[E36] 1.7 TDS 97r. Problem z obrotami
: 23 kwie 2014, 1:49
Jako że to moja pierwsza aktywność na tym forum witam wszystkich serdecznie 
Jak wspomniałem w temacie mam problem z obrotami.Przeczytałem większość tematów i nie znalazłem podobnych objawów.
Samochód (po wymianie filtra paliwa) odpala bez problemu, zarówno na zimnym jak i na ciepłym silniku (wcześniej miewał z tym problemy). Problem w tym,że silnik kreci do 3000-3500 obrotów i na tym koniec. Nie zapala się żadna kontrolka (chyba że zredukuję bieg i obroty podczas redukcji przekroczą wcześniej wspomniany limit tj.3500, wtedy zapala się kontrolka wtrysku i obroty spadają),a samochód traci moc.
Po odpaleniu silnik chodzi nierównomiernie, trochę nim rzuca, strasznie kopci,a czasem nawet pluje resztkami niedopalonego paliwa. W pobliskich warsztatach żaden komputer nie potrafi się połączyć i wykryć błędów.
Domyślam się,że powodem może być uszkodzony wtrysk (stąd "marchewka" na wysokich obrotach).Pytanie, czy aby na pewno? Czy może to być pompa,czujnik EGR,nie szczelność przewodów,czy może jeszcze całkiem co innego?
Z tego co się dowiedziałem od "fachowców" z warsztatu, objawy związane z obrotami są spowodowane trybem awaryjnym, który z jakiś powodów się aktywuje. Polecili zacząć od wymiany wszystkich wtrysków,a jeśli to nie przyniesie skutków to wymiana pompy. Obie te wymiany są dość kosztowne i naprawy na "chybił-trafił" w tym przedziale cenowym nie są mi na rękę, tym bardziej, że nie należę do osób majętnych
Dodam także,że samochód był bardzo rzadko używany (niestety musiałem wyjechać). Zdarzało się nawet,że nie był odpalany przez cały miesiąc
Co może być przyczyną takiego zachowania silnika i co radzicie zrobić w takiej sytuacji?
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam!
Jak wspomniałem w temacie mam problem z obrotami.Przeczytałem większość tematów i nie znalazłem podobnych objawów.
Samochód (po wymianie filtra paliwa) odpala bez problemu, zarówno na zimnym jak i na ciepłym silniku (wcześniej miewał z tym problemy). Problem w tym,że silnik kreci do 3000-3500 obrotów i na tym koniec. Nie zapala się żadna kontrolka (chyba że zredukuję bieg i obroty podczas redukcji przekroczą wcześniej wspomniany limit tj.3500, wtedy zapala się kontrolka wtrysku i obroty spadają),a samochód traci moc.
Po odpaleniu silnik chodzi nierównomiernie, trochę nim rzuca, strasznie kopci,a czasem nawet pluje resztkami niedopalonego paliwa. W pobliskich warsztatach żaden komputer nie potrafi się połączyć i wykryć błędów.
Domyślam się,że powodem może być uszkodzony wtrysk (stąd "marchewka" na wysokich obrotach).Pytanie, czy aby na pewno? Czy może to być pompa,czujnik EGR,nie szczelność przewodów,czy może jeszcze całkiem co innego?
Z tego co się dowiedziałem od "fachowców" z warsztatu, objawy związane z obrotami są spowodowane trybem awaryjnym, który z jakiś powodów się aktywuje. Polecili zacząć od wymiany wszystkich wtrysków,a jeśli to nie przyniesie skutków to wymiana pompy. Obie te wymiany są dość kosztowne i naprawy na "chybił-trafił" w tym przedziale cenowym nie są mi na rękę, tym bardziej, że nie należę do osób majętnych
Dodam także,że samochód był bardzo rzadko używany (niestety musiałem wyjechać). Zdarzało się nawet,że nie był odpalany przez cały miesiąc
Co może być przyczyną takiego zachowania silnika i co radzicie zrobić w takiej sytuacji?
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam!