[E 87, E 82, E 90, E 91) Hamulec ręczny - jak wyregulować?
: 28 lut 2021, 0:13
Temat nie o tarczobębnach, bo wielokrotnie wymieniałem szczęki ręcznego i wiem jak to działa.
Chciałbym skrócić skok na dźwigni (w kabinie). Z tego co już się zorientowałem, to przed regulacją trzeba np. płaskim śrubokrętem wcisnąć sprężynę po dźwignią, by zablokować samoregulator. Nie za bardzo znam zasadę jego działania, ale ponoć tak należy robić.
Po wyregulowaniu szczęk w kołach, należy zwolnić (odbezpieczyć) wcześniej zablokowaną
sprężynę pod dźwignią i to wszystko.
Hamulce regulowałem i z zablokowaną sprężyną i bez blokowania. Nie zauważyłem różnicy
w skoku dźwigni, ani w skuteczności ręcznego.
Ponoć są jakieś śrubki pod dźwignią hamulca, ale dokładnie w którym miejscu, to tylko wiedzą ci, co już to przerabiali. Interesujące mnie miejsce jest niewidoczne z góry, ani z żadnej strony, bo brak dostępu.
Śmiem nawet twierdzić, że tam nie ma żadnych śrubek, tylko ta sprężyna blokująca "robi" za samoregulator.
Może ktoś z Was posiada podobną furę i podzieli się doświadczeniem?
Chciałbym skrócić skok na dźwigni (w kabinie). Z tego co już się zorientowałem, to przed regulacją trzeba np. płaskim śrubokrętem wcisnąć sprężynę po dźwignią, by zablokować samoregulator. Nie za bardzo znam zasadę jego działania, ale ponoć tak należy robić.
Po wyregulowaniu szczęk w kołach, należy zwolnić (odbezpieczyć) wcześniej zablokowaną
sprężynę pod dźwignią i to wszystko.
Hamulce regulowałem i z zablokowaną sprężyną i bez blokowania. Nie zauważyłem różnicy
w skoku dźwigni, ani w skuteczności ręcznego.
Ponoć są jakieś śrubki pod dźwignią hamulca, ale dokładnie w którym miejscu, to tylko wiedzą ci, co już to przerabiali. Interesujące mnie miejsce jest niewidoczne z góry, ani z żadnej strony, bo brak dostępu.
Śmiem nawet twierdzić, że tam nie ma żadnych śrubek, tylko ta sprężyna blokująca "robi" za samoregulator.
Może ktoś z Was posiada podobną furę i podzieli się doświadczeniem?



