Strona 1 z 1

E36 325 Tds - ogromny problem.

: 04 lis 2013, 11:23
autor: AdamssTDS
Witajcie, jestem tu nowy i nawet nie jestem swiadom czy w odpowiednim dziale wpisuje sie.. Bądź co bądź liczę na pomoc ;

Mam Touringa E36 napędzający 2.5 tds'em z brzebiegiem 369 tys .
Wszystko działało i śmigało jak należy , do momentu gdy nie zalałem silnika olejem 10w/40 semi synt. mobil .
Gdzieś z dołu silnika zaczął wydobywać się olej , a powyżej wkręcenia silnika na poziomie ponad 2.5 tys silnik wkręcał się , lecz było słychać jakby był gdzieś przedmuch ;/ mało tego , w zbiorniku wyrównawczym , gdzie powinine znajdować się plyn chlodzacy , jest olej ;/ .

Panowie jakies sugestie ? podpowiedzi ? jakies kroki ?

Re: E36 325 Tds - ogromny problem.

: 04 lis 2013, 12:08
autor: patryk1981
AdamssTDS pisze: mało tego , w zbiorniku wyrównawczym , gdzie powinine znajdować się plyn chlodzacy , jest olej ;/ .
to nie wróży nic dobrego ,wygląda na uszczelkę pod głowicą ,wyciąg bagnet i zobacz czy jest masło i czy poziom oleju nie podskoczył do ponad maximum ,jeśli chodzi o ten niby przedmuch ,to domyślam się że chodzi Ci o powietrze ,a to może oznaczać brak szczelności turbo interculer w zasadzie dolot powietrza.
Popatrz dokładnie co się dzieje jak możesz zrób zdjęcia i wstaw ,będzie łatwiej .
Puki co zobacz to co pisałem .

Re: E36 325 Tds - ogromny problem.

: 04 lis 2013, 12:16
autor: jaroblazej
Olej w zbiorniczku wyrównawczym nie wróży nic dobrego niestety bez ściągnięcia czapy raczej się nie obejdzie. Z tego co czasem się słyszy to nie zaleca się zmiany oleju z mineralnego na syntetyczny bo lubi się rozciec. Nie potwierdzam bo osobiście sam wszędzie poprzechodziłem na semi syntetyk ale... ktoś przed sprzedażą mógł zalać silnik nie olejem tylko czymś z seri moto-doktora i wtedy powrót do czegokolwiek daje taki niestety efekt.
Co i jak jest dość wylewnie opisane na tym forum poszukaj i daj znać

Re: E36 325 Tds - ogromny problem.

: 07 lis 2013, 12:16
autor: AdamssTDS
no wlasnie na bagnecie tego bialego "zylcu" nie ma, poziom oleju spada, cale niemal podworze mam w oleju , bo gdzies z dolu silnika saczy sie olej. dzis po 5 dniach auto nad ranem odpalilo bez zadnego problemu , przejechalem sie , zrobilem zakupy, pojezdzilem po miescie i odziwo auto nie grzalo sie, trzymalo 90 st .. hmmm , ok porobie foty ,ale nic oprocz "obzyganego" silnika nie widac :P a szkoda, bo tak fajnie mi te auto sluzylo ;/

Re: E36 325 Tds - ogromny problem.

: 07 lis 2013, 12:17
autor: AdamssTDS
aaa, poza tym gdy odpalilem go , odkrecilem korek wlewu oleju , wyjalem bagnet... lekko spadla z obrotow i chodzila ;/ lecz utworem do wlewu oleju lekko pryskala olejem do gory ;/ gdzie jeszcze w wakacje wszystko bylo spoko. moze po prostu juz ten silnik sie skonczyl - ponad 350 tys .. ?

Re: E36 325 Tds - ogromny problem.

: 07 lis 2013, 12:23
autor: AdamssTDS
kiedys ktos mi mowil, ze tds jest awaryjny... hmm gdybym jeszcze ją palowal na kazdym biegu , latal bokiem czy cos.. ale jezdzilem rozwaznie :P czy jest jakis silnik diesla w bmw ktory troche posluzy ? :P

Re: E36 325 Tds - ogromny problem.

: 07 lis 2013, 13:33
autor: carl0s
AdamssTDS pisze:kiedys ktos mi mowil, ze tds jest awaryjny... hmm gdybym jeszcze ją palowal na kazdym biegu , latal bokiem czy cos.. ale jezdzilem rozwaznie :P czy jest jakis silnik diesla w bmw ktory troche posluzy ? :P

TDS awaryjny? Może i owszem, ale większość większej części tej większej połowy to są raczej awarie stanu głowy właściciela. Na tenże przykład niech przytoczę, jazda na niewłaściwym oleju. Albo o, ten, jazda chlapiąc olejem "na całe podwórze", zamiast silnik wyekstrahować z budy i uszczelnić... Albo też na ten przykład niechaj będzie jazda z olejem zamiast płynu chłodzącego. No i nie można nie wspomnieć o zaglądaniu do otworów, do których nie powinno się zaglądać podczas pracy silnika, bo nie po to zostały w nim umieszczone. Pozostaje też kwestia radosnej beztroski takiego posiadacza TDS - radośnie i beztrosko można przecież zakomunikować światu "umarł mi silnik", zamiast posiedzieć i poużywać szarej komórki w kombinacji z opcją "szukaj".
Takowemu użytkownikowi na pewno zdarzą się awarie. Bo muszą, zgodnie z prawami Murphyego, czy chociażby zgodnie z prawem Carl0sa - "karma to dziwka, a jak g**** z siebie dasz, to pewien bądź, że wróci".

Ale żeby nie było, że zły Wujek Carl0s tylko krzyczy, i bełkocze po swojemu takie jakieś dziwne fantasmagorie powodowane złym fluidem, czy układem planet...
A więc (pamiętaj, nie zaczynaa się zdania od "A więc") - a więc Wujek Carl0s podpowiada - ODMA. Co prawda podpowiedź w chwili obecnej warta jest mniej więcej czapkę śliwek, czy też funt kłaków, bo silnik wymaga remontu, niemniej jednak odma. Tak, zdecydowanie odma.