Bagor pisze:N2O pisze:Dynamika w dolnym zakresie obrotów trochę się zmienia na większym tłokorozdzielaczu.
Pisałem coś o większym tłokorozdzielaczu? Nie wydaje mi się
N2O pisze:Wtedy nawet większe turbo nie przeszkadza.
Piszesz z teorii czy praktyki?

Nie widziałem nigdy u Ciebie żadnego projektu, więc można domyślać się odpowiedzi.
Jest tak jak napisałem - źle dobrane turbo będzie zawsze gorsze w niskiej partii obrotów. Co by nie zrobić i tak będzie gorsze niż to z odpowiednią charakterystyką. W nowszych silnikach dochodzi jeszcze odpowiednia kalibracja geometrii - bez tego możesz nawet próbować przełożyć majtki przez głowę i nic Ci to nie da. Modyfikowałem ostatnio Seata 2.0TDI 140KM z GTB2260VK od 3.0TDI - brakowało ciśnienia, silnik miał beznadziejny dół (limit sterownika przeciw kopceniu). Odpowiednia kalibracja geometrii dopiero pomogła. Przerobiłem już całą masę rożnych turbin i wydaje mi się, że wiem więcej na ten temat niż gdybanie z fotela przed ekranem monitora.
N2O pisze:W dobrze zmodyfikowanym silniku moc rośnie podobnie jak fabrycznie, czyli do 4400-4800 obr/min.

Kto powiedział, że tak musi być? To jest tylko wartość dla serii. Pełno nowoczesnych diesli uzyskuje maksymalną moc w takim zakresie jak u mnie na wykresie. Te same silniki są dowolnie "dławione" w zależności od wersji - M57 410Nm lub 500Nm albo jako ciekawostka - VW UP 1.0 wersja 60KM lub 75KM. Albo 730d E38 które jest naprawdę trochę mocniejsze niż w E39 530d. Wiedział ktoś to, napisał gdziekolwiek na jakimkolwiek forum, że BMW nie podaje prawdziwych danych w tym przypadku? Do tego trzeba mieć wiedzę i umiejętności żeby to wiedzieć. To jest właśnie różnica miedzy typowym forumowym gdybaniem. Dlatego mówienie co, jak i ile powinien mieć silnik w danych obrotach jest nieporozumieniem.
To co miało być osiągnięte w podanym TDS (biorąc na poprawkę utrudnienia w zmianach mechanicznych jak turbo) - zostało osiągnięte. Kierowanie się rozumowaniem, że moc powinna rosnąc do 4400 - 4800 spowodowałoby dużo niższy wynik maksymalnej mocy. Nie to było celem klienta i nie takie były plany. Jak się nie wie, to się nie mówi. Do tego dochodzą limity tego starego sterownika (znasz je chociaż?), które uniemożliwiają wykonanie pewnych zmian.
Żeby się wykazać w jakiś temacie, najpierw trzeba mieć trochę wiedzy i doświadczenia na dany temat.
Pozdrawiam
A czy ja piszę że robisz coś źle?
Mam zrobionego RR na większych tłokorozdzielaczu(11mm) i hybrydzie turbo na frezowanym kole kompresji(TD04-15T-5 zamiast seryjnego TD04-11g-4).
Niestety z racji automatu i stałego napędu na 4 buty nie bardzo idzie to jakkolwiek pomierzyć mocowo.
Modyfikacje robiłem razem z wymiana silnika na inny, więc nie mogę jednoznacznie stwierdzić czy sama hybryda wprowadziła jakiegokolwiek laga - w połączeniu z wydajniejszą pompą nic takiego nie odczułem - powiedziałbym nawet że dół jest zdecydowanie mocniejszy niż na samym programie na seryjnych bebechach(turbo było jak nowe a pompa miała 100 tyś km od nowości).
Pompa w której zamontowałem większy tłokozdzielacz nie była w pełni sprawna, tzn nastawnik wywalał błędy, obroty za szybko spadały, źle reagował na zmianę obciążenia itp. Po pewnych regulacjach elementów nastawnika zachowuje się jak nowy(obroty tylko minimalnie drgną o grubość wskazówki np przy włączeniu klimy). Sama jazda zmieniła się nie do poznania.
Także jeśli w TDS'ie brakuje dynamiki, to w pierwszej kolejności należy skupić się na tym czy nastawnik działa prawidłowo, ma on diametralny wpływ np na to czy nastawnik osiąga pełne wychylenie ramienia.
A i nie ma co co porównywać tego silnika do nowoczesnych konstrukcji, to jest wręcz archaiczna(prosta jak budowa cepa) konstrukcja mechaniczna i sam sterownik też jest bardzo archaiczny.
Te silniki bez problemu wytrzymają kręcenie do bardzo wysokich obrotów(i bardzo to lubią) i potrzeba do tego głównie wydajnej pompy i turbo. Nie wiem czy jest to możliwe w tym sterowniku, ale spokojnie można by przesunąć obcinanie dawki np do 6 tyś obr i moc będzie do tych obrotów rosnąć o ile osprzęt da radę dostarczyć paliwa i powietrza tyle ile potrzeba.
