...a ja nadal nie wiem w czym rzecz, kolega mam wrażenie albo nie czyta ze zrozumieniem, albo czyta zupełnie inne forum.

Przecież napisałem powyżej te widełki spalania i jakby nie było, Ty idealnie się w nich mieścisz. I nikt nie napisał, że 8,5l/100km w m51 to kosmiczne spalanie i trzeba z nim do lekarza, zatem? Poza tym kolega z cudnym spalaniem ma e39 i manualną skrzynię, a nie automatyczną i sam napisał "oszczędna jazda". Nikt pisząc "oszczędna jazda" nie ma na myśli prędkości powyżej 140km/h bo to zwyczajnie nie jest oszczędna prędkość (fizyka się kłania). Gdzie zatem ten wielki problem, który tak absorbuje Twoją uwagę, bo nie rozumiem? Nie chodzi o to abyś się "nie wtrącał" tylko napisz o czym Ty dokładnie mówisz, bo jedni tu o oszczędnej jeździe piszą, a Ty wpadasz i stwierdzasz "nie wierzę że powyżej 140km/h automat pali 6l", no ludzie, wróćmy na ziemię.
Tak samo mniejsza liczba cylindrów o jeden nie za bardzo rozumiem co ma do spalania? Przecież wszystko zależy od zaprojektowanej sekwencji pracy. A pojemność? Skoro jest taka sama, cylinder mniej, ale cylindry większe, wyjdzie nam podobnie - nie widzę zatem z samej tej zasady że cylinder mniej to ma mniej palić. Jedna tylko kwestia - nieparzysta liczba cylindrów w tym wypadku pozwala wydajniej zaprojektować sekwencję spalania. Ale to zależy od projektanta a nie od tego ile jest cylindrów.
Sam ostatnią trasę miałem ze spalaniem ok. 6,7l średnia z dystrybutora, trasa prosta, bardzo mało zatrzymań, tempomat 110km/h. Ale ten sam samochód spalił mi i 9l w mieście (liczone pomiędzy tankowaniami, gorący okres trochę ale ja nie należę do katów samochodów). Natomiast wyniki blisko i poniżej 6l to są raczej zastanawiające - pytanie czy to odcinek autostrady, pokonywany na tempomacie z prędkością 80km/h np?
Słowa "ile pali" są tak dla niektórych enigmatyczne, że powodują chyba brak zrozumienia w treści tekstu.
Silnik, jego konstrukcja, jakość zatankowanego paliwa, prędkość poruszania, rodzaj trasy i jej długość oraz umiejętności kierowcy - to są elementy które kształtują spalanie. Mówienie że jedno auto "pali tyle" a drugie "tyle" ma jedynie charakter orientacyjny, aby wyciągnąć średnią dla jednostki. Tak też należałoby rozumieć ten wątek. I jeśli ktoś wpadnie na forum pisząc "
słuchajcie, jechałem dziś na kompletnego dziadka i spalanie wyszło mi 6,2l" to chwała jemu, skoro się udało, a nie trzeba od razu "
no co Ty gadasz, to niemożliwe, mi pali 10 i nie możliwe żeby mniej palił, bo mi pali 10". Co to do cholery jest, przedszkole czy forum tematyczne?