Strona 1 z 1

[E36] 325TD po odpięciu aku brak ładowania, nie odpala

: 09 kwie 2015, 19:01
autor: Krzychu_90
Witam.
Pojawił mi się znowu problem z tym że po przekręceniu kluczyka czasami nie odzywał się rozrusznik. Jakieś 2 lata temu też miałem ten problem i wtedy pomogło przeczyszczenie styków na rozruszniku i założenie nowej nakrętki i podkładki. Stwierdziłem że tym też to sprawdzę więc odłączyłem akumulator a następnie wyczyściłem te dwa styki na rozruszniku(dokładnie na tym automacie, tam gdzie są dwie nakrętki M8 (13mm)). Założyłem tak jak było i podłączyłem akumulator.
Rozrusznik zakręcił odpaliła bez problemu ale świeciła się kontrolka ładowania :!: sprawdziłem kilka razy czy czegoś nie podłączyłem ale to raczej nie możliwe gdyż były tam tylko dwa grube przewody które odpinałem więc o nich bym nie zapomniał. Gdy szedłem z miernikiem do bagażnika w celu sprawdzenia czy faktycznie nie ma ładowania silnik zgasł(tak jakby zabrakło mu paliwa). Pokręciłem kilka razy bez rezultatu. Odkręciłem filtr paliwa i był w połowie pełny. Następnie wyciągnąłem pompę paliwa na zewnątrz i podpiąłem na krótko przewodami z akumulatora. Słychać że pracuje. Włożyłem spowrotem pompkę a następnie nalałem do pełna paliwa bezpośrednio do filtra paliwa i zakręciłem. Mimo to silnik dalej się nie uruchomił.
Najdziwniejsze w całej sytuacji jest to że przed odłączeniem akumulatora i dzisiejszym czyszczeniem nie było żadnego problemu. Brakuje mi pomysłu co może być problemem. Akumulator był odłączony około 30 minut, możliwe żeby się uszkodził komputer sterujący albo przekaźnik? Przejrzałem bezpieczniki i są ok.
Filtr paliwa był wymieniany 5 miesięcy temu. Pompka paliwa ma trochę ponad 3 lata. Paliwa w zbiorniku jest sporo.
Mam jeszcze pytanie jakie powinno być napięcie na wtyczce do pompki paliwa? po włączeniu zapłonu i podczas kręcenia rozrusznikiem.

Re: [E36] 325TD po odpięciu aku brak ładowania, nie odpala

: 10 kwie 2015, 11:28
autor: Krzychu_90
Zrobiłem dzisiaj test z butelką i odpalił bez problemu, ponadto z przewodu wylotowego podstawy filtra paliwa leciało paliwo. Więc teoretycznie skoro paliwo wylewa się stamtąd a pompa jest w stanie sama zassać paliwo z butelki. To powinno być wporządku, jednak nie jest. Założyłem wężyk tam gdzie ma być i odpalił ale nie na długo powiedzmy 15 sekund i zgasł. Taki sam objaw jak wczoraj. Oprócz tego cały czas świeci się ładowanie. Czy ma to jakiś związek? Co radzicie sprawdzić?