BMW E39 TDS '97 - przy ilu Nm urywają się świece żarowe ?
: 21 lis 2017, 12:59
Cześć,
przekopałem forum w poszukiwaniu nurtującego mnie pytania (z tematu) lecz nie znalazłem odpowiedzi. Skąd moje pytanie...
Otóż, od kilkunastu lat mam w rodzinie TDS'a w którym za naszych czasów nikt świec żarowych nie wymieniał, wcześniej prawdopodobnie też nikt ich nie ruszał a książka serwisowa do auta nic też o tym nie mówi. W związku z czym świece mają na dzień dzisiejszy 20 lat, są prawdopodobnie oryginalne jeszcze a auto ma wszelkie objawy wskazujące na to że któreś ze świec nie działają, choćby to że np. niezależnie od temperatury na dworze kiedy zgaśnie mi kontrolka od świec i poczekam jeszcze z 3-4 sekundy to pali na dotyk ale co prawda przez chwilę nie do końca równo pracuje.
Przechodząc do meritum sprawy, 3 miesiące temu kupiłem świece, skompletowałem narzędzia, na ciepłym silniku (po 15km przez miasto) zdemontowałem kolektor, wszystkie świece opryskałem środkiem typu WD-40 tyle że nie WD ale innym lepszym rozluźniaczem i zabrałem się za pierwszą świecę od strony kabiny. Odpiąłem zasilanie, nałożyłem długą nasadkę 12 i ch... delikatnie się ruszyła i stop - nie ciągnąłem na pałę ponieważ nie chciałem zerwać gwintu. Reszty nie próbowałem.
I teraz pojawia się moje pytanie - jaki jest moment w Nm zrywający taką TDS'ową świecę ? Zamierzam raz jeszcze podjeść do tematu tym razem na zimnym silnku (24h bez odpalania) z kluczem dynamometrycznym ustawionym na jakąś magiczną bezpieczną wartość.
Przejrzałem cały internet i nie znalazłem przypadków gdzie urywane były świece w TDS'ie (świece do 3.0d i pochodnych owszem).
Zorganizowałem sobie jedną świecę z której na frezarce zrobiłem sobie przekrój przez całą długość i widzę że "mięsa" jest tam dość sporo a gwint wcale też nie jest mały bo jest to bodajże M12.
Czy ktoś z Was zna jakieś przypadki ciężko wykręcających się świec z TDS'a (nawet na własnym przykładzie), problemy przy odkręceniu starych albo zerwane świece w TDS ? A może ktoś podzieli się ze mną jakąś poradą w związku z tym ?
I jeszcze jedna kwestia.
Czy silnik ma być gorący/ciepły do wykręcania czy zimny to poczytałem już milion postów i jedni piszą że na ciepłym, inni że na zimnym. Wszyscy zwolennicy odkręcania na ciepłym podpierają się tym że aluminium (głowica) ma inną rozszerzalność cieplną niż stal, w sensie że szybciej się rozszerza - okej, zgodzę się z tym tyle tylko że rozszerza się we wszystkie strony a zatem na gwincie też się robi ciasno
Co do odkręcania na zimnym testowane na innym BMW tym razem z silnikiem benzynowym M50B25 gdzie również jest ALU głowica - nigdy nie miałem problemu z wykręcaniem świec. Jak raz spróbowałem na ciepłym to myślałem że wykręce gwint z głowicy.... stąd mój pomysł na podejście do TDS'a na zimno.
Wiem że porównwanie świec z benzyny do świec z diesla to inna para kaloszy ale w obu przypadkach głowica jest aluminiowa a świeca stalowa. Tutaj jest gwint M12 a tam M16.
Czekam na wasze sugestie a głównie na moment zrywania świec
przekopałem forum w poszukiwaniu nurtującego mnie pytania (z tematu) lecz nie znalazłem odpowiedzi. Skąd moje pytanie...
Otóż, od kilkunastu lat mam w rodzinie TDS'a w którym za naszych czasów nikt świec żarowych nie wymieniał, wcześniej prawdopodobnie też nikt ich nie ruszał a książka serwisowa do auta nic też o tym nie mówi. W związku z czym świece mają na dzień dzisiejszy 20 lat, są prawdopodobnie oryginalne jeszcze a auto ma wszelkie objawy wskazujące na to że któreś ze świec nie działają, choćby to że np. niezależnie od temperatury na dworze kiedy zgaśnie mi kontrolka od świec i poczekam jeszcze z 3-4 sekundy to pali na dotyk ale co prawda przez chwilę nie do końca równo pracuje.
Przechodząc do meritum sprawy, 3 miesiące temu kupiłem świece, skompletowałem narzędzia, na ciepłym silniku (po 15km przez miasto) zdemontowałem kolektor, wszystkie świece opryskałem środkiem typu WD-40 tyle że nie WD ale innym lepszym rozluźniaczem i zabrałem się za pierwszą świecę od strony kabiny. Odpiąłem zasilanie, nałożyłem długą nasadkę 12 i ch... delikatnie się ruszyła i stop - nie ciągnąłem na pałę ponieważ nie chciałem zerwać gwintu. Reszty nie próbowałem.
I teraz pojawia się moje pytanie - jaki jest moment w Nm zrywający taką TDS'ową świecę ? Zamierzam raz jeszcze podjeść do tematu tym razem na zimnym silnku (24h bez odpalania) z kluczem dynamometrycznym ustawionym na jakąś magiczną bezpieczną wartość.
Przejrzałem cały internet i nie znalazłem przypadków gdzie urywane były świece w TDS'ie (świece do 3.0d i pochodnych owszem).
Zorganizowałem sobie jedną świecę z której na frezarce zrobiłem sobie przekrój przez całą długość i widzę że "mięsa" jest tam dość sporo a gwint wcale też nie jest mały bo jest to bodajże M12.
Czy ktoś z Was zna jakieś przypadki ciężko wykręcających się świec z TDS'a (nawet na własnym przykładzie), problemy przy odkręceniu starych albo zerwane świece w TDS ? A może ktoś podzieli się ze mną jakąś poradą w związku z tym ?
I jeszcze jedna kwestia.
Czy silnik ma być gorący/ciepły do wykręcania czy zimny to poczytałem już milion postów i jedni piszą że na ciepłym, inni że na zimnym. Wszyscy zwolennicy odkręcania na ciepłym podpierają się tym że aluminium (głowica) ma inną rozszerzalność cieplną niż stal, w sensie że szybciej się rozszerza - okej, zgodzę się z tym tyle tylko że rozszerza się we wszystkie strony a zatem na gwincie też się robi ciasno
Co do odkręcania na zimnym testowane na innym BMW tym razem z silnikiem benzynowym M50B25 gdzie również jest ALU głowica - nigdy nie miałem problemu z wykręcaniem świec. Jak raz spróbowałem na ciepłym to myślałem że wykręce gwint z głowicy.... stąd mój pomysł na podejście do TDS'a na zimno.
Wiem że porównwanie świec z benzyny do świec z diesla to inna para kaloszy ale w obu przypadkach głowica jest aluminiowa a świeca stalowa. Tutaj jest gwint M12 a tam M16.
Czekam na wasze sugestie a głównie na moment zrywania świec