trzy mozliwości - albo ja nie ogarniam regulacji na zegar , albo pompę szlak trafił zupełnie , albo ta resztka klina nie wskoczyła w to miejsce co trzeba - no jeszcze może czwarta możliwośc - przeskoczył rozrząd. Na zegar ustawiam tak - patrze przez korek oleju na krzywke walka ktora widac - jak przechodzi przez pion to lukam na moment kiedy wskazówka zegara zatrzymuje sie i robi zwrot - zeruje zegar , przygotowuje blokade zeby zablokowac wal , kiedy pojawia sie dziurka w zabieraku/kole zamachowym blokuje wał. Ustawiam pompe tak aby wskazowka byla na 0.9 mm (a moze nie w ta strone , moze powinna byc o 0.9 wczesniej niz 0 ??). I w tej pozycji auto praktycznie nie odpala - no po długim kreceniu i przytrzymaniu gazu chodzi - ale chmura czranego dymu. W momencie zablokowania krzywka walka zbliza sie do poziomu , czyli blisko 90 stopni za tym jak stoi w pionie - zakladam ze to GMP , a moze sie myle . Tak czy inaczej zaczalem ustawiac na czuja. Przy ustawieniu na zegar pompa dosc mocno oddalona od bloku . Miejsce w ktorym auto odpala w miare to prawie zupelnie zblizona do bloku. Ale na niskich chodzi brzydko , gubi sie , kat pod inpa skacze jak glupi , ale nie gasnie - jakos chodzi , powyzej 1000 rpm chodzi ladnie , nie dymi na czarno . Probowalem kilka posrednich ustawien ale nie bardzo mi to wychodzi. Mysle ze cos pomerdalem z ustawianiem na zegar , ale staralem sie robic tak jak jest napisane w "Sam naprawiam BMW e39" . Ogladajac walek wydaje mi sie ze blokuje wal w GMP. Natomiast nie mam pojecia jak wam sie udaje regulowac kąt na czuja - u mnie przewody wtryskowe trzymaja tak mocno , ze po odpuszczeniu srub regulacyjnych ruch pompy jest możliwy w minimalnym zakresie. Ja za kazdym razem musze odkrecac zupelnie przewody aby moc obrócić pompę.
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 31 gru 2012, 9:20
autor: carl0s
najprościej będzie sprawdzić jednak na blokady, czy rozrząd się nie rozjechał całkowicie:
http://bmw-diesel.pl/forum/viewtopic.php?f=9&t=2343
Co do kąta wtrysku - pompa ma dość duży zakres regulacji, ale też wyposażona jest w przestawiacz kąta wtrysku - w praktyce jest tak, że wystarczy pompę ustawić "mniej więcej" w pozycji prawidłowej, a przestawiacz sam zrobi resztę. Wiadomo, nie da się określić, gdzie jest ta pozycja "mniej więcej", bo to jest różnie w zależności od zużycia rozrządu, ale większość tego co wyczytałem na forum ustawia w połowie zakresu regulacji / trochę bliżej bloku. U mnie sam nie robiłem ustawienia na zegar, tylko na DIS, więc mogę tylko powiedzieć, że żeby pompę ruszyć z zamocowanymi rurkami od wtrysków, to trzeba się napocić, i jeszcze dobrze jest zdjąć tę klamrę która je spina do kupy.
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 31 gru 2012, 22:26
autor: zun
Wyjalem jeszcze raz pompe - jak przypuszczalem klin jest na tyle zmiazdzony , ze pompa nie wskoczyla na swoje miejsce. Troche gimnastyki i pompa weszla tam gdzie trzeba. Do tego zegar i pompa ustawiona tak jak ma byc - i rzeczywiscie wychodzi po srodku , blizej bloku (ustawienie dla uzywanego lancucha , na nowym ma byc pięce setek więcej , więc pompa oddale się od silnika. Przy okazji zdjalem pokrywe z nastawnika zeby sprawdzi czy tam wszystko okay - tam okay , czysciutko - myslalem ze znajde tam duzo syfu z zuzytej pompy .... okay poskladane wszystko do kupy i..... kupa , wielka kupa . Auto teraz nie pali w ogóle , po dlugim kreceniu silnik zaskakuje zeby od razu zgasnac. Krece pompa w jedna i druga strone - kupa , nie zmienia to nic . Wtryski popuszczone - sika jak ta lala , więc to nie to ... bledow zero . A z rury nie leci ani nic bialego , ani czarnego .... jedyne co mnie zastanawia to ... powietrze w rurce doprowadzajacej paliwo - jest na dalo troche powietrza ... czyzby pompa mi sie zapowietrzyla i nie moze sie sama odpowietrzyc ? Ale by wtedy nie sikalo na wtryski
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 31 gru 2012, 23:26
autor: N2O
Podobno czasem zdarza się zamontować pompę z wałkiem obróconym o 360 stopni.
