E34 2,5tds gaśnie po wizycie u mechanika
: 29 cze 2012, 11:54
Witam wszystkich! Mam taki dość (tak myślę) ciekawy problem. Mianowicie po odstawieniu swojego autka (jeszcze raz dopiszę: e34 525tds touring 95r automat) do mechanika tylko na wymianę przednich amortyzatorów zacząłem mieć problemy z dostawami paliwa
do silnika. Przed wizytą w warsztacie, nie miałem tego ani razu (no dobra, mialem dosc podobne objawy ale kilka-kilkanaście miesięcy temu i była to wina pompy paliwa) a po wyjechaniu z warsztatu (dosłownie, w drodze do domu z warsztatu) samochod zgasł mi 3 razy. Oczywiście po dojechaniu w nerwach (i skatowaniu rozrusznika
) zadzwoniłem do mechanika, który oczywiście wypiął się logicznym stwierdzeniem "przecież my tylko amortyzatory wymienialiśmy więc przy silniku nikt nic nie grzebał".
Z moich odczuć i obserwacji wynika, że samochód po odstaniu kilku godzin ciężko odpala - ale tylko za pierwszym razem (ucieka gdzies paliwo?) później ma problemy z odpaleniem dopiero jak awaryjnie zgaśnie w trakcie jazdy, jak sam go gaszę to odpala już super. Natomiast co do gaśnięcia w trakcie jazdy, to zaczyna gasnąć po pewnym czasie dopiero, jakby po otrzymaniu pewnej temperatury silnika i na niskich obrotach tj. np. przy dojeżdzaniu na światła, do zakrętu... Lub być może to jest też powiązane z wrzucaniem drugiego biegu, ponieważ jest to automat to również takie coś jako możliwość doliczam ponieważ nie wiem, czy mógł zostać uszkodzony jakiś czujnik może lub coś w tym stylu, niestety jestem zielony
nagrałem dwa filmiki dla uproszczenia:
Tutaj zobrazowałem sytuację z odpalaniem samochodu po pewnym dłuższym postoju:
http://www.youtube.com/watch?v=qh9X08bN ... e=youtu.be
a tutaj jest nagrana sytuacja kiedy samochód mi gaśnie:
http://www.youtube.com/watch?v=UMURW6r_ ... e=youtu.be
Chętnie wysłucham wszystkich pomysłów, czy mogli mi jakiś czujnik gdzieś uszkodzić, może cos podmienić, a może wizyta w warsztacie to czysty zbieg okolicznosci i np. chodzi o pompę paliwa znow?
ps. nie krzyczcie na mnie za ten rozrusznik, też mi go bardzo szkoda
a palące się błędy są od bardzo dawna i są nieszkodliwe: hamulce - odłączony czujnik (jakieś dziwne klocki hamulcowe z których czujnik się notorycznie odpinał więc odpiąłem kompletnie by nie zgubić w trakcie jazdy) air bag - kierownica była na chwilkę odłączona (próba przełożenia kierownicy z e39)
Z moich odczuć i obserwacji wynika, że samochód po odstaniu kilku godzin ciężko odpala - ale tylko za pierwszym razem (ucieka gdzies paliwo?) później ma problemy z odpaleniem dopiero jak awaryjnie zgaśnie w trakcie jazdy, jak sam go gaszę to odpala już super. Natomiast co do gaśnięcia w trakcie jazdy, to zaczyna gasnąć po pewnym czasie dopiero, jakby po otrzymaniu pewnej temperatury silnika i na niskich obrotach tj. np. przy dojeżdzaniu na światła, do zakrętu... Lub być może to jest też powiązane z wrzucaniem drugiego biegu, ponieważ jest to automat to również takie coś jako możliwość doliczam ponieważ nie wiem, czy mógł zostać uszkodzony jakiś czujnik może lub coś w tym stylu, niestety jestem zielony
nagrałem dwa filmiki dla uproszczenia:
Tutaj zobrazowałem sytuację z odpalaniem samochodu po pewnym dłuższym postoju:
http://www.youtube.com/watch?v=qh9X08bN ... e=youtu.be
a tutaj jest nagrana sytuacja kiedy samochód mi gaśnie:
http://www.youtube.com/watch?v=UMURW6r_ ... e=youtu.be
Chętnie wysłucham wszystkich pomysłów, czy mogli mi jakiś czujnik gdzieś uszkodzić, może cos podmienić, a może wizyta w warsztacie to czysty zbieg okolicznosci i np. chodzi o pompę paliwa znow?
ps. nie krzyczcie na mnie za ten rozrusznik, też mi go bardzo szkoda