e34 tds stukanie cykanie
: 14 lut 2014, 17:01
ponawiam pytanie dotyczace tykania stukania cykania jak zwal tak zwal z okolicy pompy wtryskowej czy jesli jest na wykonczeniu moze wydawac takie dzwieki wraz z obrotami(pompa,nastawnik?) dodam jeszcze ze przed wymiana uszczelki pod glowica silnik na juz lekko wkreconych obrotach pracowal pieknie lepiej jak nie jedna beznzyna,
(wymiana uszczelki byla spowodowana rozszczelnieniem na kanale wodnym z przodu silnika,poprstu cielko nic wiecej sie nie dzialo) po regeneracji glowicy zalozeniu uszczelki itp zaczylo sie te cykanie i falowanie na obrotach. Lancuch kazalem mechanikowi sprawdzic razem z prowadnicami i napinaczem mowil ze nic nie zwrocilo jego uwagi zeby cos wymieniac itp wszystko bylo ok (znajomy dobry mechanik, nie jednego tds'a doprowadzal do ladu)
Ostatnio sprawdzalem sposobem opisanym na forum zeby na rozgrzanym silniku sprobowac podniesc lancuch pod korkiem oleju i podnioslem tylko kilka mm, poniewaz obstawialem ze moze akurat jakims cudem cos sie z nim stalo i to on dzowni, sam juz nie wiem. Wrazie co mam druga pompe z nastawnikiem ale nie chce jej narazie zakldac.
ps. jak lancuch byl by wyciagniety to tego stopnia ze az go slychac objawial by sie np znaczacym spadkiem mocy poprzez zmieniaty kat wtrysku? czy nie zawsze jest to doczuwalne? bo u mnie nie czuje zadnego szaprania dymienia itp itd
Dzis sprawdzilem jeszcze raz i ddoam ze nie jest ono calkowicie rownomierne naglosniej jest do 3tys obrotow pozniej jest cisze niekiedy cyka z malymi przerwami, dzwiek jak sie sprawdza wydobywa sie z okolic kolektora dolotowego wtryskow. Wtrysk moze az tak dziwnie pracowac?
(wymiana uszczelki byla spowodowana rozszczelnieniem na kanale wodnym z przodu silnika,poprstu cielko nic wiecej sie nie dzialo) po regeneracji glowicy zalozeniu uszczelki itp zaczylo sie te cykanie i falowanie na obrotach. Lancuch kazalem mechanikowi sprawdzic razem z prowadnicami i napinaczem mowil ze nic nie zwrocilo jego uwagi zeby cos wymieniac itp wszystko bylo ok (znajomy dobry mechanik, nie jednego tds'a doprowadzal do ladu)
Ostatnio sprawdzalem sposobem opisanym na forum zeby na rozgrzanym silniku sprobowac podniesc lancuch pod korkiem oleju i podnioslem tylko kilka mm, poniewaz obstawialem ze moze akurat jakims cudem cos sie z nim stalo i to on dzowni, sam juz nie wiem. Wrazie co mam druga pompe z nastawnikiem ale nie chce jej narazie zakldac.
ps. jak lancuch byl by wyciagniety to tego stopnia ze az go slychac objawial by sie np znaczacym spadkiem mocy poprzez zmieniaty kat wtrysku? czy nie zawsze jest to doczuwalne? bo u mnie nie czuje zadnego szaprania dymienia itp itd
Dzis sprawdzilem jeszcze raz i ddoam ze nie jest ono calkowicie rownomierne naglosniej jest do 3tys obrotow pozniej jest cisze niekiedy cyka z malymi przerwami, dzwiek jak sie sprawdza wydobywa sie z okolic kolektora dolotowego wtryskow. Wtrysk moze az tak dziwnie pracowac?