Działa ale jak chce i nie chce

Wymieniłem lampkę nad lusterkiem,bo w poprzedniej wyłączniki nie stykały dobrze i mam tak :
zaczynajac ,od klamki zewnetrznej (drzwi zaryglowane lub nie) ,lekko ja unosząc zapalaja sie lampki w środku.
Po otwarciu drzwi zapalają się i gasną po ok 10sek. ,czasem nie zapalaja się wcale.
Jesli się zapalą i przełączę kluczyk w stacyjce gasną,po wyłaczeniu stacyjki (po jeździe) lampka się zapala i sama gaśnie.
Tylna prawa nie działa w ogóle (lampka sprawna).
Tylna lewa czasem świeci,a czasem nie.
Ogólnie disco co jest denerwujące.
Ogólnie przestał mi działac alarm i sterowanie z pilota w kluczyku i dlaczego o tym piszę,bo ponieważ,od tamtego czasu przestała funkcjonować prawidłowo tylna lewa lampka,a wczesniej sie zapalała wraz z jupiterkiem przy otwarciu drzwi.
Więc wygląda na to,że jakiś moduł jest uwalony lub brakuje jakiegoś napięcia czyli coś nie łączy.
A nie za bardzo mam czas i ochotę rozbierac pół auta i lecieć po przewodach.
Wyczytałem gdzies na necie,że ktoś miał podobny problem i miał zaśniedziałe styki w wiązce przy podłodze.
Ogólnie to sa pierdoły ale wkurzające .
Pozdro.