Strona 1 z 1
Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 09 sty 2013, 17:48
autor: humanlife
Panowie takie jeszcze jedno pytanie
Bo jak dałem do planowania i sprawdzenia głowicę to powyjmowali mi popychacze i nie założyli ich (nie ponumerowali tez) powiedzieli ze nie gra roli gdzie jaki wloze tylko pytanie czy je dekompresować czy nie ?? ewentualnie co zrobic przed ich montażem
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 09 sty 2013, 19:58
autor: N2O
Wg manuala, jak włożysz szklanki i przykręcisz wałek do głowicy, to po 75 minutach(przy temp poniżej 0) popychacze powinny się ścisnąć.
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 09 sty 2013, 20:51
autor: humanlife
ścisnąć ale co to oznacza ?? że dobrze będzie czy jak ??
i czy je czyścić??
Bo koleś jak odbierałem głowice powiedział żeby każdy popychacz rozebrać na części pierwsze wypłukać/wymyć z oleju i złożyć do kupy i dopiero włożyć do głowicy i wałek na to.
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 11 sty 2013, 21:36
autor: tdbezs
... nic nie robić mechanik ma racje... popychacze same się poustawiają... kolejny krok- nie wymyślać...
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 11 sty 2013, 21:53
autor: humanlife
czyli jak mechanik powiedzial zdekompresowac je tak?
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 12 sty 2013, 14:14
autor: tdbezs
nie widzę takiej potrzeby, po zapaleniu auta popychacze chwile porecholą, będzie silnik skakał, pyrchał i po myślę 30 sekundach powinien wyrównać prace i po temacie... od tyle, zdekompresować można, ale czy to potrzebne? Po 2 trzeba wiedzieć jak to zrobić, a tu zaraz będą opinie, że trzeba wycisnąć olej na imadle czy inne genialne pomysły... a potem dlaczego nie chce działać, dlaczego olej schodzi z popychacza po nocy, czy zmieniać jeden czy wszystkie, jak sprawdzić czy dobry... wszystko to stwarzanie sobie problemów, jeżeli chodziło dobrze nie stukały szklanki to składać i ma chodzić...

Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 12 sty 2013, 14:39
autor: humanlife
Znaczy się pytam bo wg producenta powinno się wkładać je tam skąd się je wyjęło ale przy planowaniu głowicy wyjęli je ale nie ponumerowali.
I koleś tam który się tym zajmuje powiedział mi żeby je zdekompresować przy czym pokazał mi jak je rozłożyć i żeby je wypłukać z oleju (przemyć każdą część) i złożyć, dlatego pytam
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 12 sty 2013, 14:58
autor: tdbezs
myślę, że wg producenta to powinno się wsadzić nowe... ale wiadomo w niemczech nie mieszkamy... moim zdaniem same się poustawiają, ale można zdekompresować...
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 12 sty 2013, 22:25
autor: N2O
No przecież napisałem, że same się ustawią max po około godzinie(może trochę dłużej) od włożenia i przykręcenia wałka.
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 13 sty 2013, 15:49
autor: Markiej
jak pracowałem w warsztacie to szefu kazał zawsze popychacze wrzucac do benzyny na czas roboty i jakoś zawsze auta odpalały bez problemu.
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 14 sty 2013, 13:44
autor: Tomek 85
Nie rozumie w czym problem w tym temacie, kupujecie nowe zakładacie bez jakiegokolwiek moczenia w czymkolwiek, reszte robi ciśnienie oleju. Możecie je moczyć w benzynie, nafcie, on ale to się stosuje żeby wypłukać z nich olej(nie podstawione popychacze lepiej montować) i by nie korodowały gdy będą narażone na czynniki atmosferyczne(długi remont). To samo tyczy się pompy wtryskowej lepiej żeby leżała na półce w garażu zalana ON niż pusta.
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 01 maja 2013, 17:44
autor: pitt49
Podepnę się pod temat żeby nie zakładać nowego. Chodzi mi o popychacze. Powiedzcie mi proszę czy powinny one mieć luz w głowicy a jeśli ta kto jaki? Nie kogę dojść co stuka w tym tedesie. Szklanki wymienione, wałek sprawdzony a dalej coś klepie! Gdyby ktoś myślał, że to vacum, wtryski czy rozrząd to od razu mówię, że nie. Teraz myślę, że to zbyt luźne gniazda w głowicy na popychacze. Jeżdżę na 0W40 ale myślę o czymś gęściejszym. Co wy na to?
