318tds - wibracje podczas kręcenia kierownicą
: 03 lut 2010, 9:58
Po ostatniej wizycie w warsztacie (w sumie 2 do ten pierwszy sobie nie do konca poradził i oddał auto do drugiego) - uszczelnienie pompy i kilka innych drobniejszych robótek wystepuje dziwny objaw przy kręceniu kierownicą.
Słychać i czuć wibracje w układzie kierowniczym. Nawet nie trzeba kręcić - wystarczy wywrzeć presję na kierownicę w którąkowiek ze stron (oczywiscie chodzi o obrót). Wrażenie jest takie jakby pasek przepuszczał na którymś z kół - na przykład pompy wspomagania.
Co śmieszniejsze, nie jest to regularne - efekt czasem ustępuje. Wczoraj gdy odbierałem auto z tego pierwszego warsztatu po poprawce geometrii (mieli w tym czasie wytropić co mi terkocze we wspomie), powiedzieli mi ze z ukladem wspomagania jest wszystko w najlepszym porządku i wg nich to efekt zbyt niskich (minimalnie) obrotów jałowych - że niby pod obciążeniem te wibracje się pojawiają. Fakt ze przy wiekszych obrotach - tak powyżej 1000 terkotania podczas kręcenia nie słychać, ale wczoraj poraz pierwszy podczas przejazdzki po miescie słyszałem i delikatnie czułem te wibracje podczas postoju na swiatłach bez dotykania kierownicy...
Dziś jade zgodnie z sugestią mechaniorów na poprawke ustawienia pompy do tego drugiego warsztatu, ale mam watpliwości czy napewno to wina obrotów. Mam nadzieje ze zgodnie z prawem muprhyego, wibracje nie ustaną jak zajade na miejsce (tak jak to bylo wczoraj
).
Czy ktoś spotkał się w swoim tdsie z podobnym defektem? Może macie jakies sugestie?
Słychać i czuć wibracje w układzie kierowniczym. Nawet nie trzeba kręcić - wystarczy wywrzeć presję na kierownicę w którąkowiek ze stron (oczywiscie chodzi o obrót). Wrażenie jest takie jakby pasek przepuszczał na którymś z kół - na przykład pompy wspomagania.
Co śmieszniejsze, nie jest to regularne - efekt czasem ustępuje. Wczoraj gdy odbierałem auto z tego pierwszego warsztatu po poprawce geometrii (mieli w tym czasie wytropić co mi terkocze we wspomie), powiedzieli mi ze z ukladem wspomagania jest wszystko w najlepszym porządku i wg nich to efekt zbyt niskich (minimalnie) obrotów jałowych - że niby pod obciążeniem te wibracje się pojawiają. Fakt ze przy wiekszych obrotach - tak powyżej 1000 terkotania podczas kręcenia nie słychać, ale wczoraj poraz pierwszy podczas przejazdzki po miescie słyszałem i delikatnie czułem te wibracje podczas postoju na swiatłach bez dotykania kierownicy...
Dziś jade zgodnie z sugestią mechaniorów na poprawke ustawienia pompy do tego drugiego warsztatu, ale mam watpliwości czy napewno to wina obrotów. Mam nadzieje ze zgodnie z prawem muprhyego, wibracje nie ustaną jak zajade na miejsce (tak jak to bylo wczoraj
Czy ktoś spotkał się w swoim tdsie z podobnym defektem? Może macie jakies sugestie?