E34 525 TD Touring - silne i niebezpieczne drgania!
Moderator: Moderatorzy
- schrodinger
- Bywalec
- Posty: 27
- Rejestracja: 12 paź 2009, 20:13
- Seria: E34
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 525tds
- Rocznik: 1993
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Wielkopolskie
- Lokalizacja: Poznań
BMW E34 525 TD Touring - silne i niebezpieczne drgania!
przyczyną wszystkiego okazał się prawy przedni amortyzator
podczas przeglądu na jednej z lepszych stacji kontroli pojazdów nie zrobili mi testu ich sprawności, a w śmiesznym norauto od tego właśnie zaczęli. Komputer pokazał okrągłe 0%
tak więc przód do wymiany. 'karol-lolek', w e34 kombi nie ma przednich górnych wahaczy, sam się dziś dopiero o tym dowiedziałem, w sumie nie zwraca się na takie rzeczy uwagi na co dzień
reszta ok, jedynie wspomniana guma na wale faktycznie ma już lekkie pęknięcia, więc niebawem i to będzie do zrobienia
pozdrawiam.
-
Ermce
- Bywalec Wyjadacz
- Posty: 1052
- Rejestracja: 02 paź 2009, 17:48
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1995
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Lubuskie
BMW E34 525 TD Touring - silne i niebezpieczne drgania!
ja tez mam prawy amortyzator do wymiany 
-
mariusz_lysol
- Świeżak

- Posty: 10
- Rejestracja: 12 sty 2009, 10:09
- Seria: E34
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 525tds
- Rocznik: 1996
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Zachodniopomorskie
- Lokalizacja: mrzeżyno - berlin
BMW E34 525 TD Touring - silne i niebezpieczne drgania!
Witam, mam podobny problem i wymiana amortyzatorów w moim przypadku niczego nie zmieniła. Zanim wymieniłem amortyzatory wymieniłem po koleji na nowe praktycznie całe przednie zawieszenie i trzy komplety opon na felgach stalowych i alu. W jednym przypadku tylko było trochę lepiej jak się przy wyważaniu kół trochę fachowiec postarał, nie udało się jednak powtórzyć tego na innym komplecie opon. Zastanawia mnie jednak pytanie jakie zadał mi diagnosta na pierwszym przeglądzie po sprowadzeniu auta z Niemiec, a mianowicie "czy się to zawieszenie dobrze spisuje". Wtedy nie zwróciłem na to uwagi, bo inne sprawy miałem na głowie. Ostatnio na Niemieckim kanale Dmax widziałem jak anglicy montowali do starszego modelu serii 6 belkę łączącą dwa mcPersony i jakbym coś takiego dostał w Polsce to z pewnością bym zamontował w swoim e34 i pewnie problemy z drganiem by się skończyły. Póki co, jeszcze powalczę z łącznikiem elastycznym na wale i wymienię tarcze na nowe, a jak jeszcze mi starczy chęci to może kolumny też wymienię na nowe. pozdrawiam
- raven_1983
- Ekspert

- Posty: 2286
- Rejestracja: 16 mar 2009, 9:56
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1992
- Skrzynia biegów: Automatyczna
- Województwo: Mazowieckie
- Lokalizacja: Warszawa
BMW E34 525 TD Touring - silne i niebezpieczne drgania!
A przepraszam, że tak zapytam... co ma piernik do wiatraka?
Bardziej jawnie pytając - w jaki sposób rozpórka zwiększająca sztywność zawieszenia w zakrętach ma się przyczynić do zaniknięcia drgań?
Zapewne gdyby mnie zapytał ktoś na przeglądzie o to "jak się to zawieszenie sprawuje" odpowiedział bym, że tak samo jak każde inne...
Szczerze nie rozumiem o co chciał zapytać diagnosta, standardowe zawieszenie w E34 sprawuje się tak jak każde standardowe w E34... czyli wyśmienicie.
Opisz coś dokładniej a jeszcze lepiej poczytaj forum - tematy podobne były już poruszane, a z twojego posta tak naprawdę nie bardzo nawet wiadomo co dolega twojemu autku.