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 29 gru 2013, 23:35
autor: tomo_o
pitt49 pisze:Podepnę się pod temat żeby nie zakładać nowego. Chodzi mi o popychacze. Powiedzcie mi proszę czy powinny one mieć luz w głowicy a jeśli ta kto jaki? Nie kogę dojść co stuka w tym tedesie. Szklanki wymienione, wałek sprawdzony a dalej coś klepie! Gdyby ktoś myślał, że to vacum, wtryski czy rozrząd to od razu mówię, że nie. Teraz myślę, że to zbyt luźne gniazda w głowicy na popychacze. Jeżdżę na 0W40 ale myślę o czymś gęściejszym. Co wy na to?
siemka. słuchaj ja mam podobny problem, i stawiam na rozrząd. robiłem remont głowicy, i dalej stuka. smigam na 10W40. Aha szklanki wsio nowe wałek po tescie ok. podczas wymiany głowicy złozyłem na starym rozrządzie - brak srodków na nowe czesci :/ (slizgi napinajace dosc złuzyte były...)
po wielu rozmowach wywnioskowałem ze poprostu łancuchy sa dosc naciagniete juz, a slizgi wytarte tak ze napinacz nie ma jak juz napinac bo lancuch wcina sie w slizgi. i chyba to bd przyczyna. na dniach jak od stones'a przyjda czesci to bd grzebał.
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 02 sty 2014, 7:18
autor: pitt49
siemka. słuchaj ja mam podobny problem, i stawiam na rozrząd. robiłem remont głowicy, i dalej stuka. smigam na 10W40. Aha szklanki wsio nowe wałek po tescie ok. podczas wymiany głowicy złozyłem na starym rozrządzie - brak srodków na nowe czesci :/ (slizgi napinajace dosc złuzyte były...)
po wielu rozmowach wywnioskowałem ze poprostu łancuchy sa dosc naciagniete juz, a slizgi wytarte tak ze napinacz nie ma jak juz napinac bo lancuch wcina sie w slizgi. i chyba to bd przyczyna. na dniach jak od stones'a przyjda czesci to bd grzebał.
Witam i cieszę się, że ktoś się w końcu odezwał w tym temacie. Ja skoczyłem walkę z tym silnikiem bo auto poszło do kasacji po dzwonie. Dodam tylko, że do konca nie udało mi się stwierdzić co tam stuka w tym silniku. Mówisz rozrząd, hm ja wymieniłem na nowy kompletny ori i dalej to samo było. Pozostały tylko wspomniane luzy w gniazdach popychaczy albo sworzen w tłoku albo jeszcze coś innego cholera wie co. Teraz jest E39 z tym samym motorem, ale ten chodzi o niebo lepiej.Pzdr
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 08 sty 2014, 15:48
autor: gilmor
Ja raczej bym oznaczał gdzie który był włozony (zresztą zawsze tak robię z popychaczami,zaworami,że układam je w pojemniku z płynem tak jak były w głowicy)i potem tak je wkładam, po prostu mnie uczono,że taki elementów na wszelki wypadek lepiej nie zameniać o ile wkładamy używki i zawsze wszystko dobrze natłuszczone by nie było suchego startu.
przypomina mi sie jak kumpel włożył silnik forda do polda pojechał na zlot i coś zaczeło mu pukać jednogłośnie stwierdziliśmy,że to panewka zalaliśmy gęstym olejem by sie do turlał do domu ....po 15km urwał sie tłok...
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 08 sty 2014, 16:27
autor: humanlife
Powiem tak jesli samemu się zdejmuje wałek to tak jak mówisz gilmor dobrze jest tak robic. Ja osobiscie oddalem glowice do sprawdzenia i splanowania i niestety popychacze dostalem w woreczku nie ponumerowane, az milo ;/
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 08 sty 2014, 16:36
autor: gilmor
wiem i to mnie wk... własnie w warsztatach na szczeście mam taki w łodzi że rozumieją moje fobie:P a z zasady sam wszystko rozbieram numeruję i oddaję golasa najwyżej ale wiadomo nie każdy ma taką opcję lub poprostu chodzi o czas:)
a robilem różne kombinacje i według moich odczuć w mechanice jest coś takiego jak ułożenie współpracujących elementów.
Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 08 sty 2014, 19:25
autor: N2O
Jak możesz to przy okazji wymień popychacze(tanie są) - zaoszczędzi Ci nerwów potem jak któryś zacznie stukać.

Re: Głowica 2,5 TDS a popychacze
: 01 lut 2014, 17:45
autor: michal93
Pracuje jako mechanik, i o ile w TDS-ie nie ma problemów po zamianie popychaczy to są silniki w, których bedzie ogromny... Ogólnie sama kolejność popychaczy w gniazdach nie gra większej roli aczkolwiek zawsze je numeruje. Tak samo jak Ustawiam se rozrząd przez zdjęciem głowicy, żeby przy składaniu sprawnie to złożyć i nie bawić się w ustawienie rozrządu. Ostatnio koleszka nie ponumerował szklanek w Renault Vel satis... 3.0 V6. A to już jest problem, bo te zawory się reguluje płytkami. I teraz pomierz 24 zaworów i dostosuj do nich odpowiedniej grubości płytki. Masakra...