Panowie nie uwierzycie,po prostu przewód alternatora nie był podłączony !!! A olej tak wali z tego zaworu egr,że nic tam prawie nie widać !! Nie sprawdzałem tego gdyż mechanik powiedział,że nawet tam nie dotykał-minął się chłop z prawdą troszkę:) Zdziwiłem się też,że nie paliła się kontrolka braku ładowania!! Dopiero gdy miernik zdobyłem skumałem o co chodzi-aku dostał straszny wycisk.
Za to po wymianie rozrządu :
1.KONIEC PROBLEMÓW Z ODPALANIEM CIEPŁEGO SILNIKA !!! Dżizus jakie to piękne,tykniesz i chodzi:)
2.Skończyły się drgania kiery
3.Praca silnika jest piękna-tylko pomruk diesla,zamykam maskę i jest prawie cisza

4.Niestety drgania przeniosły się jakby do budy-całe podszybie trzeszczy na wolnych obrotach i przestaje dopiero po 2tys, okropnie -gorzej niż w roboczym kadecie,naprawdę.
No teraz czas na sprzęgło,dotychczas tylko szrpał przy ruszaniu,teraz ciągnie przy zmianie biegów i wciśnięciu "dechy" Ktoś wiele ile km mi zostało? Dotrwam do wiosny?