Dla jednego będą to silne i niebezpieczne drgania dla innego będzie to trzeszcząca tapicerka... ani nie wiemy co wpada w drgania, ani w jakich warunkach... nie napisałeś praktycznie nic.
Bardziej jawnie pytając - w jaki sposób rozpórka zwiększająca sztywność zawieszenia w zakrętach ma się przyczynić do zaniknięcia drgań?
Zapewne gdyby mnie zapytał ktoś na przeglądzie o to "jak się to zawieszenie sprawuje" odpowiedział bym, że tak samo jak każde inne...
Szczerze nie rozumiem o co chciał zapytać diagnosta, standardowe zawieszenie w E34 sprawuje się tak jak każde standardowe w E34... czyli wyśmienicie.
Opisz coś dokładniej a jeszcze lepiej poczytaj forum - tematy podobne były już poruszane, a z twojego posta tak naprawdę nie bardzo nawet wiadomo co dolega twojemu autku.
Dla jednego będą to silne i niebezpieczne drgania dla innego będzie to trzeszcząca tapicerka... ani nie wiemy co wpada w drgania, ani w jakich warunkach... nie napisałeś praktycznie nic.
-
mariusz_lysol
- Świeżak

- Posty: 10
- Rejestracja: 12 sty 2009, 10:09
- Seria: E34
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 525tds
- Rocznik: 1996
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Zachodniopomorskie
- Lokalizacja: mrzeżyno - berlin
BMW E34 525 TD Touring - silne i niebezpieczne drgania!
Witam, raven_1983 napisałeś "co ma piernik do wiatraka", nie wiem ale już wiem jak się nazywa to ustrojstwo które widziałem na DmaxTV. Objawy w moim autku są takie same jak napisał schrodinger zakładając wątek. przy prędkości 90km/h zaczynają się drgania i kończą przy prędkości 96-98km/h. Jeśli zwalniam z prędkości większej niż 100 km/h. sytuacja jest analogiczna tyle, że w drugą stronę. Diagnoście odpowiedziałem tak jak napisałeś, ale zaznaczam dopiero zaczynałem jeździć tym autem. Na pierwszy ogień poszły do wymiany końcówki drążków,klocki hamulcowe, wahacze , stabilizatory z przodu i gumy z tyłu, później dwa komplety opon, letnie i zimowe. Przy czym letnie kupowałem na przód nowe, a nie używki. teraz mam założone szersze 17" z siódemki i wymienione amortyzatory na nowe. Nie wspomnę, że za każdym razem zbieżność ustawiałem komputerowo na stacji diagnostycznej. Nie jestem niedzielnym kierowcą i tym autem w ciągu roku zrobiłem 70k km. a dodatkowo innymi pewnie jeszcze z połowę tej wartości. W moim przypadku problemem nie są pieniądze jakie trzeba wydać żeby bezpiecznie można było jeździć, a brak czasu żeby sprawdzić czy wszystko zostało zrobione w warsztacie jak należy. A w sytuacjach kiedy czasem trzeba wyhamować z bardzo dużej prędkości do ok. setki bo ci ktoś wyjedzie na pas nie patrząc w lusterko wsteczne muszę być pewien, że mi się autko nie rozleci. Pozdrawiam
-
Ermce
- Bywalec Wyjadacz
- Posty: 1052
- Rejestracja: 02 paź 2009, 17:48
- Seria: E34
- Nadwozie: Sedan/Limuzyna
- Model: 525tds
- Rocznik: 1995
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Lubuskie
BMW E34 525 TD Touring - silne i niebezpieczne drgania!
sprawdz tuleje tylnej belki, czy w zimie miales podobne objawy, czy drgania wystepuja tylko przy dodatnich temp., powiedzmy powyzej 15*C?? One maja duzy wplyw na te drgania, od spodu moga wydawac sie ok, ale z gowy moga byc pekniete i wibrowac bedzie od tego cala buda
-
mariusz_lysol
- Świeżak

- Posty: 10
- Rejestracja: 12 sty 2009, 10:09
- Seria: E34
- Nadwozie: Touring/Kombi
- Model: 525tds
- Rocznik: 1996
- Skrzynia biegów: Manualna
- Województwo: Zachodniopomorskie
- Lokalizacja: mrzeżyno - berlin
BMW E34 525 TD Touring - silne i niebezpieczne drgania!
