Już nie dają, kryzys jest. A fizyka jak i matematyka w życiu czasami się przydaje, uwierz. Przynajmniej nie siedzisz i nie gapisz się jak szpak w gnat "ojej jak to, magia chyba", tylko po prostu rozumiesz jak to działa i pierwszy lepszy frajer czy cwaniak nie zrobi z Ciebie debila, tak znacznie łatwiej. Nie ma co się chwalić sraniem na podstawową wiedzę, bo to prowadzi do wtórnego analfabetyzmu. ;]
A co do problemów - nie rozumiem, to jaki jest problem skoro ani Wam płyn nie znika ani silnik się nie grzeje?

Chyba coś mnie ominęło... w każdym razie tak jak Łukasz zrobił test, warto go zrobić i u siebie, to raz. Dwa kwestie formalne, czyli termostat NOWY Wahler (a nie że "niby dobry"), drożny i niezakamieniony układ no i pamiętajcie o pompie wody - przecież uszkodzona pompa albo cieknie (uszczelki na ośce) albo zwyczajnie nie jest wydajna, co skutkuje zwiększeniem temperatury. Ale może być na tyle wydajna, że nie powoduje zagotowania, a jednak zbyt mało stąd ciśnienie w górę (lub blokuje obieg, czasem coś odpadnie z wirnika to tak samo). Te rzeczy trzeba sprawdzić, dobrym płynem zalać na zimę, visco i roletę sprawną mieć i jeździć. Po prostu często kontrolować stan płynu i poczekać co się będzie działo.
Jak węże twarde jak skała, biały dym, temperatura rośnie - wtedy zastanawiamy się nad czapą w górę. Wcześniej to niestety nie zdiagnozujesz tak prosto - robisz to co napisałem, w wielu wypadkach pomaga. Jak to nie to a cały układ zdaje się ok, pompa cała i sprawna, visco działa, płynu nie ubywa - można podejrzewać drożność. Były już opisane przypadki na forum, że autor się upierał nad prawidłowością wszystkiego i też chciał robić głowicę... zmienił w końcu chłodnicę wody i jakoś cudowne ozdrowienie.

Nie mówię, że w tym wypadku tak jest, ale spróbować warto wpierw zrobić wszystko inne (małe koszty), na końcu jeśli nadal nie ma ubytków (lub są one o tyle o ile wypuści korek) to można pokusić się choćby o podmianę chłodnicy.
Albo przestać rozkminiać, sprzedać i kupić sobie inne stare-nowe auto i tam bidolić o nowych problemach.

Pzdr.