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 01 sty 2013, 10:09
autor: zun
Moment , a cykl pracy pompy to nie 360 stopni ? To ile , 720 tak jak wału ? Myślałem że 360 tak jak wałka rozrządu. Pompe obracałem , aby ja zamontowac w koncu w odpowiedniej pozycji - juz ni epamietam czy o 720 , czy o 1080 - jak to drugie a cykl to dwa obroty to jest zle obrocona. Ale udalo mi sie wczoraj odpalic auto - po dlugim kreceniu zaskoczylo - lae z gazem wcisnietym , bialy dym , po puszczeniu gazu silnik zgasl od razu . Bialy dym jak rozumiem swiadczy o zlym kacie . Tylko w ktora strone ?
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 01 sty 2013, 12:12
autor: adasiek185
Bialy dym to oznaka za poznego kata wtrysku. Przyspiesz
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 01 sty 2013, 12:33
autor: zun
Wlasnie sie zorientowalem - odpalilem , bialy dym a w INPIE kąt poza zakresem - ponad 20 stopni. Przyspieszamy w kierunku silnika czy w przeciwnym ?
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 01 sty 2013, 12:39
autor: N2O
Do silnika.
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 01 sty 2013, 14:01
autor: zun
ok , probowalem na czuja bez zegara - za choere nie chce mi to chodzic - jak oddalam od silnika pokazuje 20 stopni odpala ale dymina bialo , jak przyblizam do silnika pokazuje zero , nawet jak odpale to nie chodzi na wszystkie i pokazuje zero.
Ponownie probuje ustawic na zegar - i teraz widze gdzie mam problem - wyglada na to , ze w automacie przy zabieraku zamiast kola zamachowego otworow jest mnostwo , co kawalek. Nie wiem w ktorym momencie zablokowac , zeby ustawlic GMP pierwszego cylindra. Najbardziej rozsadna pozycja to jest dla mnie wtedy gdy pierwsza krzywka stoi prawie idealnie prosto. Nastepne otwory sa zreszta nie dalego - nie dlugo po tym jak stoi pionowe , i nie dlugo wczesniej jak stoi pionowo . Ostatnio ustawialem na troche po , pompa wychodzila mocniej oddalona od silnika - tak z centymetr na fasolce. Teraz ustawilem gdy walek jest w pionie , pompa mocno przyblizona do silnika- fasolki praktycznie nie widac pod podkladka.
Nastepna sprawa - jak zablokuje wal w pozycji gdy walek ma krzywke prawie idealnie pionowo (lekko po pionie tak to nazwe) to kolo na pompie ma wyciecie na klin idealnie w pionie. Zakladam wiec , ze rozrzad nie jest rozjechany - chyba ze walek jest zle ustawiony. Ale wyglada na to , ze wal wzgledem pompy jest napewno dobrze.
Jaki rozmiar ma oryginalna blokada do M51 ? Probowalem wiertlo 9mm - wchodzi rzadziej , ale sa trzy miejsca blisko GMP więc porażka - wiertło 8mm wchodzi jeszcze częściej - jestem załamany , w takim przypadku stawienie na zegar jest praktycznie bez sensu ...... a na czuja też mi zupełnie nie wychdzoi , po zatym jak bede tak po tysiac razy popuszczal rurki zeby przestawic pompe to zaraz te rurki bede mogl wyrzucic

Załamka
Re: [E39 M51 tds]Lejące wtryskiwacze
: 01 sty 2013, 14:32
autor: N2O
GMP pierwszego cylindra masz gdy obie krzywki na pierwszym cylindrze są w górze, tzn jakby tworzą literę V - najlepiej do tego celu zdjąć dekiel zaworowy.
Możliwe, że ktoś grzebał w rozrządzie i pomylił się np o ząbek na kółku pompy i pewnie dlatego miałeś uszkodzony klin, bo pompa była wepchnięta na chama w pozycji takiej aby się zgadzało.