Hej, to znowu ja. Napisałem, że wymieniłem gumy z tyłu, w tym znaczeniu, że tuleje. Poczytałem trochę inne tematy na forum związane z tym zagadnieniem i nasuwa mi się taki wniosek, że trzeba zacząć wszystko od nowa. Po prostu kilometry robią swoje i jedni robiąc 10-12k km. rocznie nie maja problemów, a jak się jeździ dużo to wymieniać trzeba ciągle. Pierwotną przyczyną mogły być amortyzatory, które wymieniłem na samym końcu i do tego czasu szlag trafił pewnie całą resztę. Jestem w punkcie wyjścia z tym, że amortyzatory mam już nowe. Pozdrawiam i życzę udanych wyjazdów i powrotów
Dodano: 15 Sie 2010 15:39
Witam, właśnie jestem po jeździe próbnej na odcinku ok 250km. po wymianie wahaczy górnych i sprawa ma się następująco. Przed wymianą wahaczy miałem okazję podnieść autko i z łyżką montażową mechanik próbował zlokalizować jakieś luzy, niestety nic nie wskórał. Obejżałem elementy zawieszenia i postanowiłem wymienić, to co wydawało się być najstarsze. Padło na wahacze górne. Zakupiłem wahacze i pojechałem do mechanika na montaż. W warsztacie ciekawie wyglądały miny mechaników którzy dziwnie się na mnie patrzyli jak zdemontowali stare wahacze, które wyglądały całkiem nieźle. Nie miałem czasu żeby tłumaczyć co i jak, bo za godzinę jechałem na Niemcy. Jak ściągali stary wahacz z lewej strony to musieli podlewarować go na śrubie bo nie chciał wyjść i jak śruba puściła to lewarek podpierając kolumnę odchylił ją jakieś 10cm, jak się domyślam pozwoliły na to brak wahacza górnego i inne elementy gumowe zawieszenia. Wahacz dokręcony został po opuszczeniu auta na koło, ale przed opuszczeniem auta mechanik próbował ruszać kołem przód-tył i widać było minimalny luz ok 1cm, drugi mechanik będący w tym czasie w kanale mówił, że jest to na gumie tulei właśnie wymienianego wahacza. Teraz opiszę wrażenia z jazdy. Drgania występują delikatne przy prędkości 90km/h, przy hamowaniu są czasami silniejsze w okolicach w/w. prędkości a jak hamuję łagodnie to nie ma ich wcale. Jeśli chodzi o pozytywne następstwa wymiany wahaczy to wyraźnie się usztywnił układ kierowniczy, za to czasem zabuja autem w koleinie bo mam trochę za szerokie gumy. Na koniec mam pytanie, czy ewentualna wymiana stabilizatora środkowego wyeliminuje do końca te drgania, czy może ma któryś z kolegów inny pomysł na tą usterkę? Dziękuję za ewentualne pomysły i pozdrawiam.
Dodano: 10 Wrz 2010 22:24
Witam, może ktoś nie uwierzy, ale dalej walczę z tym drganiem i najśmieszniejsze, że na 3 tysiącach kilometrów siadła mi nowa tuleja na nowym wahaczu górnym. Panowie mechanicy na stacji szybkich usług w PKS-ie znowu byli zdziwieni co ja chcę od tego zawieszenia, pojechali na jazdę próbną i zdziwienie, że faktycznie potrafi kierownicą szarpnąć. Zjazd z progu garażu i dziwne drgania koła, potem sprawdzenie na szarpaku dla ciężarowych i diagnoza w którą, gdybym nie zobaczył, to bym nie uwierzył. tuleja na wahaczu górnym do wymiany. Miałem na szczęście w bagażniku kompletne wahacze górne z tulejami z niebieskimi plastikami (rzekomo do aut z większymi silnikami). Po wymianie wyjazd na trasę i tak jakby te drgania w pewnym stopniu ustały, ale się obawiam, że nie usunąłem przyczyny usterki tylko wydłużyłem czas w którym nowe gumy szlag trafi. W związku z tym mam pytanie czy na forum jest jakiś fachowiec od zawieszenia lub może ktoś z forum takiego fachowca zna i mógłby podać jakiś kontakt lub namiary. Za ewentualne info serdecznie dziękuję i pozdrawiam.
Dodano: 15 Sie 2010 15:39
Witam, właśnie jestem po jeździe próbnej na odcinku ok 250km. po wymianie wahaczy górnych i sprawa ma się następująco. Przed wymianą wahaczy miałem okazję podnieść autko i z łyżką montażową mechanik próbował zlokalizować jakieś luzy, niestety nic nie wskórał. Obejżałem elementy zawieszenia i postanowiłem wymienić, to co wydawało się być najstarsze. Padło na wahacze górne. Zakupiłem wahacze i pojechałem do mechanika na montaż. W warsztacie ciekawie wyglądały miny mechaników którzy dziwnie się na mnie patrzyli jak zdemontowali stare wahacze, które wyglądały całkiem nieźle. Nie miałem czasu żeby tłumaczyć co i jak, bo za godzinę jechałem na Niemcy. Jak ściągali stary wahacz z lewej strony to musieli podlewarować go na śrubie bo nie chciał wyjść i jak śruba puściła to lewarek podpierając kolumnę odchylił ją jakieś 10cm, jak się domyślam pozwoliły na to brak wahacza górnego i inne elementy gumowe zawieszenia. Wahacz dokręcony został po opuszczeniu auta na koło, ale przed opuszczeniem auta mechanik próbował ruszać kołem przód-tył i widać było minimalny luz ok 1cm, drugi mechanik będący w tym czasie w kanale mówił, że jest to na gumie tulei właśnie wymienianego wahacza. Teraz opiszę wrażenia z jazdy. Drgania występują delikatne przy prędkości 90km/h, przy hamowaniu są czasami silniejsze w okolicach w/w. prędkości a jak hamuję łagodnie to nie ma ich wcale. Jeśli chodzi o pozytywne następstwa wymiany wahaczy to wyraźnie się usztywnił układ kierowniczy, za to czasem zabuja autem w koleinie bo mam trochę za szerokie gumy. Na koniec mam pytanie, czy ewentualna wymiana stabilizatora środkowego wyeliminuje do końca te drgania, czy może ma któryś z kolegów inny pomysł na tą usterkę? Dziękuję za ewentualne pomysły i pozdrawiam.
Dodano: 10 Wrz 2010 22:24
Witam, może ktoś nie uwierzy, ale dalej walczę z tym drganiem i najśmieszniejsze, że na 3 tysiącach kilometrów siadła mi nowa tuleja na nowym wahaczu górnym. Panowie mechanicy na stacji szybkich usług w PKS-ie znowu byli zdziwieni co ja chcę od tego zawieszenia, pojechali na jazdę próbną i zdziwienie, że faktycznie potrafi kierownicą szarpnąć. Zjazd z progu garażu i dziwne drgania koła, potem sprawdzenie na szarpaku dla ciężarowych i diagnoza w którą, gdybym nie zobaczył, to bym nie uwierzył. tuleja na wahaczu górnym do wymiany. Miałem na szczęście w bagażniku kompletne wahacze górne z tulejami z niebieskimi plastikami (rzekomo do aut z większymi silnikami). Po wymianie wyjazd na trasę i tak jakby te drgania w pewnym stopniu ustały, ale się obawiam, że nie usunąłem przyczyny usterki tylko wydłużyłem czas w którym nowe gumy szlag trafi. W związku z tym mam pytanie czy na forum jest jakiś fachowiec od zawieszenia lub może ktoś z forum takiego fachowca zna i mógłby podać jakiś kontakt lub namiary. Za ewentualne info serdecznie dziękuję i pozdrawiam.